Złoto, symbol przepychu, bogactwa i dobrobytu. To także luksusu. A dla wielu fanek nowości modowych i kosmetycznych w tym sezonie jednoznacznie kojarzy się z barokiem. Równie mocno obfitującym w feerie blasku. Złoto to idealne rozwiązanie na wszelkie grudniowe dylematy prezentowe…
Trzy produkty, które zachwycą zupełnie różne kobiece temperamenty i z wielkim powodzeniem na momencik wprowadzą je w świat króla Midasa…

Krem Fontana Contarini Shock przeciwdziałający zmęczeniu i starzeniu się skóry.
Shock to świetna propozycja dla nas naszych mam, ale i w sytuacji kryzysowej, kiedy zbyt długo balowałyśmy, a dnia następnego trzeba wyglądać promiennie i świeżo, można spokojnie zrobić sobie pobudzająca kurację. Włoski kosmetyk schowany jest w pięknym cieszącym oko opakowaniu. Wygląda jak duża błyskotka. Ma bardzo lekką konsystencję, którą szybko się wchłania i pozostawia gładką twarz. Nieźle radzi sobie z poszarzałą skórą, i według eksperymentującej rodzicielki, skóra stała się przyjemniejsza w dotyku, bardziej jędrna i nie widać na niej oznak zmęczenia. Co do minusów, które są niemal namacalne – zapach. Niestety formuła nie przyciąga, zapach jest mocno intensywny, perfumowany, ale zupełnie nie w moim stylu. Jednak to pikuś przy efekcie rozjaśnienia! Cudo możecie znaleźć w Merlin.pl i zaznaczamy, że jego koszt to 160zł, więc to naprawdę luksusowa kuracja pobudzająca.
Perfumy Salvatore Ferragamo Signorina
Ukryte w cudownym flakoniku dziewczęce perfumy o słodkich nutach przywodzących na myśl włoskie, sielskie klimaty. Samo opakowanie rozmiękcza serca dziewcząt (i kobiet również!), które lubują się w pudrowych, uroczych bibelotach. Pod złotą kokardka skrywa się zapach pełen słodkości. Bo jak nie pokochać połączenia jaśminu, piwonii i róży z delikatną śmietanką panna cotta? Na samą myśl ślinka cieknie! Jako bazę mamy piżmo i paczulę, które w znakomity sposób podkreślają intensywności zapachowych łakoci. Zazwyczaj wybieram zapachy mniej dziewczęce, a klasyczne i mocne, jednak Signorina kompletnie zawładnęła mym sercem, a mąż tylko przyklasnął. Delikatny, bardzo elegancki, ale świetnie nadający się na dzień. Z każdej dziewczyny wydobędzie szykowną damę. 
 Loreal Nutri-Gold,  Krem na dzień 

Tym razem znów coś dla smakoszy! Loreal stworzyło bogatą w składniki odżywcze terapię nawilżającą, która świetnie poprawia jakość skóry 20 i 50-latek. We wnętrzu miodowego eliksiru znajdują się witaminy, lipidy, kompleksy wapniowe, no i sam król – miodek. Oj, Dziewczęta! Puchatek, by tego nie wytrzymał. Zapach jest obłędny! Słodki i delikatny. Skóra po kilku sekundach po nałożeniu staje się gładka i miękka. Kosmetyk się sprawdza jako baza wyjściowa do nałożenia makijażu. Ja go pokochała, naprawdę. Za 35 zł czuję, że mam do czynienia z prawdziwym, złotym luksusem. Co może być minusem? Na pewno bardzo gęsta konsystencja, która nie rozprowadza się bardzo łatwo, ale jak dla mnie to kilkanaście sekund więcej  przed lustrem. Niewiele dla dobrego efektu.Jednak dla tych, którzy wolą lżejsze i jedwabiste konsystencje, polecam Nutie-Gold Light & Silky. Wydaję mi się jednak, że nadchodzące zimne dni potrzebują skutecznego przeciwnika. I to na dodatek takiego, który przyciąga uśmiech (i pszczółki!:)

Puchatka nie ma, ale jestem ja!

I czaję się na złoto! Hahaha!:)))

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x