Kawowe Smoky Eyes z Charming Mocha od Eveline – prosty tutorial makijażu i recenzja palety

Paletka, którą wybrałyśmy wspólnie na naszym story i do tego makijaż, o który prosiłyście wielokrotnie! Ten wpis powstał dzięki Wam i za Waszą namową.


Sprawdzam, jak sprawuje się nowość od Eveline – paletka Charming Mocha. A przy okazji zostawiam najprostszy i bardzo efektowny mejkap oka.



Paletka Eveline – Charming Mocha


Dwanaście cieni o trzech wykończeniach (maty, metaliczne i perła) schowane są w blaszanej, leciutkiej paletce. Nie mam wątpliwości, że zarówno opakowanie, jak i kolorystyka była inspirowana klasyczną serią Nude od Urban Decay. Wewnątrz palety znajdziemy dobrej jakości lusterko i dwustronny pędzel, o którym za moment.

Cena Charming Mocha waha się od ok. 33 zł do 49zł, w zależności, gdzie uda się nam ją kupić. W sklepach stacjonarnych, np. Rossmannie czy Hebe, wyższa cena, to cena pierwotna. Podczas promek i w drogeriach internetowych bez trudu kupimy ją w cenie ok. 35 zł. Łącznie dostajemy 12g produktów.

Przyznaję, że podoba mi się koncepcja nazywania kolorów cieni poprzez rodzaje kawy oraz ziaren. Jako smakoszka doceniam taki drobiazg.

  • Cienie błyszczące: najsłabiej wypada bledziutka perła Flat White – mało w niej błysku, nawet przy aplikacji na mokro. Za to cienie metaliczne (Machiato, Arabica, Iced Coffee oraz Americano) są maślane, mocno napigmentowane, wyraziste.
  • Cienie matowe: dużo dobrego można powiedzieć o matach. Są nasycone, dobrze się budują, rozcierają, odcienie są głębokie i ładnie skomponowane. To nie są kolory zaskakujące, ale całość jest zgrana i użyteczna. Najmniej sprawdził mi się odcień Latte – za jasny na cień transferowy, za ciemny na bazowy beż.

Charming Mocha jest dobrze skomponowana, lekka (dobra podczas podróży), prosta w obsłudze i zdecydowanie uniwersalna. To kolory dla każdej z nas, i w kategorii cieplejszych nudziaczków w zasadzie nie potrzebujemy nic więcej.

Pędzel dołączony do palety używam wyłącznie od strony puchatej. Strona płaska jest dość twarda i polecam aplikować nią jedynie cienie na mokro.


Jeśli szukacie dobrych narzędzi do malowania, to w tym wpisie poznacie nasze ulubione pędzle do blendowania.

charming mocha eveline

Skoro tu jesteście, to już zauważyliście zdjęcie z prostym tutorialem makijażowym. To bardzo prosty mejkap pasujący na dzień, wieczór, randkę czy wesele. I do każdego koloru oka! Zobaczcie, jak go zrobić.

  1. Na oko nakładam korektor i odrobinę pudru. Robię kreskę czarną kredką.
  2. Rozcieram kredkę ciemnym brązem (Doppio) i tworzę cieniem koci kształt.
  3. Dokładam jaśniejszy brąz (Irish Coffee) na całej powiecie, a brzegi, ku górze rozblendowuje jeszcze jaśniejszym brązem (Mocha).
  4. Rozcieram kolory i dokładam ciemniejszego brązu (Doppio) w zewnętrzny kącik.
  5. Niemal na całą ruchomą powiekę nakładam palcem cień błyszczący (Machiato).
  6. Dokładam ciemniejszego, błyszczącego cienia (Iced Coffee) od zewnętrznej strony oka.

Jeśli macie ochotę – możecie dorysować kreskę linerem. Dolną powiekę podkreślam na całej linii najciemniejszym brązem matowym (Doppio), rozcieram go jasnym brązem (Irish Coffee) i dodatkowo na dolną powiekę nakładam czarną kredkę. W wewnętrznym kąciku możecie dorzucić jasnego, błyszczącego cienia lub rozświetlacza.


Efektowny, szybki makijaż możecie zrobić w kilkanaście minut przy użyciu dwóch pędzli: dużego puchatego i mniejszego, bardziej zbitego. Proste? No pewnie!


Jeżeli w swej kolekcji nie macie bazowej, nudziakowej palety i nie chcecie inwestować nawet kilkuset złotych w brązowe cienie, to Charming Mocha będzie bardzo sympatycznym i bezpiecznym wyborem.

Przyda się także początkującym i ceniącym sobie proste, kobiece makijaże w kolorach kawy. Czarnej, mrożonej albo z mlekiem.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x