5 sprawdzonych sposobów na suchą i podrażnioną skórę ciała zimą.

Jeśli kochasz zimowe spacery, śnieg i mróz, to ten wpis jest dla Ciebie. A jeśli zima nie jest Twoją ulubioną porą roku, a na samą myśl o niskiej temperaturze, czujesz się gorzej to.. Również nie odchodź od ekranu.

Mróz, wiatr, śnieg, smog, centralne ogrzewanie, skutecznie pogarszają kondycję naszej skóry. A w pakiecie jeszcze stres (bo święta, prezenty, koniec roku i deadline w pracy…), dają razem mieszankę wybuchową.


Usiądź wygodnie, bo chcemy opowiedzieć o kilku Blessowych sposobach na ochronę i regenerację przesuszonej, podrażnionej, uwrażliwionej skóry podczas zimy.


Jedz dobrze!

Bo przecież mądra dieta, to pierwszy krok ku idealnej skórze. Zimą potrzebujemy szczególnego wsparcia i witamin, dlatego rozpieszczaj się zielonymi warzywami (np. w postaci koktajlu na drugie śniadanie), do herbaty dodawaj imbir, cytrynę i miód (na odporność!), zamień mięso na ryby i owoce morza. Nie rezygnuj z tłuszczu! On potrafi nawilżać od wewnątrz i uzupełnia niedobory witamin i kwasów omega. Dlatego sałatki podaje się z dressingiem z oliwy, a do koktajlu warto wrzucić kawałek awokado. No i pij dużo wody oraz ziołowych/zielonych herbat.


Zrób foot spa.

Problemy z suchą, popękaną skórą stóp? Niestety, znamy je z autopsji. I wiemy, że takiego problemu nie rozwiąże po prostu wcieranie balsamu czy kremu, który akurat jest pod ręką. Skóra wymaga większej uwagi. Nasz patent? Tuż przed położeniem się spać aplikujemy bardzo grubą warstwę dermonaprawczego kremu do stóp Emolium Skin Repair, wykonujemy masaż stóp – delikatnie ugniatamy i masujemy skórę, by ją rozgrzać. Następnie zakładamy skarpety. Mocznik zawarty w kremie wygładza, rozmiękcza i regeneruje nawet zrogowaciały naskórek. Taki rytuał powtarzamy dwa razy w tygodniu. Walka z popękaną skórą stóp jest trudna i wymaga cierpliwości. Ale z odpowiednio gęstym kremem, który ma zbalansowany skład (czyli zarówno nawilża, regeneruje, jak i jest emolientem – zapobiega ponownej ucieczce wilgoci ze skóry), poprawa przychodzi już po tygodniu.


Nie przegrzewaj.

Lubimy, gdy jest zbyt ciepło. Zwłaszcza w domu, kiedy grzejniki są rozkręcone na maksa, mieszkanie nie wywietrzone, a powietrze suche i drapiące w gardle. Lepiej zmniejszyć lekko temperaturę – nasz organizm się szybko przyzwyczaja. Przyda się również nawilżacz powietrza, czyli pojemnik z wodą (i kilkoma kropelkami olejków eterycznych, np. eukaliptusa) powieszony na kaloryferze. Poza tym, lepiej pracuje się w domu, kiedy jest nieco chłodniej – siostry Bless mówią to z doświadczenia, bo obie mamy biura we własnych mieszkaniach. A suche powietrze kaloryfera w biurze oraz mróz poza nim, to niestety gotowy przepis na przesuszenia i podrażnienia skóry.


Noś się z głową.

Im jesteśmy starsze, tym bardziej rozumiemy, jak ważne są zimą czapka i szalik. No i oczywiście rękawiczki, bo nic tak nie podrażnia skóry dłoni, jak wystawianie ich na mróz. Jeśli jednak skóra dłoni już się przesuszyła, jest zaczerwieniona, pojawiły się suche skórki, zadziorki i szorstkość, trzeba zregenerować skórę. I otulić ją kremem.

Jako kurację regenerującą polecamy kąpiel wodną w naparze z nagietka- wystarczy zalać wrzątkiem 2 łyżki herbaty z nagietka (dostępna za grosze w każdej aptece), poczekać aż wystygnie, nasmarować dłonie bardzo grubą warstwą odżywczego kremu do rąk Emolium Skin Repair dermo odnowa (zawiera witaminy, prebiotyk Biolin wzmacniający naskórek) i włożyć je na kilka minut do lekko ciepłego naparu. Nagietek stymuluje krążenie i rozgrzewa, a krem doskonale nawilża, zmniejsza uczucie swędzenia i suchości. Kremami do rąk warto się zresztą otoczyć. Mieć je pod ręką w domu, w pracy i torebce. I używać kilka razy dziennie. Nasz patent? Krem przy komputerze i w łazience samą swoją obecnością przypomina, by po myciu rąk i podczas pracy zadbać o komfort skóry dłoni.


Chroń i regeneruj.

Nie ma trudniejszego okresu dla skóry ciała, niż zima. Na pewno zauważyłyście, że gdy temperatura za oknem spada, skóra traci wszelki balans i zaczyna się przesuszać. Mało tego! Lubi się uwrażliwić, rogowacieć (hej łokcie i kolana!) i nie tolerować ulubionych balsamów. Stan skóry pogarszają dodatkowo przebyte mniejsze i większe infekcje, częste zmiany temperatur, zbyt gorące kąpiele/prysznice. Cóż, witajcie w naszym świecie. Tam, gdzie przez większość roku skóra w ogóle nie woła o balsam czy olejek do ciała, a teraz mogłaby w nim się topić. Dobrym wyborem będzie balsam dermo-naprawczy do ciała Emolium Skin Repair, który odpowiednio nawilży i zadba o spierzchniętą skórę.


Jak zauważyłyście, we wpisie kilka razy pojawiły się kosmetyki Emolium Skin Repair. Tę serię testowałyśmy przez ostatni miesiąc i to ona poprawiła stan naszej skóry. To siostrzana linia klasycznego Emolium, czyli dermokosmetyków dla bobasów oraz dorosłych lub  osób z problemami skórnymi (w tym atopią). Wszystkie linie łączy dostosowanie składu i działania do skór wrażliwych i podrażnionych, natomiast Emolium Skin Repair dedykowana jest dodatkowo cerom dojrzałym. I delikatnie pachnie marcepanem!

Kosmetyki zawierają bardzo dużo składników regenerujących i ochronnych, m.in. prebiotyk Biolin, który wspomaga naturalną równowagę flory bakteryjnej skóry, dzięki czemu staje się ona odporna na podrażnienia.  Chronią też barierę naskórkową, a przez to przeciwdziałają przesuszaniu, zawierają witaminy (odżywiają, chronią przed wolnymi rodnikami, zapobiegają przedwczesnemu starzeniu), mocznik (świetny nawilżacz, szczególnie do skóry zrogowaciałej), kwasy AHA (delikatnie złuszczają, nawilżają) i nawilżający aloes.

Balsam do ciała i krem do rąk i stóp Skin Repair  mają bogate konsystencje i bardzo dobrze i szybko się wchłaniają. I najważniejsze: naprawdę poprawiają stan skóry, a kosztują tyle samo, co zwykłe kosmetyki z drogerii (każdy ok. 20 zł). Kupicie je w aptekach i przez internet.


Wiele z nas skupia się na dbaniu o skórę twarzy, szyi i dekoltu, całkiem zapominając o ciele.
A przecież i ono lubi być dopieszczone i dobrze chronione.



Wpis powstał we współpracy z marką Emolium.
Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x