Kobiece chwile na Mariackiej 33

No to mamy proszę Państwa prawdziwą (odpukać, bo i pogodowo również) wiosnę! Nie ma na co czekać, najwyższy czas by działać. I tymi słowy, nie czekając, wybrałam się do jednego z najpiękniejszych miejsc na śląskiej mapie urodowej. Na kultowej ulicy Mariackiej, pod numerem 33, znajduje się mekka piękna. Po pierwsze Noir Nails&Beauty i po drugie, co dobre dla włosa, B7-nowa jakość fryzjerstwa. I wraz z Sylwią oraz przemiłymi Martyną, Renatą i Bartkiem spędziliśmy odkrywcze popołudnie, które przyprawiło mi nową długość i lepszy, jaśniejszy (i zdecydowanie zdrowszy) kolor włosa.

Ja, tym razem, skupiłam się na akcji-reanimacji mego włosia. Wołało ono o pomstę do nieba. Generalnie, to powiem Wam, że włosy długie to jakieś moje niespełnione pragnienie. Zazdroszczę Magdzie z QoB i nie mogę się nadziwić jak ona to robi, dlaczego jej włos potrafi być tak piękny, długi i olśniewający. U mnie, mimo olejowania, odżywek i prób ratunku, to jakoś zawsze wychodzi, że trzeba ściąć bo dzieje się katastrofa. Winię farby, ale niestety zmuszona jestem ich używać bo genetycznie odziedziczyłam przykrą skłonność do siwienia. Cóż bym dała, by farbowanie było jedynie fanaberią, a nie okropnym, comiesięcznym obowiązkiem.

Oddając się w ręce Bartka i Renata wiedziałam, że mam przed sobą specjalistów. Ci od razu dali mi do zrozumienia, że bez ścięcia nie ma sensu. Dodatkowo koniecznie hiper nawilżyć, odżywić i przywróci zdrowie. Chciałam również pozbyć się mrocznej czerni, dotrzeć trochę bardziej do mego naturalnego koloru. Nasza zabawa trwała prawie 4 godziny, ale efekt był i jest świetny. Po wyjściu nawet Mójcion stwierdził, że dano nie miałam tak gładkich i zdrowych włosów. Sekret tkwi w nowoczesnej formie strzyżenia, delikatnego farbowania i przede wszystkim w profesjonalnych kosmetykach, na których pracują styliści z b7. A jakież to? Ha, kultowe Kérastase. Cóż, prawdą jest, że dobrze dobrany kosmetyk potrafi sprawić cuda. Także na głowie. Oczywiście parę stylistów najchętniej zamknęłabym w klatce, w pokoju, by codziennie korzystać z ich umiejętności. Do grupy zniewolonych dołożę Martynkę z Noir, która zadba o rzęsy, paznokcie i wszelkiej maści zabiegi na twarz i ciało. Ach, gdyby to było takie proste…

DSC_4284-horzDSC_0383DSC_0389DSC_0391DSC_4288DSC_4290DSC_4292DSC_4293

 

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x