Lipoline – akt drugi.

Pamiętacie mój pierwszy wpis o Lipoline, czyli laserowej liposukcji? Wywołał falę pytań i naprawdę duże zainteresowanie. Dla przypomnienia i uzupełnienia wiedzy; pod koniec września poddałam się zabiegowi w Klinice Lipoline w Katowicach. Metoda Palomar SlimLipo 3D polega na niemal bezinwazyjnym wprowadzeniu fal laserowych, które rozpuszczają tkankę tłuszczową, a następnie jest ona odciągana. Skóra pozostaje napięta.

Na pytania, które pojawiały się najczęściej  postaram się Wam odpowiedzieć dzisiaj, przy czym będzie to świetne zwieńczenie metamorfozy.

Czy to boli? (to chyba najczęściej zadawane pytanie:)

Podczas zabiegu stosowana jest metoda znieczulenia miejscowego. Sam „akt” znieczulania przypomina lekkie nakłucia, podczas których wprowadzany jest płyn. Sam zabieg nie boli wcale, dzięki odpowiedniemu znieczuleniu. Co później? Podczas gojenia się brzuszka czasem dokuczał mi lekki ból/ciągnięcie się ranek. Jest to zrozumiałe – to proces zrastania się ranek. Pamiętam jeszcze, że kilka dni po zabiegu miałam bardzo intensywny dzień, pewnie z 10 godzin w ciągłym biegu. Pod koniec byłam znacznie bardziej zmęczona niż zwykle. Ale to tyle!

Jak wygląda rekonwalescencja?

Prawdę powiedziawszy nie mam jej wcale. Przez 24 h od zabiegu jesteśmy owinięte specjalnym opatrunkiem, bo ranki, przez które odsysany był płyn mogą jeszcze troszkę wilgotnieć. Lekarz również ustala ilość zastrzyków, które trzeba przyjąć (3-5). Robimy je sobie samodzielnie, w udo – bezboleśnie zupełnie. Jeśli odczuwamy jakikolwiek dyskomfort to pomaga nam zwykła tabletka przeciwbólowa, której używamy na co dzień.

Jakie są zalecenia lekarza „po”?

Co najważniejsze – dostajemy specjalne ubranko, które musimy nosić (bezwzględnie!) przez kilka tygodni. Codziennie, zdejmując wyłącznie do kąpieli. Ubranko przypomina bieliznę wyszczuplającą i jest dobierane przez lekarza podczas konsultacji – ważny jest dobry rozmiar, by było ono mocno dopasowane. Drugie zalecenie to seria 10 masaży na miejsce, w którym wykonywane był zabieg. Masaże możemy zamówić w Klinice Lipoline (Panie Karolina jest doskonałą rehabilitantką!). Spotkania odbywają się co dwa dni i trwają około 20 minut. Mają zapobiec zrostom i pomóc w ładnym kształtowaniu się sylwetki.

Ile to kosztuje?

Nie ma co ukrywać – dość sporo. Tutaj macie link do cennika KLIK. Jednak efekt jest natychmiastowy i po 4 miesiącach, z ręką na sercu mogę rzec, że świetny. Mam płaski brzuch. Naprawdę! Podczas siadania nie robi mi się żadna, niepożądana oponka czy fałdka. Ba! Patrząc na swoje nieszczęsne „boczki” na biodrach poważnie zastanawiam się nad ich likwidacją. Oczywiście cudów nie ma – by utrzymać dobrą sylwetkę trzeba wprowadzić do naszej diety dobre nawyki żywieniowe i ruszyć zastane pupki z miejsca.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania – piszcie śmiało! A jeśli chcecie skorzystać z usług Klinki Lipoline, to napiszcie do nas na maila: kontakt.lenalona@gmail.com, a my  przekażemy Wam  informację o bardzo miłej niespodziance, która czeka na Was dzięki naszmeu poleceniu.

lipoline (2) lipoline (11) lipoline_logo

 

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x