Dove – recepta na zniszczone wlosy?

Pielęgnacja włosów to trudny temat. Z jednej strony ekologia, z drugiej przyjemność stosowania. Smarujemy, masujemy, olejujemy. Chcemy ekologicznie, chcemy profesjonalnie. A co z kosmetykami drogeryjnymi? Czy one kompletnie nie mają szans w starciu z bio oraz professional? Wyzwanie podejmuje marka Dove, chcąc dostarczyć klientkom kosmetyki dopasowane do rodzaju i problemu włosów, na tyle łagodne, by ich kompletnie nie zniszczyć, ale o konsystencjach i efektach porównywalnych z działaniem kosmetyków fryzjerskich. Nasze włosy, głównie przez farbowanie, mają problemy ze zdrowym wyglądem, dlatego postanowiłyśmy przetestować dwie linie do włosów zniszczonych – niebieską, regenerującą oraz zieloną, do zniszczonych końcówek.

Lona testuje:
Linia przeznaczona do włosów o zniszczonych końcówkach – Dove Split Ends Rescue
1. Szampon do włosów 250 ml, cena ok. 11 PLN
2. Odżywka do spłukiwania 200 ml, cena ok. 11 PLN
3. Kuracja-serum bez spłukiwania 125 ml, cena ok 17 PLN

Tak mówi producent: Nowa linia produktowa Dove Split Ends Rescue zawiera technologię Active Sealing Serum, która odbudowuje włosy i widocznie redukuje rozdwojone końcówki. Zjawisko to jest wynikiem wykorzystania rewolucyjnego kompleksu, który zawiera 2 specjalnie dobrane składniki: naładowane ujemnie i dodatnio. Naładowane cząstki mogą przyłączać się zarówno do zniszczonej części włosa, jak i do siebie wzajemnie, dając efekt scalenia rozdwojonej końcówki. Active Sealing Serum działa spajając zniszczone końcówki podczas suszenia.
A tak mówię ja: Bardzo podoba mi się, że linia jet komplementarna. Fajnie widać to na przykładzie konsystencji produktów. Szampon lejący, dobrze wnika w przestrzenie między włosami, oczyszcza i delikatnie nabłyszcza, gęsta odżywka osadza się na włosach, zapewniając łatwe rozczesywanie i wrażenie pogrubienia włosów. Kropka nad i to serum i to właśnie ten kosmetyk chciałabym wyróżnić, bo dopiero w tym kroku widać działanie kondycjonujące (nie zrozumcie mnie źle, to nie jest tak, że szampon i odzywka nie działają, tylko o to, że one działają podobnie do innych linii, natomiast na końcówki działa właśnie serum). Bardzo fajnie wygładza i mimo kremowej konsystencji nie obciąża (a to dla mnie nowość, bo lubuję się tylko w olejkach właśnie dlatego, że wszystko co kremowe i bez spłukiwania oblepiało mi włosy i dawało efekt przyklapniętej fryzury). Mam z tymi kosmetykami tylko jeden problem – zbyt wiele obiecują. Redukcja 80% rozdwojoncyh końcówek po 3 użyciach? Come on!

Lena testuje:
Linia przeznaczona specjalnie do włosów zniszczonych – Dove Intensive Repair
1. Szampon do włosów 350 ml, cena ok. 18 PLN
2. Odżywka do spłukiwania 200 ml, cena ok. 11 PLN
3. Odżywka do włosów w sprayu 200 ml, cena ok 16 PLN

To linia, która jest na rynku już dobrych kilka miesięcy, więc pewnie wiele z Was miało szansę sprawdzić jak działa na strukturę włosa i poprawę jego kondycji. Przyznam szczerze, że z całego pakietu znałam odżywkę w sprayu, która całkiem nieźle służy mi podczas wyjazdów. Pomaga w rozczesywaniu, pięknie pachnie, a owy zapach utrzymuje się cały dzień. Jednak od trzech tygodni używam całego zestawu i przypatruje się zmianom. Co widzę? Na pewno nie jest tak, że moje włosy wyglądają jak z reklamy. Myślę, że to praca na kilka miesięcy. Na pewno wyjątkowo dobrze się rozczesują, a samo mycie włosów szamponem to duża przyjemność. Jest gęsty, dobrze się rozprowadza, równie dobrze spłukuje. Na pewno cena (a jest ona niezwykle przystępna) i jakość idą w parze. Zdecydowanie polecam. Z resztą w zestawie z odżywką. Kilka minut na włosach i mamy pewność, że żaden kołtun nie będzie mieć szans. Co ważne – nie przetłuszcza włosów. Cały zestaw oceniam nieźle, ale nadal czekam na „denko”.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x