Depilacja laserowa Idealnie: efekty po czwartym zabiegu

Pamiętacie mój wpis o tym, że podjęłam laseroterapię? Nazywam ją tak dlatego, że prócz bikini, depiluję również włoski na twarzy. Jestem właśnie po czwartym zabiegu i przychodzę z refleksją o tym, czy laser Sheer Light sprawdza się tak dobrze, jak obiecują producenci.

Bardzo ważne! Nim zdecydujecie się na pierwszy, lub kolejny, zabieg depilacji laserowej musicie odczekać sześć tygodni od ostatniej kąpieli słonecznej. Warto również znów pokusić się o próbę laserową, czy czasem nasza skóra nie jest zbyt wrażliwa.

W klinice Idealnie od samego początku przygotowano mnie, że na efekty depilacji laserowej trzeba czekać co najmniej kilka miesięcy. Choć już po drugim zabiegu zobaczę, że moje włoski staną się bardziej kruche, mniej widoczne, będą rosły znacznie wolniej.

I decydowanie, wszystko to widzę w strefie bikini. Po czwartym zabiegu nadal zauważam włoski (ubyło ich około 60%). Te, które pozostały są niezwykle kruche, dużo jaśniejsze i rosną znacznie wolniej. Być może będziemy musiały zrobić przerwę w terapii nieco dłuższą niż 5-6 tygodni, by włoski znów się wzmocniły i były podatne na światło lasera.

Jednak dla mnie najważniejsze jest to, co dzieje się na twarzy. A w zasadzie, to co działo się jeszcze pół roku temu. Dzisiaj niechciane włoski, to niemal pieśń przeszłości. Pozostało ich zaledwie kilka, i tylko na nie będziemy działać laserem za kilka tygodni.

Włoski na twarzy (wąsik, beczki, broda, szyja) są dla dziewczyny ogromnym powodem do wstydu. Często myślę, że one były przyczyną mojego uwielbienia dla ciężkich podkładów, które kryły zaczerwienienia i odrastające włoski. Nie wspominając nawet o braku spontaniczności, jaki mnie prześladował. No bo jak być „na luzie”, kiedy po jednym dniu miałam na głowie (buzi) moich największych wrogów?

Pojawienie się kilku włosków dzisiaj, to dla mnie ulga. ULGA. Wspólnie z kosmetologami z Idealnie w Katowicach pokonaliśmy coś, co było moim kompleksem przez ponad 10 lat! A jak wspominałam; próbowałam pozbyć się włosków epilacją, laserami, depilacją domową. Bezskutecznie. I wiecie co czuję?

Że to nie tylko zasługa lasera Sheer Light, ale pełnej kontroli i zaangażowania kosmetologów Idealnie. Bo telefony, maile czy smsy z pytaniem, jak się mam i jakie są postępy w leczeniu to norma. I nie, nie tylko dla blogerki. Dla każdego pacjenta. Pomoc w dobrze kosmetyków, a nawet wspólnie ustalenie diety (zakaz picia ziół czy zażywania suplementów) pojawił się dopiero wraz z przekroczeniem progu kliniki.


Kolejny wpis pojawi się po zakończeniu terapii. W tym momencie polecam Wam zabiegi laserami, okres jesienno-zimowy to perfekcyjny czas na depilację laserem.


A w tym wpisie dowiecie się, jak skutecznie walczyć z przebarwieniami i trądzikiem. Czyli o kwasach idealnych!

  • Super, że jesteś zadowolona z efektów! 🙂

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki
Akceptuj Cookie.
x