bareMinerals: kosmetyki z metką nude

Pamiętacie nasz ostatni post o imprezie Sephora Trend Report? Między nowościami marek, omawiałyśmy również trendy makijażowe na nadchodzący sezon. Wśród nich, bezkonkurencyjna, okazuje się tendencja „nagiego” malowania. Oczywiście nie chodzi o to, by zrobić sobie detoks od kosmetyków kolorowych (kto by umiał, hym?), ale wprowadzić do swojego codziennego makijażu odrobinę naturalnych elementów – wypoczętej świeżej skóry, zdrowego rozświetlenia, słodkich policzków w kolorach naturalnych pąsów oraz promyków słońca błąkających się na naszej twarzy. Może być bardziej bronze lub glam, byle w wersji „nagiej”. Sprzymierzeńcem do wiosennych eksperymentów są kosmetyki o lżejszych, bardziej przyjaznych naszym skórom formułach.

My już od kilku miesięcy czerpiemy ogromną przyjemność z testowania produktów bareMinerals i po raz kolejny chcemy pokazać Wam, że minerały potrafią świetnie funkcjonować w codziennym i wieczorowym makijażu.

bareminerals-csmetics (3) bareminerals-csmetics (8)

Serum czy podkład?

Pur Eclat bareSkin to nic innego jak wodniste, odżywcze serum połączone z podkładem. Bardzo lubię wielofunkcyjne kosmetyki, zwłaszcza kiedy mam szansę nawodnić moją skłonną do przesuszeń skórę. Według producentów możemy stopniować poziom krycia kosmetyku, ale wydaje mi się, że najlepiej go nazywać średnio kryjącym z możliwością uzyskania krycia mocnego. Jednak z nim trzeba bardzo uważać; przy zbyt dużej ilości produktu zauważyłam lekkie osadzanie się w załamaniach skóry. Niezbędne staje się zagruntowanie serum odpowiednim pudrem (ja polecam w duecie z doskonałym Mineral Veil, również bareMinerals – to moje odkrycie 2015 roku!).

Kosmetyk zawiera również bardzo dużą dawkę składników, które dbają o naszą skórę – komórki macierzyste bzu czy witaminę C. Ich zadanie, to nie tylko chwilowe wyrównanie kolorytu skóry, ale również rozjaśnienie przebarwień. Najlepiej aplikuje mi się go palcami, ale by uzyskać naturalny i długotrwały efekt wspomagam się blenderem. Podkład-serum spodoba się posiadaczkom skóry suchej, normalnej i mieszanej, lecz nie bardzo tłustej. Jego formuła jest odrobiną oleista, ale nie nieprzyjemna. Bardzo dobry produkt do dziennego, lekkiego makijażu, którego nie chcemy czuć na skórze. Najbardziej uważałam na okolice nosa; u mnie niestety lubią się ważyć lub przesuszać. I w tym wypadku niezbędny okazuje się dobry primer i mocne nawilżenie.

bareminerals-csmetics (4) bareminerals-csmetics (7)

Magiczna różdżka

Palec do góry podnosi ten, kto nie ma w swojej kosmetyczce choć jednego korektora-rozświetlacza. Czy jest ktoś taki na sali? Jeśli tak, to proszę o wytłumaczenie i jednocześnie zapewniam, że posiadanie takiego kosmetyku daje wiele frajdy. Oczywiście, że dziewczyny borykające się z zasinieniami pod oczami mają „przerobione” korektory umiejące ukryć te mankamenty. Ale korektor rozświetlający to również doskonała zabawka dla tych, którzy cenią sobie przyjemny błysk i osławiony glow.

Kremowy korektor w różdżce Stroke of Light to rewelacyjny produkt do rozświetlania okolic szczytów kości policzkowych, kącików między oczami, łuku kupidyna, czubka nosa i brody, a także definiowania linii brwi. Produkt pięknie i bardzo subtelnie rozświetla, więc nie mam obaw, by nałożyć go nawet z dziennym makijażem na brodę czy nos. Nie musimy się martwić o brzydkie, nieestetyczne świecenie w srefie T.

Dzięki lekkiej, ale gęstej konsystencji równie dobrze sprawdza się pod oczami. Nie osadza się, jest trały, kryjący. Wady? Nie zauważyłam!

bareminerals-csmetics (11) bareminerals-csmetics (13)

Szminka na medal

Wiecie, ze jestem na etapie przymiarek do przejrzenia, przeliczenia i rozeznania się w mej kolekcji szminek? To wymaga czasu i światła dziennego, to pewne. Ale wśród moich zapasów jest jedna pozycja bareMinerals, Moxie w kolorze Fly High. To jeden z drobiazgów, które przywiozłam sobie z wycieczki do USA. Niestety barwa ta jeszcze nie jest dostępna w Polsce. Ale… i tak warto opowiedzieć Wam o świetnej formule pomadek.

To bardzo kremowe, gęste i świetnie sunące po ustach kosmetyki. Zawierają w sobie olejki, witaminę A, C i E. Jednym słowem – kolorujemy i bardzo nawilżamy.

Wykończenie szminki oscyluje gdzieś pomiędzy naturalnym kremem, ale subtelnym zmatowieniem. To doskonała propozycja na dzień; wymaga poprawek co 3-4 godziny, ale można to zrobić nawet bez użycia lusterka.W ofercie Sephory dostępny jest m.in. nowy kolor Chase Your Dreams, który prócz wyśmienitej formuły, opakowany jest w złote, eleganckie opakowanie. Cacuszko!

Znacie kosmetyki bareMinerals? Jesteśmy ciekawe Waszych opinii! Polecamy jeszcze zerknąć na nasz test o bardzo kompaktowym zestawie do konturowania Ready to Go, o tutaj.

bareminerals-csmetics (17)bareminerals-csmetics (16)

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x