Jak myć twarz? Na pewno wiesz, ale… sprawdź, czy nie popełniasz tych 5 błędów. [#TydzieńPielęgnacji]

Demakijaż i mycie – pozornie najprostsza sprawa świata. Ale mycie twarzy nie jest tak proste, jak ciała. A gdy w grę wchodzi makijaż, kremy z filtrem lub problemy skórne… robi się naprawdę bieg z przeszkodami. Dlatego dziś chcę Wam zaproponować szybki fact check – co robić wieczorem, a co rano. Jakie produkty, metody i tricki zastosować, by cieszyć się zdrową i czystą skórą.


A także, jakie są najczęściej popełniane błędy przy oczyszczaniu twarzy i jak je wyeliminować.



Mycie: podstawa KAŻDEJ pielęgnacji


Nie zliczę, ile z Was po wpisach o zmywaniu płynów micelarnych oraz podwójnym oczyszczaniu pisało mi na Instagramie, że zmiana sposobu mycia twarzy ogromnie poprawiła stan Waszej skóry. Tak bardzo mnie to cieszy! Jednak zauważyłam, że wpisy o myciu są rozproszone i dotąd nie było w serii #TydzieńPielęgnacji jednego miejsca, gdzie tipy i polecajki byłyby zebrane w jedno. Dlatego powstał ten tekst…

Bo choćbym poleciła Wam najlepsze sera na pory, choćbyście codziennie robiły maseczki i testowały najnowsze peelingi kwasowe – codziennego mycia nie zastąpią. Porządne, ale łagodne oczyszczanie twarzy to jeden z trzech filarów pielęgnacji skóry (pozostałe dwa to nawilżanie i ochrona przeciwsłoneczna). Mycie nie tylko usuwa zanieczyszczenia, pot, resztki kosmetyków, nadmiar sebum. Dobrze wykonane wspiera równowagę skóry, procesy złuszczania i regeneracji. A także pozwala Ci wyciągnąć więcej z kolejnych kroków pielęgnacyjnych – czysta buzia lepiej wchłania mgiełki, sera i kremy.

Dlatego dobry, sprawdzony i zaufany żel do mycia twarzy i produkt do demakijażu jest prawdziwym przyjacielem skóry. I bez niego po prostu trudno o dobre rezultaty w pielęgnacji cery. Mało tego: złe oczyszczanie może prowadzić do zapychania się porów, nadmiernego wydzielania sebum, przesuszenia, odwodnienia skóry, szybszego powstawania zmarszczek, pogorszenia kolorytu (poszarzała twarz), a nawet pojawieniu się zaczerwienień, czy wyprysków.

Spróbujmy razem sprawdzić, czy Twoje mycie buzi może być lepsze.


1/ Wieczorne mycie: micelek, krem i spać? Nope!


Nie jestem wrogiem płynów micelarnych per se, a raczej ich nadużywania. I marketingowego bullshitu, który pozwolił uwierzyć milionom kobiet, że micel jest dobry na wszystko. Usunie makeup, oczyści skórę, jeszcze ją nawilży i wypielęgnuje. Ach, no i oczywiście wszystko to bez zmywania (i kontroli ilości wacików, których trzeba zużyć, żeby doczyścić twarz – zauważyliście, że na opakowaniach w ogóle nie ma tej informacji?). Rezultaty? Dziewczyny używają miceli jako płynów do wszystkiego: do demakijażu, mycia twarzy i oczu, tonizowania.

A przecież micel to NIE JEST tonik, za to JEST produktem do demakijażu i zawiera (niewielkie i łagodne, ale jednak) substancje myjące. Dlatego płyn micelarny to dobry produkt do demakijażu (także oczu), po którym najlepiej umyć buzię żelem/pianką, to wszystko spłukać i następnie nałożyć tonik. Wtedy micel ma sens, bo nie gromadzi się na powierzchni skóry. Łatwiej kontrolować Wam, czy po jego użyciu buzia jest naprawdę czysta (bo to, czego nie domył płyn micelarny, usunie żel i woda) i nie zapychać sobie porów, ani nie podrażniać skóry pozostawionymi resztkami detergentu.


2/ Demakijaż i oczyszczanie to NIE to samo


Bo przecież na wielu żelach do mycia jest napisane, że świetnie usuwają makijaż, prawda? Tak, jest napisane i w niektórych przypadkach to nawet nie jest nieprawda. Ale znajdźcie mi żel, który usuwa każdy makijaż w 100%… No właśnie. Pamiętacie wpis o wyzwaniu białego ręcznika (tu), który pozwala sprawdzić, czy Twoja metoda oczyszczania naprawdę radzi sobie z usunięciem makijażu?

Jeśli nie, szczerze polecam ten wpis i ćwiczenie z białym ręcznikiem za każdym razem, gdy zmieniacie produkty do demakijażu/oczyszczania. Żeby wiedzieć, czy Wasz zestaw naprawdę  działa.

Powtarzam to jak mantrę i przepraszam wszystkich, którzy są już tym znudzeni, ale chcę Was przekonać do podwójnego oczyszczania. Pierwsze mycie, czyli demakijaż, wykonujemy preparatem na bazie olejów (olejek, mleczko, balsam do demakijażu, płyn do demakijażu oczu), albo micelem. Buzię opłukujemy wodą (do szybszego zdjęcia preparatów olejowych pomoże szmatka, płatek lub rękawiczka z bawełny, mikrofibry lub bambusa) i dopiero teraz używamy żelu/pianki, by zmyć resztki wszystkiego i doczyścić twarz.


3/ Jaki żel wybierasz? Tylko NIE z drobinkami!


Przy czym warto zaznaczyć, że przy dwuetapowym oczyszczaniu żel może być naprawdę łagodny, z delikatnymi środkami myjącymi. Taki żel nie narusza bariery hydrolipidowej, nie zaburza PH skóry (przez co nie trzeba go potem wyrównywać tonikiem – możesz go użyć dla nawilżenia, ale nie po to, by naprawiać to, co zepsuje żel), jest łatwiejszy w obsłudze i nie wysusza skóry.

Oczywiście to nie jest prawda, że nie możesz używać żeli z SLS/SLES – niektórzy mogą(głównie te osoby, które mają zdrową barierę naskórkową i dość odporną skórę), poza tym wiele zależy od samej formuły żelu. Ale! Wybierając kosmetyk po prostu jest bezpieczniej zaufać tym łagodnym. When in doubt, wybierz żel (a jeszcze lepiej piankę) dla wrażliwców. Tak jest bezpieczniej.

Jedno wiem na pewno: żelom z drobinkami mówimy nie. I to niezależnie, czy w Twoim żelu są naturalne pestki orzechów, moreli, czy okrągłe kuleczki mikroplastiku. Nie ma żadnej potrzeby, by szorować powierzchnię skóry drobinkami każdego dnia. A można sobie zaszkodzić: podrażnić twarz, narobić mikrouszkodzeń i sprawić, że zareaguje zaczerwienieniem, odwodnieniem lub przeciwnie – broniąc się przed uszkodzeniem zacznie produkować za dużo sebum.

Chcesz zobaczyć, jakie drogeryjne kosmetyki do demakijażu i oczyszczania polecam? Zerknij tu >


4/ Jak długo myjesz twarz? Nie liczyłaś, prawda?


Żel do twarzy nakładasz na suchą, czy wilgotną skórę? I jak długo myjesz? To naprawdę niesamowite, jak wielką zmianę na buzi można zobaczyć tylko po zmianie sposobu mycia. Pamiętacie, gdy po starcie pandemii korony wszyscy uczyliśmy się myć ręce przez 30 sekund podśpiewując „Białą armię” z Beatą Kozidrak? To samo możesz zrobić przy następnym myciu twarzy.

Bo buzię myje się 30-60 sekund, żeby to zrobić dobrze. Dobrze, czyli mieć czas spienić produkt oczyszczający, równo go rozłożyć na twarzy i masować nie tylko na czole czy policzkach, ale też w newralgicznych punktach (tam zwykle zostają ślady po niedomytym makijażu w wyzwaniu białego ręcznika): na linii włosów, przy uszach, na szyi i przy nosie.

A jeśli Twoja skóra ma skłonność do zapychania się lub przetłuszczania, warto spróbować oczyszczania na sucho, czyli mycia twarzy przez nałożenie żelu na suchą skórę, potem wmasowaniu go i dopiero dodaniu odrobiny wody, ponownym wmasowaniu i spłukaniu.

Brzmi trochę dziwnie? Przeczytajcie ten wpis o oczyszczaniu na sucho – tłumaczę w nim, co zyskujecie dzięki tej metodzie, jak i czym ją wykonać (bo nie każdy żel się nada). Rezultaty potrafią być spektakularne, a to nic nie kosztuje, więc warto spróbować.


5/ Poranne mycie: niepotrzebne?!


Niemycie twarzy rano zrobiło się modne. I ok, bo wielu osobom takie podejście może się sprawdzić. Tylko jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Poranne mycie twarzy ma za zadanie głównie usunąć pot i sebum, resztki kosmetyków użytych wieczorem i te drobinki kurzu oraz tego, co mogło się osadzić na skórze po kontakcie  z pościelą (daruję Wam opisu fragmentów naskórka i roztoczy ;)). I teraz: zastanawiając się, czy potrzebujemy porannego mycia rozważamy bilans zysków i strat. A jest on zależny od rodzaju i aktualnej kondycji skóry.

Jeśli masz cerę wrażliwą, reaktywną możesz nie chcieć jej podrażniać myciem czy pocieraniem ręcznikiem. Gdy skóra jest sucha, sam tonik lub opłukanie wodą wystarczy, by ją odświeżyć, nie ryzykując odwodnienia. Ale im bardziej czujesz, że po nocy coś na niej zostało, lub wydzieliło się sebum, mycie rano żelem/pianką jest dobrym pomysłem. W przypadku cer mieszanych/tłustych tym bardziej.


Obserwowanie swojej skóry i dostosowywanie pielęgnacji do aktualnego stanu to też element pielęgnacji. Warto myć buzię świadomie i obserwować, jak reaguje na techniki i kosmetyki, których używasz. Mam nadzieję, że ten wpis pomoże Ci odkryć promienną, jasną, zbalansowaną skórę. Taką, która czuje się dobrze i jest zdrowa.


 

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x