Tytuł jest zasadny. I to z dwóch powodów. Wpierw o tym, o którym porozmawiać mogę z fanami brytyjskiego glam metalu. Fanami, którzy AD 28.02.2013 podążą równym kroczkiem na koncert kapelki The Sweet i „Uciekającego lisa” będą mogli usłyszeć na żywo. I temu gronu zazdroszczę niezwykle. Co prawda, gdyby mi się przydarzyła okazja wpaść na owo muzyczne wydarzenie na pewno strój skomponowałabym inaczej…Ale nie będzie mowy co by było jakby się wydarzyło.

O rudym płaszczu TideShe natomiast jak najbardziej. Co w nim fajnego prócz koloru? Ano krój, militarne zacięcia, skórzane wstawki. To wszystko razem całkiem nieźle sprawia, ze nie jest to wdzianko dla najgrzeczniejszych dziewczynek. Chociaż… W zestawieniu z zakolanówkami e-lady troszkę trąci panienką z dobrego domu. No, może nie najlepszego, ale jak dla mnie jest to już przejaw konformizmu! Bo jakoś tak już jest, ze kiedy zakładam zestawy nieco bardziej dziewczęce, to czuję że czegoś mi brak. Chociaż pod płaszczem schowana była koszulka Led Zeppelin i skórzana spódniczka, więc spokojnie – Lena jest nadal Leną.

TideShe coat   H&M cardigan  e-lady knee socks, tights |  Republika Artystyczna bracelet | Atmosphere clutch | Clarks boots
Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x