#ProjektCzerwoneUsta. MAC – Retro Matte Liquid Lipcolour: Dance with Me

Dzisiaj już ostatnia czerwona szminka w natarciu. Jest oczywiście płynna, mocno matowa i o naprawdę intensywnym pigmencie. Pomadka z serii Retro Matte Liquid Lipcolour od MAC w kolorze Dance with Me.


Dowiedzmy się zatem, czy ma coś, czego nie ma żadna inna.



Informacje ogólne


Serię Retro Matte możecie dostać w salonach MAC, a także w wybranych Douglasach. Koszt płynnej pomadki wynosi 107 zł, a w minimalistycznym opakowaniu znajduje się 5ml produktu. Jej wykończenie jest wyraźnie matowe, ale z odrobiną welurowego błysku.

Barwa Dance with Me to zgaszone wino, idące zdecydowanie bardziej w trend ust „vampy” – seksownych, troszkę bardziej buntowniczych, nie aż tak bardzo oczywistych czerwieni. Świetnie wygląda z mocnym smoky eyes, ale i jako wisienka na torcie przy minimalistycznym makijażu oka.


Sprawa aplikacji


Bardzo duży plus dla dobrze wyprofilowanego aplikatora, który z łatwością dociera do wszelkich zakamarków moich ust. Nakładanie płynnej pomadki jest proste, ale oczywiści potrzebujemy lusterka i pewnej ręki. Za to swobodnie wyrysujemy sobie taki kontur ust, na jaki mamy ochotę. I możemy być pewni, że szminka nie będzie transferować.

Płynna konsystencja dość prędko wysycha, ale mamy na tyle czasu, by nanieść kolor równomiernie, bez żadnych plam czy prześwitów.


Nosimy dzień cały, i całą noc


Zdecydowana, mocna czerwień daje także efekt kuszących ust przez długi czas. Nawet jeśli zjemy obiad (kasza jaglana z masłem orzechowym), to szminka schodzi minimalnie, wyłącznie od środka ust. Co sprawia, że bez trudu nałożymy produkt tylko w miejscu, które ma ubytek. Jednak kawa, napoje, rozmowy są jej nie straszne – trzyma się warg przepięknie.

Zdecydowanie odczuwamy, że na ustach gości szminka matowa i zastygająca, a po demakijażu płynem lub oliwką zalecam zastosowanie nawilżającego balsamu. Jednak nie wysusza ust bardziej niż jakakolwiek inna matowa szminka. Wielki plus za brak podkreślania suchych skórek i naprawdę niespotykaną „stabilność” na ustach.


Werdykt


Czerwień o barwie wina Dance with Me spodoba się na pewno dziewczynom lubiącym głębokie, seksowne kolory, zdecydowanie nie fluo. To też dobry pomysł na prezent dla kogoś, kto lubi gotyckie czy metalowe klimaty. Jej plusem jest opcja 2:1, czyli mając szminkę Retro Me nie musimy sięgać po konturówkę, bo dzięki pozycyjnemu aplikatorowi i formule, która nie wylewa się poza kontur warg, możemy namalować dokładnie taki kształt ust, na jaki mamy nastrój.

No i warto pamiętać, że jak zużyjemy 6 produktów od MAC, to dostajemy ulubioną, klasyczną szminkę w sztyfcie. Więc to także produkt z ofertą zwrotną.


Projekt Czerwone Usta


Tydzień minął nam pod znakiem czerwonej szminki. I wiece co? Ten kolor ma naprawdę moc! Choć nie sięgam po niego często, to zdałam sobie sprawę, że czerwień naprawdę potrafi podkreślić urodę, dodać pewności siebie i zrobić „coś z niczego”.

Jeśli szukacie ideału, to zapraszam do zerknięcia do wszystkich moich propozycji, o tutaj.


I koniecznie dajcie znać, jaka jest Wasza ulubiona, karminowa pomadka.


Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x