Szlag mnie trafi, wyjdę z domu i nie wrócę
– myślę potykając się o zabawki.

I ten permanentny bałagan, totalne nieogarnięcie. Spokój, porządek… takie rzeczy to może w Play, ale na pewno nie u nas.

Zapewne domyślacie się, jaka myśl przypłynie w kolejnym zdaniu. Że to wszystko nieważne, bo przy pierwszym lepszym uśmiechu (o przytulasie nie wspominając) dziecka ja, Matka Polka Wkurzona i Niezorganizowana, herbu Oddajcie Mi Moje Spokojne i Pełne Eksytacji Kulturą i Sztuką Życie, topię się jak Gouda na toście i rozpływam niczym syrop klonowy na ciepłym naleśniku.

stylizacja na spacer (12)stylizacja na spacer (14)

Tak, mięciutka jestem jak pankejk, rozpieszczona – co latorośl rozpieszcza także.

Filip to zdecydowanie jedyna osoba na świecie, która rozplątuje mój nerwowy kłębek w brzuchu, eksploruje granice cierpliwości, puka do drzwi z napisem ‚teraz chcę być sama’ (co mi się zdarza codziennie, bo samotność lubię bardzo), a potem otwiera je i mówi ‚no way, mamuśka’. A ja mu na to wszystko pozwalam.

I przy okazji wczorajszego Dnia Dziecka naszła mnie myśl natrętna, że dla własnego dziecka (i tylko dla niego) jestem lepszą wersją siebie. Dla niego mam czas i uśmiech. Godzinami chodzę po placach zabaw, choć to przecież nie jest wcale interesujące. Czytam książki o samochodach, a zamiast nowego odcinka ulubionej youtuberki kosmetycznej odpalam „Psi patrol”. A z każdego najmniejszego jego osiągnięcia cieszę się, jakbym co najmniej dostała Oscara.

Czemu ta wyrozumiałość, pogoda ducha i umiejętność słuchania, pewnie największe benefity ze zmiany statusu na ‚mama’, nie przenoszą się na innych, bliższych i dalszych osobników? Ostatnio przeczytałam, że najgorsze hejty w sieci piszą właśnie mamuśki. Może znudzone, może sfrustrowane. Ale dlaczego? Skoro mając w domu małego człowieka (często w liczbie mnogiej) na pewno są już biegłe we współczuciu, czułości, oddaniu, empatii.

To może małe ćwiczenie – dla siebie i dla matek-hejterek. Ilekroć ktoś Cię wkurzy, ile razy masz chęć napisać coś w sieci na rząd, uchodźców, Niemców, Rosjan, gejów, za każdym razem gdy odjedzie autobus, potkniesz się na równej drodze, ugryzie osa albo inna cholera – roztop tę złość jak syrop klonowy.

Jednym wspomnieniem tej małej buzi.

ubranie dla dziecka na spacer (9) ubranie dla dziecka na spacer (12) stylizacja na spacer (6) ubranie dla dziecka na spacer (6) ubranie dla dziecka na spacer (8)

Ubrania moje i Filipa widoczne na zdjęciach pochodzą z Fashion House Outlet Centre Sosnowiec.
Więcej informacji o cenach i metkach znajdziecie na Fashion&More – tu i tu.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x