6 sposobów, jak kupować lepsze kosmetyki? Wegańskie, ekologiczne lub cruelty-free

Jak wybrać kosmetyk, który nie tylko dobrze działa na nasze włosy, czy ciało, ale też robi coś więcej? I czy na pewno to, co ekologiczne, etyczne i cruelty-free musi być drogie? Pomysł na ten wpis podpowiadaliście Wy! Wielokrotnie dawaliście znać na naszym Instagramie, że chcielibyście widzieć na Bless więcej kosmetyków nietestowanych na zwierzętach, wegańskich, z dobrym składem. Jednocześnie dajecie znać, że nie do końca wiecie, jak wybierać kosmetyki, by miały jak najlepsze działanie, ale też ich zakup wspierał planetę, dzięki mądrym codziennym wyborom.


Podpowiemy, na co zwrócić uwagę, by kupować kosmetyki skuteczne i dobre dla skóry i włosów, ale też dla otoczenia.



1/ Czytaj etykiety


Kupując kosmetyki analizujesz skład, sprawdzasz cenę, kierujesz się wyglądem opakowania? Jasne, to bardzo ważne. Ale podczas wizyty w drogerii warto przestudiować etykiety kosmetyków nieco dokładniej. Możesz się miło zaskoczyć! Na etykietach (lub pudełkach) kosmetyków znajdziesz informacje o składzie (o tym jeszcze za chwilę), ale też dodatkowe informacje, które mogą okazać się kluczowe przy dokonywaniu wyboru. Na przykład informacja o materiale opakowania oraz przyznanych kosmetykowi certyfikatach.


2/ Sprawdź, czy kosmetyk który chcesz kupić, jest wegański


Jeśli jesteś wege, ta informacja będzie na wagę złota. A jeśli nie, i tak dobrze jest wiedzieć, prawda? Gdy kosmetyk jest wegański, będzie miał na opakowaniu zielone logo ze słonecznikiem i napisem Vegan (przyznawane przez VeganSociety) lub certyfikat V-label, przyznawany przez Europejską Unię Wegetariańską (żółto-zielone logo z napisem Vegan). Logo na butelce potwierdza, że kosmetyk nie zawiera żadnych składników odzwierzęcych.


3/ Zwróć uwagę na opakowanie


Ale nie tylko to, czy jest ładne i poręczne. Chodzi o materiały, których użyto do jego wytworzenia. Głównie o plastik, w który zapakowany jest kosmetyk. Tak, plastik jest wygodny. Ale może też być szkodliwy dla środowiska. Warto więc sprawdzać czy po pierwsze nadaje się do recyklingu, a może (to nawet lepiej) czy opakowanie nie powstało czasem z odzyskanego plastiku. Jeśli butelka/tubka jest opakowaniem pochodzącym z recyklingu to zdecydowanie warto kupić opakowany tak kosmetyk!

To działa też przy kosmetykach do makijażu. Jak? Lepiej wybierać np. cienie w kasetkach kartonowych lub metalowych, niż w plastiku. Jeszcze wyższy poziom świadomości podczas zakupów to wybór cieni/bronzerów/rozświetlaczy pojedynczych i przełożenie jej do kasetek magnetycznych wielokrotnego użytku.


4/ Nie tylko skład


Skład kosmetyku jest ważny. Ale nie chodzi tylko o to, co jest w butelce, ale też w jaki sposób zostało pozyskane i ile zapłacono ludziom, którzy dany składnik sprzedali firmie kosmetycznej. Oczywiście takich informacji nie znajdziesz na każdym opakowaniu, ale bardzo pomocne jest sprawdzanie stron internetowych producenta lub… śledzenie mediów. Marki chwalą się działaniami proekologicznymi, wspieraniem zrównoważonego rozwoju, działalnością charytatywną i działaniem w ramach fair trade (sprawiedliwego handlu).

Pomyśl, jeśli masz do wyboru kosmetyk, o którym nie wiesz nic poza składem, a ten, gdzie producent potwierdza, że uczciwie zapłacił za składniki, wspierał lokalną społeczność i dbał o środowisko naturalne, który jest lepszy?


5/ Nie używasz? Podaj dalej!


To się zdarza każdemu. Kupujesz kosmetyk i z jakiegoś powodu nie sprawdza się u Ciebie. Możesz próbować użyć go do innych celów (żel pod prysznic może być przecież mydłem w płynie, a krem do twarzy kremem do ciała). Ale jeśli się nie da, nie wyrzucaj, nie przetrzymuj w szafkach. Jest naprawdę mnóstwo miejsc, gdzie można przekazać kosmetyki potrzebującym! Rozejrzyj się wśród znajomych, podpytaj w rodzinie, sprawdź najbliższe domy dziecka.



6/ Sprawdź ceny


Jeśli znajdziesz już dobry produkt lub markę, która wzbudza zaufanie i spełnia Twoje standardy, czas na kontrolę ceny. Kosmetyki wegańskie wciąż kojarzą się z wysoką ceną, a naprawdę tak już nie musi być.

Super przykładem jest nasze najnowsze odkrycie do ciała/włosów, czyli marka Love Beauty and Planet. To kolekcja kosmetyków – szampony, odżywki, balsamy i maski, których opakowania pochodzą w 100% z plastiku z recyklingu. Dodatkowo są wegańskie i cruelty-free (co potwierdził certyfikat PETA). Nie są testowane na zwierzętach, a co też superważne – składniki kompozycji zapachowych są pozyskiwane w etyczny sposób. I wiecie co? To jest marka dostępna w drogeriach Rossmann! Butelka szamponu czy odżywki kosztuje w cenie regularnej 34,99 zł, ale jest to butelka mieszcząca 400 ml produktu.

Miałyśmy okazję przetestować na razie dwie linie tych kosmetyków – kokosową (na objętość) oraz różaną (do włosów farbowanych). Obie przepięknie pachną (kompozycje zapachowe są pochodzenia naturalnego), nie zawierają silikonów (zastąpione zostały organicznym olejem kokosowym) i bardzo dobrze nadają się do codziennej pielęgnacji. Włosy są puszyste, lekkie, oczyszczone i odżywione.

Marka Love Beauty and Planet udowadnia, że można mieć wszystko. Jakość, wygląd, wartości. No i dobrą cenę.


A co, jeśli nie chcesz być eko na 100%?


Spokojnie. Nie grzmimy, że trzeba natychmiast wyrzucić wszystkie kosmetyki i zmienić podejście o 180 stopni. Od rewolucji lepsza jest ewolucja, a nawet jedna drobna zmiana może być początkiem tej większej. Bo choć nie musisz robić nic, warto się przekonać, że nawet drobne codzienne zakupy w drogerii mogą pomagać żyć lepiej. Tobie, zwierzętom, przyrodzie i… ludziom na drugim końcu świata.


Small acts of love


Drobne, codzienne czynności, które zmieniają życie na lepsze. To właśnie small acts of love. Mogą być dla siebie, zdrowia swojego i najbliższych. To także działania proekologiczne, charytatywne. Nie są przesadnie skomplikowane, a dają szybkie efekty i poczucie, że zrobiło się coś dobrego. U nas to np zmiana przyzwyczajeń żywieniowych – obiecałyśmy sobie jeść mniej mięsa (w trosce o zdrowie swoje i los zwierząt z masowych hodowli), a więcej owoców i warzyw. Robić zakupy częściej, a mniejsze (i nie marnować jedzenia). Postanowiłyśmy też nie chomikować kosmetyków i wszelkie nadprogramowe produkty (czy kupione, czy z paczek PR) oddawać rodzinie, przyjaciołom i dziewczynom z pobliskiego domu dziecka. Z tych drobnych, a dobrych zmian wynikła jeszcze jedna – mniej śmieci w koszu. Szczególnie plastikowych opakowań.



A Wy? Jakie małe-wielkie zmiany wprowadzacie do codziennego życia?


Wpis przygotowany we współpracy z Love Beauty and Planet.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x