Kosmetyki, które podkradam swojemu dziecku.

Posiadanie w domu niemowlaka z Atopowym Zapaleniem Skóry ma z pewnością więcej wad niż zalet, ale prawda jest taka, że dzięki Filipowi moja wiedza na temat składników obecnych w kosmetykach znacznie się poszerzyła.

I już wiem, które składniki kosmetyków faktycznie działają, które po prostu nie szkodzą, a co jest zwykłą bujdą. Zanim przejdziemy do opisów czwórki wspaniałych mikstur, których z powodzeniem używam także do leczenia swoich problemów skórnych, pozwólcie, że podzielę się kilkoma uniwersalnyi poradami. Po pierwsze: nie ufajcie opiniom lekarzy pierwszego kontaktu ani położnym. Bolesna, acz prawdziwa opinia. O ile nasza pediatra jest wspaniałym lekarzem, o tyle na specyficznych potrzebach skóry z AZS się po prostu nie zna. Podobnie jak położne w szpitalu czy szkole rodzenia, bo one nie mierzą się de facto z tym problemem i polegają głównie na wiedzy zasłyszanej na konferencjach, szkoleniach i od przedstawicieli firm farmaceutycznych. A tu królują polskie emolienty pokroju Oilatum, Emolium, Olian. Tymczasem te kosmetyki nie są absolutnie nawet w czołówce dobrych specyfików dla alergików. Dlatego jeśli macie wrażliwą skórę, wypróbujcie coś innego, niż kąpiele w drogim jak cholera płynie z Musteli lub Oilatum. Co więc jest równie dobre, dla alegricznego bobasa, jak i jego cierpiącej na skłonność do podrażnień skórnych mamy? Oto liderzy w swojej klasie!

kremy-dla -dzieci-alergicznych3

1/ Balsam do ciała Lipikar, La Roche Posay, 400 ml/60 PLN

Najlepszy balsam, jaki kiedykolwiek poznało moje ciało. Msło shea na drugim miejscu składu zobowiązuje. To kosmetyk bardzo bogaty w konsystencji, bardzo odżywczy, ale mimo wszystko nietłusty, nielepiący się do ciała. Nie ma zapachu ani żadnych parabenow i innych wynalazków. Zawiera olej mineralny, ale nie aż tak dużo jak popularne dziecięce drogie specyfiki z apteki typu Oilatum. Więc mam wrażenie, że kompilacja naturalnych składników, witamin i odrobiny syntetyków jest tutaj tak zastosowana, by wydobyć z nich to, co najlepsze. Balsam łagodzi świąd, leczy podrażnienia i jak żaden inny regeneruje wysuszoną skórę (świetny na stopy i przesuszone dłonie i paznokcie). Zdecydowanie wart swojej ceny i bardoz wydajny. Filip używa już 3 miesiące, a ja mu dzielnie pomagam i nie jesteśmy nawet w połowie butelki.

kremy-dla -dzieci-alergicznych5

2. Woda termalna Uriage, 150 ml/30 PLN

Oboje z małym używamy kilka razy dziennie. On na podrażnienia odpieluszkowe i pod szyją, ja na twarz. Uriage to cudowna woda – specjalistka od łagodzenia podrażnień, odświeżania i nawadniania. Nie trzeba jej wycierać po aplikacji, więc jest bardzo praktyczna. Latem z przyjemnością używam jej po powrocie z pracy i po demakijażu, bo wierzę, że daje skórze ‚drugi oddech’. Kombinacja mikroelementów korzystnych dla skóry i wygodna forma spray’u plus skuteczność łagodzenia podrażnień czyni ją też idealnym towarzyszem letnich wycieczek. I dla mnie i dla małego bezcenna.

kremy-dla -dzieci-alergicznych1

3/ Krem do twarzy/ciała Cicaplast Baume, La Roche Posay, 100 ml/43 PLN

Krem-plaster regenerujący na wszelkie podrażnienia o zaskakująco lekkiej konsystencji. Dla wrażliwców dobry na co dzień, dla całej reszty – po ukąszeniach, po zabiegach medycyny estetycznej, peelingach, nazbyt agresywnym opalaniu, goleniu. Kiedy się go nakłada na zaczerwienioną skórę zwykle rumień po kilku minutach znika bez śladu. Jest wiele kosmetyków z pantenolem, ale ten jest najlepszy.

kremy-dla -dzieci-alergicznych2

4/ Alantan Dermoline, lekki krem, 50 gr/9 PLN

Nie jest co prawda tak dobry jak Cicaplast, ale za to jaka cena! I jaka lekka konsystencja! Znakomity krem do codziennej pielęgnacji twarzy – nadaje się też pod makijaż. Ma pantenol i witaminy, jest niedrogi i bardzo łatwo dostępny. W wersji półtłustej dla malucha, lekki (niebieska tubka) dla mnie. Do twarzy, po goleniu, na dłonie.

kremy-dla -dzieci-alergicznych9

5/ Siemię lniane, np. Rossmann, 250 gr/1.99 PLN

Jest bardziej kłopotliwe w obróbce niż krochmal, ale o niebo lepsze do kąpieli. I to nie tylko tych dziecięcych. Deklasuje wszelkie olejki typu Oilatum, Emolium i inne apteczne specyfiki za ciężkie pieniądze. 100 gramów siemienia gotujemy w sporej ilości wody przez 15 minut, potem przelewamy przez sito (by się pozbyć ziarenek) i woila! Leczniczy koncentrat do kąpieli gotowy. Nawilża, łagodzi, nadaje włosom puszystość i połysk. Wszelkie kropeczki po goleniu na nogach znikają, skóra głowy nie swędzi, a ciało jest przyjemnie gładkie. Warto.

A wy macie jakichś ulubieńców z działu dziecięcego? Ślemy buziaki!!!!

10458732_785367444827116_5709852632838271581_n

 

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x