M·A·C Dazzleshadow Liquid: makijaż oka w dwie minuty

Nie bez powodu recenzja cieni M·A·C Dazzleshadow Liquid pojawia się na Blessie we wrześniu. Czyli miesiącu, który w większości zdominuje u nas pielęgnacja, „makeup no makeup” i rady dotyczące sprytnych zakupów. Chcemy, by wejście w nowy sezon było wypełnione wiedzą, poradami, ciekawostkami.


Dazzleshadow Liquid to ciekawa formuła, która pozwala nam stworzyć idealny, lekki makijaż do pracy, szkoły, na uczelnię. Jak? Bez wysiłku!



Wszystko o Dazzleshadow Liquid


W pojemniku o wielkości 4,6 ml znajdziecie cienie o zaskakującej formule. Przypomina ona żelową zawiesinę o bardzo lekkiej konsystencji, która szybko chwyta się skóry. Jednocześnie, kiedy już dotknie powierzchni, zastyga i przestaje być lepka. Mamy dosłownie kilka chwil, by nanieść cień na powiekę (lub twarz!).

W kolekcji znajdziemy łącznie 9 kolorów, o dwóch wykończeniach – satynowym i mocno błyszczącym/brokatowym. Każdy z produktów kosztuje 93zł.

Dazzleshadow Liquid idealnie sprawdzą się, kiedy potrzebujecie produktu przykuwającego wzrok, ale nie macie zbyt wiele czasu, by wykonać makijaż. Bo na przykład wolicie dłużej pospać.

Najprostsza opcja, to wklepanie cienia na całej ruchomej powiecie i wytuszowanie rzęs. Nie potrzebujecie nawet bazy, ani korektora. Cienie trzymają się świetnie, nie rolują.

Możecie je również nakładać na bazę lub korektor, a także na cienie sypkie, jako skrzące się lub metaliczne wykończenie makijażu. To propozycja na nieco bardziej skomplikowany makijaż, albo nawet i ten wieczorowy.

Jednak za każdym razem aplikacja cieni jest super prosta i intuicyjna. Po prostu je wklepujemy!

Jak widzicie, poza jednym ciemnym wyjątkiem (Panthertized) paleta barw jest dość spokojna – skrzące się miedzie, róże, srebra, pół transparentne odcienie z różnobarwnymi drobinami.

Moc cienia, oczywiście, możemy zintensyfikować, nakładając więcej warstw. Albo pozostawić na powiecie lekko błyszczącą poświatę.

Uprzedzam pytania – to nie jest zamiennik kultowych brokatów w płynie Stila. Tamte błyszczą szalenie, mają naprawdę widoczne, brokatowe drobiny i są zdecydowanie bardziej wieczorowe. W stylu glam!

M·A·C zaproponował coś lżejszego, równie błyszczącego, ale by uzyskać efekt „wow” trzeba kosmetykowi pomóc (baza/klej do brokatu/korektor).


Natomiast do dziennego, lekkiego i dziewczęcego makijażu na co dzień, będą jak znalazł.


Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x