Flower spring prints!

Słońce rozszalało się na dobre i choć zima ani myśli na razie nas opuścić (nadal jest -5 w nocy!), mam ją w nosie. Nowa strategia brzmi: jeśli nie ma wiosny, udawaj że jest. I wiecie co? To działa! Także, tego… sorry ukochane Emu, ale chyba nadszedł dzień, by schować was do fancy żółtego pudełka (tak, tak, uwielbiam nie tylko buty, ale i opakowania po nich – magazynuję nawet bibułki i te plastikowe patyczki, które są w butach po zakupie).Wolę marznąć w peep toe niż poddawać się jej mroźnym dyktatom.
Bye, bye futra, see ya wełny!
 


Postanowiłam wykorzystać fart zakupowy z weekendu (udana wyprawa do Zary) i dodać kilka ulubionych rzeczy z szafy. Dzięki temu prostemu połączeniu mam miks trendów – są kwiatowe printy, pastele, przezroczystości, frędzle, no i… kawał porządnego drewnianego obcasa 😀 I kto by pomyślał, że te wszystkie kwiatki będą obfotografowane na jednej z najbardziej odrapanych i zaniedbanych ulic miasta Kiepury. Jakie to szczęście, że w Sosnowcu są jeszcze takie ściany, takie bramy, takie zakamarki.

Lona ma na sobie:
Sukienka – Zara
Marynarka – H&M
Torebka – Mango
Botki – Zara
Biżu, no name, Lilou, H&M
Pamiętajcie o konkursie! Ostatnia szansa, by wygrać 10 bransoletek by Dziubeka! – kliknij

Tekst: Lona
Foto: Lena

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x