Post o tym, dlaczego bojfrend jest lepszy od męża.

Z bojfrendem układ jest prosty: mnie ma być wygodnie, jemu wygodnie,
a jak coś uwiera, to się rozstajemy.

Być może mąż jest marzeniem wielu (ponoć to gatunek wymierający), ale w prawdziwym życiu, czyli tym co wydarzy się po ‚I żyli długo i szczęśliwie’, ‚Możesz pocałować pannę młodą’, a nawet ‚Gratulacje, to syn’ czasem warto takiego jegomościa posłać na górę z rowerem (i z kolegą). A niechaj sobie zjeżdża po tych górskich szlakach!

Tymczasem ja wskakuję w wygodnego bojfrenda i idę poszwędać się po Szczyrku. A im bardziej dziurawy ten bojfrend, im bardziej wymięty, sprany, jakiś taki wczorajszy – tym lepiej. Bo z bojfrendem układ jest prosty: mnie ma być wygodnie, jemu wygodnie, a jak coś uwiera, to się rozstajemy.

Najlepsze, że bojfrendowi wszystko pasuje. Obcasy, trampki, kapelusze, koszule, tiszerty, ramoneski, płaszcze, cekiny, dzikie węże, graficzne wzorki, kowbojskie botki… Ta jego poszarpana natura buntownika dobrze układa się z każdym. I nawet jak mąż już z wyprawy rowerowej wróci, to jakoś obecność tego drugiego mu nie przeszkadza. Taki to jest bojfrenda czar.

Polowałam na niego rok i tak łatwo mi go z tyłka nie zedrzecie.

szczyrk_parfois_mango8 szczyrk_parfois_mango7 szczyrk_parfois_mango5 szczyrk_parfois_mango4 szczyrk_parfois_mango3 szczyrk_parfois_mango2 szczyrk_parfois_mango1 szczyrk_parfois_mango13 szczyrk_parfois_mango12  szczyrk_parfois_mango10

Bluzka Blue Shadow | jeansy Mango | botki Zara | torebka Parfois | kapelusz H&M |
płaszcz Romwe | naszyjnik Mollie

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x