Mój radosny planner – dlaczego działam według grafika?

Macie wrażenie, że wszyscy wkoło żyją jakoś lepiej? Albo przynajmniej mają taki zamiar? Nie jest to wcale efekt początku roku i spełniania swoich noworocznych obietnic. Trend na lepsze, poukładane, zdrowsze, przyjemniejsze egzystowanie trwa od kilku lat. Mówimy o tym, piszemy i pokazujemy. Staramy się jeść zdrowo i ciekawie, meblujemy nasze mieszkania w jasnych kolorach, dobieramy ulubione i przytulne dodatki, stawiamy na sport i aktywny tryb życia. Przytulamy się z Milką, szukamy pięknych miejsc wkoło nas, i jakoś tak raźniej do przodu. A może to iluzja, którą serwują mi/nam media społecznościowe? Przyznałabym rację tej teorii spiskowej, ale widzę jak bardzo zmieniam swój świat wkoło. A zaczynam od spisania swoich celów.

Mistrzem analizy i planu jest mój prywatny Mąż. Słynie z tego, że uwielbia tworzyć harmonogramy, symulować, analizować, myśleć i patrzeć perspektywicznie. Prowadzi nasze rachunki, wypełnia pity i planuje wakacje. Jednak w naszym związku to ja jestem osobą, która uwielbia wiedzieć co będzie działo się nie na przestrzeni kilku miesięcy, ale dni i godzin. Lubię wiedzieć co będę jadła, o której wyjdę na zakupy, co założę na zbliżająca się „większą” okazję. Robię listy rzeczy do kupienia, listy zadań do odhaczenia (obowiązki związane z praca, blogiem, terminami wiszącymi nade mną). Bywam w tym nieznośna, uwierzcie. Do tego stopnia, że potrafię tworzyć „chciej listy” na okazję i przekazywać bliskim. Nie macie pomysłu na prezent dla mnie? Proszę bardzo – mam listę! Pewnie domyślacie się, że piękne kalendarze są moimi sprzymierzeńcami. Zatem, kiedy w moje łapki, dzięki beglossy ,trafił Happy Planner oszalałam z radości.

happyplanner-madama-planer (3)

Prócz pięknego designu znalazłam idealne miejsce na wszelkie moje cele, plany, złote myśli i listy zakupów. Gruba księga inspiruje nawet bardziej i powoduje, że mogę wyjść ze swoimi celami nieco dalej niż kolejny tydzień. Jest miejsce na typowy harmonogram dnia, do tego lista codziennych spraw. Mamy miejsce na planowanie następnego miesiąca, a dodatkowo każdego dnia dostajemy inspirującą poradę, miejsce na wpisanie codziennej przyjemności i czegoś, co udało się nam zrobić dla swojego zdrowia.

Happy Planner motywuje również do stworzenia listy małych i wielkich marzeń, które możemy zrealizować w kolejnym roku, miesiącu, dniu. Pozwala nam znaleźć miejsce na zapisanie swoich codziennych rytuałów, celów, ulubionych chwil w ciągu dnia. To taka dawka motywacji, by wśród biegu znaleźć czas na smaczną kawę, telefon do mamy, uporządkowanie swoich myśli. Według mnie to również skuteczne zaklinanie rzeczywistości. Jeśli widzę, że na dziennej liście są jeszcze jakieś rzeczy do zrobienia, a nie zdążyłam ich wykonać, to motywuje mnie to w dwójnasób. Co nie oznacza, że nie pozwalam sobie na odpuszczanie; zdarza mi się robić coś w ostatnim momencie, odsuwać od siebie przykre obowiązki.

Jeśli macie problem z godzinami, które przeciekają Wam przez palce – nie ma lepszego pomysłu na organizację swojego czasu niż motywujący planner. Lona ma swój sportowy by Dominika Cuda, a ja dziewczyński Madama.

happyplanner-madama-planer (6) happyplanner-madama-planer (7) happyplanner-madama-planer (10) happyplanner-madama-planer (12) happyplanner-madama-planer (13)

  • Pati

    Nie mogę się napatrzeć na piękną toaletkę !

    • Lena

      Polecamy obie! Funkcjonalne i przeurocze❤️

      • Pati

        To prawda, urocze <3

  • Genialna sprawa, że też już kupiłam kalendarz :/

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki
Akceptuj Cookie.
x