In my secret life.

Lubię małe tajemnice. Najlepsze są te przed mężem (na szczęście nie czyta bloga, więc mogę się przyznać). Lubię wejść do Yes i ot tak sobie sprawić coś małego i ładnego. Mam w szafie takie buty, o których istnieniu on nie ma pojęcia. Piję wino i palę cienkie fajki, gdy on nie widzi. Czasem biorę jakieś zlecenie i projektuję coś sobie nocą, kiedy śpi (jakoś na te biżuteryjne i obuwnicze zachcianki trzeba zarobić, czyż nie?). Podjadam dziecku orzechowe chrupki. Nałogowo oglądam azjatyckie Youtuberki. Nawet do kina zdarza mi się chodzić w tajemnicy. By być chwilę sam na sam ze sobą. I czasem sobie myślę, że choć to głupie i raczej nie wychodzi mi na zdrowie, to potrzebuję nie rozmawiać, nie opowiadać, nie być ciągle razem. Lubię swoje małe rytuały i swoje małe kłamstewka. Pinokio byłby ze mnie znakomity. Pod powłoką czarnego płaszcza i prostych spodni kryje się samolub i kłamczucha. I jakkolwiek jest wiele rzeczy, których w sobie nie lubię, to moje małe secret life daje satysfakcję. Ciekawe, co na to Freud.

A wy macie jakieś tajemnice przed najbliższymi?

Płaszcz Marc O’Polo | sweter H&M | spodnie Mango | botki, torebka Bata | naszyjnik Stradivarius | szal Zara

blessthemess-winter-zara scarf-szalik zara-pullandbear (17) blessthemess-winter-zara scarf-szalik zara-pullandbear (10)-tile blessthemess-winter-zara scarf-szalik zara-pullandbear (8)blessthemess-winter-zara scarf-szalik zara-pullandbear (1)blessthemess-winter-zara scarf-szalik zara-pullandbear (7)

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x