Majowe beglossy by Hebe!

W maju jak w gaju! Pachnie, kwitnie, jest różowo, biało i bardzo dziewczyńsko. Czyli dokładnie tak jak powinno być. Temat przewodni – kwitnie i jest pięknie – w minionym miesiącu podchwyciło beglossy szykując pudełeczko wespół w zespół z siecią drogerii Hebe. Jesteśmy fankami przeróżnych kolaboracji, a ta szczególnie się nam podoba. Dlaczego? Pomijając cudowny design pudełeczka i zabawne naklejki (fajnie umilają dni i ozdabiają prezenty!) i kolczyki jako prezent, można sprawdzić co w nieznanych markach piszczy. My mamy to szczęście, że Hebe jest dość blisko i zawsze można do niej wpaść na łowy. Ale to gratka dla dziewcząt, które w swej okolicy nie posiadają różowej drogerii. Dzięki testom nie będą kupowały nic w ciemno i być może skuszą się na wycieczkę urodową.

A teraz – do rzeczy!

Opinia Leny:

Bardzo miłe zaskoczenie – produkty do włosów. PHYTO Maska do włosów PHYTOKERATINE rewelacyjnie pachnie. Używam jej nieco inaczej niż sugeruje producent (5-15 minut i spłukać). Ja wsmarowuje w końcówki i na długości włosa, zakładam turban i staram się trzymać ją co najmniej godzinę. Potem mycie, które nie wymaga ode mnie żadnej odżywki! Włosy są miękkie, dobrze się rozczesują. Maseczkę zrobiłam 3 razy, jeszcze starczy na jakieś dwa. Jest rokująca! Podobnie jak drugi produkt do włosów – PROSALON Maska do włosów z olejkiem arganowym. Tutaj jest mniejsza euforia, ale maseczka to fajny zamiennik codziennej odżywki. Sprawia, że włosy się nie puszą. Niestety olejek arganowy jest baaaardzo daleko na liście składników. Produkt jest niezły, ale wybiorę naturalny olej.

Serum SheFoot do stóp zniszczonych jest naprawdę odżywcze! Działa po pierwszym zastosowaniu, przyjemnie pachnie. Jednak to klasyka gatunku, nie ma w sobie nic, co szczególnie wprawiłoby mnie w zachwyt. Teraz wielki minus pudełeczka. Jeśli jestem w stanie zrozumieć dwa produkty do pielęgnacji włosów – szybko się używają, ich nigdy za wiele, tak krem do stóp i plastry PUREDERM to razem gruba przesada. Zwłaszcza, że w marcu też był produkt do pielęgnacji stóp. Plasterków jeszcze nie użyłam – to ciekawa koncepcja i mam nadzieję, że się sprawdza.

No i jest jeszcze pomadka GOSH. I tutaj pojawia się problem. Bo to produkt, które nie jest zły, ale mam dużą konkurencję z innych, dobrze mi znajomych. Ma świetny design, bardzo lubię to zgłębienie z nazwa marki. Wnętrze oceniam na 4. Trafił mi się kolor dość neutralny (Lady Luck), który niestety ma w sobie coś z pomarańczy i nie wyglądam w nim twarzowo. Usta wyglądają promiennie, są nawilżone. Odrobinę podkreśla suche skórki, ale tylko kiedy wargi są w złej kondycji. Nie jest super trwała, ale przy cenie ok. 30 zł nie oczekuję 8 godzin na ustach. Z chęcią wypróbowałabym inny odcień. W naszym zestawie mamy jeszcze odżywkę do rzęs i brwi Bandi, ale tutaj testy trwają (niestety mało systematyczne), więc niewiele mogę powiedzieć!

beglossy by hebe-maj2015-gosh-argan oil-maska o wlosow-pielegnacja stop (1) beglossy by hebe-maj2015-gosh-argan oil-maska o wlosow-pielegnacja stop (6) beglossy by hebe-maj2015-gosh-argan oil-maska o wlosow-pielegnacja stop (10)

Opinia Lony:

Ależ mam dylemat! Naprawdę nie wiem do końca, czy majowe pudełeczko podobało mi się, czy nie. Od razu zaznaczam, że nie jestem w stanie ocenić odżywki do rzęs Bandi, bo minął zbyt krótki czas, by miała okazję zadziałać. Natomiast reszta, hmm… Pomadka Gosh byłaby cudowna, gdyby nie ciepłoczerwona (jakiś czas temu kupiłam identyczną, tylko fuksjową i wspominam ją bardzo czule) – warto sprawdzić inne kolory, bo konsystencja i stopień nawilżenia świetne! Zaskoczyły mnie też maski do włosów – arganowa mimo, że całkiem sympatyczna jest jednak zwykłym balsamem, a nie maską. Phyto natomiast świetna przy rozprowadzaniu, fajnie odżywia, ładnie odbija włosy u nasady (czyli mimo wszystko dość lekka), ale bardzo puszy mi końcówki włosów, więc nadaje się tylko na te dni, gdy je spinam. Nie polecam za to produktów do stóp – plasterki wygładzają, ale bardzo krótkotrwale (efekt całonocnej kuracji utrzymał się… godzinę!), a serum SheFoot kompletnie nie radzi sobie z suchą skórą. Mając w pamięci fantastyczny produkt Compeed (z marcowego pudełeczka beGlossy – klik) wiem, że SheFoot nie jest nawet jego cieniem.

Mimo, że większość produktów nie rpzypadła mi szczególnie do gustu, całe pudełeczko było przesłodkie. Piękny różowy kolor, zabawne naklejki od Hebe, karta stałego klienta i ciekawe kupony rabatowe. Do tego Magazyn beGlossy, w którym możecie poczytać… o nas! Bless the Mess był jednym z blogów, który brał udział w warsztatach kulinarnych Braun (klik).

Pudełeczko przepiękne, wiele ciekawych dodatków, a kosmetyki – no cóż, bardzo nierówne. Mimo wszystko fajnie było przekonać się o ich jakości na własnej skórze. Po to w końcu jest beGlossy!

beglossy by hebe-maj2015-gosh-argan oil-maska o wlosow-pielegnacja stop (2) beglossy by hebe-maj2015-gosh-argan oil-maska o wlosow-pielegnacja stop (5) beglossy by hebe-maj2015-gosh-argan oil-maska o wlosow-pielegnacja stop (11) beglossy by hebe-maj2015-gosh-argan oil-maska o wlosow-pielegnacja stop (12) beglossy by hebe-maj2015-gosh-argan oil-maska o wlosow-pielegnacja stop (13) beglossy by hebe-maj2015-gosh-argan oil-maska o wlosow-pielegnacja stop (14) beglossy by hebe-maj2015-gosh-argan oil-maska o wlosow-pielegnacja stop (15) beglossy by hebe-maj2015-gosh-argan oil-maska o wlosow-pielegnacja stop (16)

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x