5 najlepszych porad urodowych, jakie dostałam w życiu. #TydzienPielegnacji

Ach! Gdybym wiedziała w wieku lat 20 wszystko to, co napiszę Wam teraz, to dzisiaj wyglądałabym 10 lat młodziej i nie miała tylu przebarwień na twarzy. Bo choć teraz dbanie o siebie właściwie idzie mi dość sprawnie, wiele kluczowych prawd o prawidłowej pielęgnacji poznałam na przestrzeni 3 ostatnich lat.


Wam je zdradzę wcześniej!


Wszystko, co moim, dermatologów i kosmetologów zdaniem jest najważniejsze w dbaniu o swoją twarz tak, by była zdrowa, promienna i gładka.

Szczególnie zależy mi na tym, by dotrzeć do tych z Was, które mają teraz 20-25 lat i nie widzą większego sensu w zawracaniu sobie głowy widmem nadchodzących zmarszczek i przebarwień. Zaufajcie, warto mimo wszystko przeczytać i spróbować te zasady wprowadzić w życie. Zdrowa skóra jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Podziękujecie za 10 lat, gwarantuję.


1/ Dbaj o szyję tak, jak o twarz

Gdybym to wiedziała jako 20-latka, nie żyłabym obecnie w stanie permanentnej wojny z wielką poprzeczną zmarszczką na szyi. Oczyszczasz buzię? Ten sam żel przeciągaj na szyję. Robisz peeling enzymatyczny? Nie zapomnij o szyi! Idziesz na kwasy do kosmetyczki? Poproś o przynajmniej 1 zabieg z serii też dla szyi. Nie chodzi tylko o to, by szyję smarować kremem nawilżającym. To jest ta część twarzy (poza okolicami oka), która najszybciej straci napięcie, obrośnie w zmarszczki, stanie się wiotka.

Moja zadanie od ponad roku: rób dla szyi to samo, co dla twarzy (czyli myj, tonizuj, złuszczaj, maseczkuj, nakładaj serum i krem). Działa!


2/ Demakijaż to podstawa!

Tak głosi każda reklama płynu micelarnego, prawda? Tymczasem micel to nie jest najlepszy pomysł na skuteczne oczyszczanie z brudu i makijażu. A przynajmniej nie solo, i nie na co dzień. Nie chodzi o to, by nie chodzić spać w makijażu NIGDY. A raczej by ZAWSZE zmywać makeup do zera. I chodzić spać z czystą skórą.

Jeśli nosisz zastygające podkłady, podkłady z filtrem (nawet SPF 15), kremy BB lub kremy ochronne z filtrem, oczyszczanie olejkami to konieczność. Jeśli żyjesz w mieście pełnym spalin i zanieczyszczeń – skóra podziękuje, gdy się ich pozbędziesz każdego wieczoru.

Jeśli do mycia buzi używasz żelu z peelingiem 2w1 – wyrzuć go do kosza. Albo zużyj do ciała. Bo w demakijażu nie chodzi o to, żeby sobie ścierać twarz, tylko by rozpuścić brud, pot, makijaż, filtry, zanieczyszczenia czymś tłustym, a potem usunąć resztki delikatnym środkiem do mycia. To takie proste, a wciąż czytam i słucham o dziewczynach, które myją się tylko micelami i mydłem, albo – o zgrozo! – chusteczkami do demakijażu.

Wpis o tym, jak prawidłowo wykonać podwójne oczyszczanie. Wpis o szkodliwości płynu micelarnego.


3/ Nie walcz z pryszczem!

Wiele młodych dziewczyn ma problem z przetłuszczaniem cery i/lub wypryskami. Co robią? Pędzą do Rossmanna albo apteki, kupują żel Niszcz pryszcz, krem Totalny matt i tonik, z którego zionie alkoholem, jak od wujka Gienka po imprezie.

A wiecie, co zrobić powinny? Jeśli problem jest duży, to pójść do dermatologa. Jeśli niewielki – do tej samej drogerii czy apteki, ale po zupełnie inne produkty. Zamiast matowić, wysuszać i trzeć (co doprowadzi tylko do wysypu pryszczy, zwiększenia błyszczenia i jednocześnie wysuszenia skóry) trzeba zrobić skórze SPA nawilżająco-złuszczające.

Dokładne oczyszczanie bez alkoholu, złuszczanie peelingami enzymatycznymi (które nie roznoszą bakterii jak granulkowe) i porządne nawodnienie buzi tonikami, serum i kremami o lekkiej konsystencji, na pewno poprawi stan zmęczonej niszczeniem pryszczy cery.


4/ Nawadniaj!

Każda pielęgnacja kończy się kremem nawilżającym, prawda? I dobrze, bo nawilżenie to jeden z najskuteczniejszych sposobów zapobiegania zmarszczkom. Ale! Tyle się mówi o nawilżaniu, a gdzie jest nawadnianie?

Przecież żeby wodę w naskórku zatrzymać, trzeba ją tam najpierw dostarczyć. Temu służą toniki (gdy czytam, że tonik to niepotrzebny krok w pielęgnacji, mam dreszcze, serio), serum, esencje, lekkie emulsje i maseczki w płachcie. Temu służą porady, by pić co najmniej 1,5 litra czystej wody dziennie (bo nawadniamy się także od wewnątrz). Krem nawilżający to must have, zgadzam się. Ale w większości przypadków nie wystarcza, by mieć gładką, nieprzesuszoną, nieprzetłuszczoną, jędrną i napiętą skórę.

Na początek wystarczy tonik. Można go przecież użyć jak serum – poznaj metodę 7 skin.


5/ Złuszczaj! Byle mądrze.

Przyznaję, jestem jedną z tych osób, która w wieku lat dwudziestu kilku lubiła gruboziarniste peelingi. Szorowałam skórę do czerwoności. Teraz wiem, że robiłam sobie mikrouszkczodzenia na skórze i roznosiłam bakterie, które powodowały wysyp pryszczy.

Nie mówię, by unikać peelingów ziarnistych jak ognia. Ale zdecydowanie każdy powinien mieć wiedzę, że to jest dodatkowa opcja złuszczania, nie podstawa. Większość z nas ma cerę mniej lub bardziej wrażliwą (że naczynkowcy – wiadomo, ale czy wiecie, że cera trądzikowa też jest najczęściej wrażliwa?) i mechaniczne pocieranie jej małymi szorstkimi granulkami może ją tylko wkurzyć.

Peeling enzymatyczny działa tak samo, kosztuje tyle samo (Tołpa z Rossmanna ok. 25zł), a podrażnia znacznie mniej. A jeśli do pielęgnacji jesienią i zimą dołączycie delikatny preparat z kwasami (np. The Ordinary Lacitc Adid 10%), buzia będzie bardziej gładka, jędrna i oczyszczona.


PS: Bo o tym, że chronimy się przed słońcem CO-DZIEN-NIE jeszcze pogadamy, OK?



Kosmetyki z tego wpisu:

  1. Krem oczyszczający Farmacy (kupisz tu). Świetny i dostępny w Polsce (w przeciwieństwie do wielu koreańskich kosmetyków tego typu) balsam do demakijażu o dobrym składzie. Skuteczny, łagodny.
  2. Krem pod oczy Hada Labo (tu). Żelowa formuła, ale świetnie nawadnia skórę i nie pozwala wodzie zbyt szybko odparować z naskórka. Znakomita jakość w niezłej cenie.
  3. Krem Farmacy z miodem (tu). A właściwie żel – lekki kosmetyk nawilżający dla każdej cery, nawet trądzikowej i tłustej. Ma działanie przeciwbakteryjne i regenerujące, a w ogóle nie wysusza!
  4. Tonik-mgiełka Lush. Świetnie nawadnia i odświeża, poprawia komfort skóry po myciu.
  5. Krem z filtrem SPF30 NIOD (tu). Filtr miejski i baza pod makijaż w jednym. Więcej o nim już wkrótce.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x