Ach ten Gatsby…

Projektanci i filmowcy krzyczą, że powróci w wielkim stylu. I czy będziemy spoglądać w filuterne oczy Leonardo Di Caprio czy w męski wzrok Roberta Redforda to pewne jest, że świat znów pokocha jazz, prohibicję i słodki upadek wszelkiej moralnej ostoi. Dziewczęta włożą sukienki z obniżoną talią, a we włosy wepną pióra i toczki.Jeszcze chwilka, jeszcze troszkę…

Ja swego Gatsbiego próbuję rozgryźć w połączeniu z kontrastującym, ciężkim stylem. Stąd skórzana kurtka i kopertówka ozdobiona fikuśnymi zamkami. Bo w końcu skoro wolność, swoboda i totalna bezpruderyjność to łączenie pościelowego materiału sukienki, koronek i wygodnych block heels nie może zaszkodzić.

Dokładnie tak przywitałam jeden z pierwszych dni wiosny. Jeszcze nie tej astronomicznej, ale już pełnej energii. I czasem, całkiem z zaskoczenia, na drodze człowieka staje ściana… trochę brudna, odrapana, ale jakaż fotogeniczna!

Tak oto dążymy naprzód, kierując łodzie pod prąd, który nieustannie znosi nas w przeszłość.
Lena ma na sobie:
Sukienka – Camaieu
Marynarka – Atmosphere
Kurtka – no name
Pierścionek – H&M
Buty – no name, @
Torebka – Monnari

 

Pamiętajcie o konkursie! Jeszcze tylko do czwartku macie szanse wygrać 10 bransoletek by Dziubeka! – kliknij

Tekst: Lena
Foto: Lona

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x