Kiedy następnym razem zacznę przynudzać o tym, jak to ciąża zrujnowała mi wygląd, kopnijcie mnie z całą serdecznością w tyłek.

Obiektywnie rzecz ujmując powinnam nie lubić tych zdjęć. Nie lubić siebie na nich. Mało tego – powinna powstać płonna mowa, jak to macierzyństwo zniszczyło mi resztki figury i po prawie rocznym siedzeniu w domu padły wszystkie mosty łączące moją obecną osobę z taką sobą, jaką się widzę oczami wyobraźni i jaką siebie pamiętam.

Wiele razy planowałam napisać podobny post. Trochę po to, by się wytłumaczyć przed światem, a może też po to, by ktoś pożałował, poklepał po ramieniu, napisał ‚miałam tak samo’. Po to, żeby nieść kaganek oświaty w tym lukrowanym świecie, gdzie matki wracają do formy po miesiącu (bo po miesiącu faktycznie jeszcze nie widać pociążowych spustoszeń – wypadanie włosów i informacja o krzywym kręgosłupie przychodzi później). Miało tu powstać coś na miarę przemądrzałego tekstu tej, co pozjadała wszelkie rozumy.

Ale halo! Co właściwie jest nie tak? No dobra, włosy wypadły – ale odrastają. Został pół numeru większy rozmiar obuwia – jest i pretekst do zakupów. Nie wyglądam zbyt dobrze, ale często czuję się najlepiej na świecie. Mam mało czasu, ale wielu ludzi, którzy chcą go ze mną spędzić. Mam tyle pracy, że nie wyrabiam, ale jest to praca satysfakcjonująca. Mam sukienkę w łączkę, bardzo podobną do tej z czasów szkolnych i gdy ją zakładam, dopadają miłe sentymenty.

Mam też serdeczną prośbę do Was – kiedy następnym razem zacznę przynudzać o tym, jak to ciąża zrujnowała mi wygląd, kopnijcie mnie z całą serdecznością w tyłek. Ku pamięci. Obiecuję, że i dla Was zrobię to samo 😉

Sukienka Monnari | kurtka Mango | buty Simple CP | bransoletki Sinsay

IMG_1381 sukienka-monnari-floral-dress-simple-buty7 sukienka-monnari-floral-dress sukienka-monnari-floral-dress3sukienka-monnari-floral-dress-simple-buty.JPG1sukienka-monnari-floral-dress-simple-butysimple-buty.JPG

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x