Grey’s Anatomy

Zupełnie nie będzie o serialu, który skądinąd niespecjalnie przypadł mi do gustu (porywała mnie za to wartka akcja ER!), a o sukience dresowej w kolorze szarym. I moje prywatnej reinterpretacji miejskiego stylu łączącego w sobie sportowy szyk i elementy elegancji. Wydawałoby się, że dresy nijak się mają do moich rockowych inklinacji. Tylko skóra, ćwieki, ewentualnie denim. Ale przyznam szczerze, i bez bicia, ten egzemplarz podbił moje serce w kilka sekund. Nazywa się Marina Dress i pochodzi z kolekcji by Insomnia. Marka lubuje się w miejskich, luźnych formach. Trochę nawiązują do estetyki grunge, projektów Alexandra Wanga i Roberta Kupisza. A przede wszystkim zachwycają jakością. I zdarzyła się fantastyczna okazja, Dzień Dziecka, i ukochana Mama sprawiła mi piękny podarunek. 
Jeśli zaś udalibyście się kiedyś na wycieczkę szlakiem sosnowieckich murali, to zaskoczyłaby Was jedna prawidłowość. Większość z nich nawiązuje do lokalnego klubu sportowego. Między innymi ten, który doskonale posłużył nam jako tło. Jest miejsko, jest zadziornie, no i jest to sportowe logo. Powiedzmy, że przymykam oko i widzę tylko uśmiechniętych chłopaków z Blues Brothers. Bo nie mam się ochoty mieszać w utarczki kibicowskie. 

by Insomnia dress | H&M bag, earrings | Converse trainsers Pink Floyd edition (podobne znajdziesz TUTAJ) | Bijou Brigitte bracelet

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x