Top 8 ulubionych kosmetyków od PÜR Cosmetics!

Ostatnie lata w świecie beauty, to coraz większa świadomość konsumentów i marek! Chcemy wysokiej jakości, inkluzywności, informacji o pochodzeniu składników, opakowań bardziej eko. W te idee pięknie wpisuje się amerykańska marka PÜR Cosmetics. A jest już na rynku prawie 20 lat.


Zarówno na blogu, jak i w naszych social mediach, PÜR Cosmetics pojawiał się wielokrotnie, ale dziś chcę zebrać dla Was w jeden wpis wszystkich moich ulubieńców. I powiedzieć, co ich wyróżnia.


No i jeszcze dorzucę Wam kod Blessy15, który daje Wam 15% rabatu na oficjalnej, polskiej stronie PÜR Cosmetics, klikajcie.

PÜR Cosmetics to przemyślane składy (twórcy eliminują do minimum wszelkie składniki, które mogą alergizować), dbają o szeroką gamę kolorów, formuły są wegańskie i cruelty free, a w samych składach znajdują się kompleksy witaminowe, wyciągi z roślin, ceramidy i peptydy, które mają sprawiać, że makijaż będzie przedłużeniem pielęgnacji.


4-IN-1 LOVE YOUR SELFIE™ LONGWEAR FOUNDATION & CONCEALER


Podkład 4-in1 chyba już stał się legendą. Przede wszystkim dzięki ogromnej gamie kolorów. Jest ich łącznie 125, co jest bez wątpienia rekordem. W polskim sklepie macie bardzo ładną selekcję 20 odcieni dobrze dopasowanych do potrzeb Słowianek. A, że podkład jest świetny, zaraz opowiem dlaczego, to warto poznać swój kolor.

Lekki, kryjący, turbo wydajny, nie obciąża, robi efekt zdrowej i bardzo wypoczętej skóry, a przy tym jest całkowicie niewidoczny. Jego krycie możemy stopniować od minimalnego (kiedyż używam go jako korektora pod oko i punktowo na niedoskonałości) aż po bardzo mocne.

Kochają go posiadaczki skóry tłustej i mieszanej, a także mające skórę suchą. Pozostawia aksamitne wykończenie i możecie stosować go na dzień, ale i na bardzo specjalne okazje. Nie znalazłam w nim żadnej wady. Promise!


TRANSLUCENT LOOSE SETTING POWDER


O tym pudrze chyba powiedziałyśmy już wszystko. Ale nie zaszkodzi jeszcze raz przypomnieć – uważamy, że to jeden z najlepszych pudrów, a pod względem mądrego składu najlepszy, jaki możecie dostać na rynku.

Robimy nim wszystko – omiatamy, utrwalamy, zapiekamy, poprawiamy. Bez obciążania, suchych placków, ale za to z żeń-szeniem, masłem shea, ekstraktem z zielonej herbaty, ceramidami…. Wszystko po to, by skóra pozostawała nawilżona, a puder nie robił efektu obciążonej i suchej na wiór cery (przez to mało estetycznej i mocno postarzającej!).

Mini minus – jak zostanie resztka w opakowaniu, to trzeba zerwać wieczko, bo trudno go wyciągnąć.


BAZY POD MAKIJAŻ


Tutaj trochę oszukuję, bo zamiast jednego produktu opowiem o trzech – Rose Gold Glow (różowa), Hydrate &Balance (niebieska), Energize&Rescue (holo). Wszystkie są tak samo dobre, nieobciążające, różniące się od wielu konkurentów ze swojej kategorii. Czym? Oczywiście, że składem. Bo każdą z nich możesz stosować jako element pielęgnacji z właściwościami upiększającymi ( w ilu bazach znajdziesz np. retinol czy kwas mlekowy?!).

Przyznaję, że najbardziej lubię wersję niebieską, ale tylko dlatego, że jestem w stanie ją stosować bez kremu! Tak dobrze nawilża i utrzymuje ten stan przez długi czas. Ale bez nieprzyjemnego uczucia przetłuszczania się twarzy. Opcja holo Energize&Rescue też nawilża, ale i pięknie bluruje pory, nie zawierając w sobie silikonów.

Wersja Rose Gold to świetna propozycja do noszenia solo, bez podkładu. A tak w ogóle, to dostępny na polskim rynku zamiennik kultowej bazy/rozświetlacza Flwasless Skin od Charlotte Tilbury. Możecie dodać ją do podkładu, a także użyć jako rozświetlacza.


4-IN-1 TINTED MOISTURIZER BROAD SPECTRUM SPF 20


Oto odkrycie tego lata i jeden z najlepszych produktów w typie tint/bb jaki miałam. Bo Tinted Moisturizer to połączenie nawilżacza, bazy, podkładu i filtra przeciwsłoneczonego (SPF20). I robi dokładnie to wszystko, co obiecuje.
Zachwycił mnie lekkością, ale też umiejętnością bycia niewidzialnym na skórze. Bo on nawilża, poprawia koloryt, ukrywa niedoskonałości, pozostawia na buzi zdrowe rozświetlenie (tu uwaga: cery mieszane/tłuste będą potrzebować wsparcia pudru), a przy tym wtapia się tak pięknie, że mogłabym kogoś oszukać i wmówić mu, że tak naprawdę nie mam na skórze nic koloryzującego.

Cery młode i dojrzałe, fanki naturalnych makijaży – to jest coś wartego uwagi. Po stokroć!


ARCH NEMESIS BROW PENCIL DARK


Kredka do brwi Arch Nemesis ma kilka zalet, które ją wyróżniają. Na stronie znajdziecie ją w wersji Light, Medium i Dark (używam Dark).

Lubię ją za funkcjonalność – z jednej strony dostajemy precyzyjny rysik, którym z łatwością narysujemy nawet najdrobniejsze włoski. Z drugiej strony kredki mamy nieco bardziej „gumkowy” w dotyku, zdecydowanie grubszy rysik do wypełniania ubytków. I jeszcze miękka szczoteczka na skuwce! Ładnie wyczesuje naprawdę trwały produkt.


FULLY CHARGED MASCARA PRIMER


O tym primerze pod tusz do rzęs pisałam całkiem niedawno, więc Was tylko odsyłam do poprzedniego posta. I zostawiam z informacją jedną – to najlepsza baza pod tusz, jaką miałam do tej pory. I nie wierzcie tym, którzy mówią, ze bazy nic nie robią. Oj, ta wydobywa CUDA nawet z bardzo przeciętnej maskary.


4-IN-1 PRESSED MINERAL MAKEUP


Pierwszy, i przy okazji jeden z najbardziej kultowych, produktów marki. Puder/podkład minerlany łączący w sobie także zalety  korektora i ochronę słoneczną SPF15.

To jest naprawdę jeden z nielicznych na rynku minerałów, jakie przetestowałam, który jestem w stanie nosić na zasadzie podkładu lub korektora, a bez efektu przesuszonej skóry i mało estetycznych skórek w okolicach nosa. Bo jako puder sprawdza się wyśmienicie – noszę go w torebce, robię nim poprawki, ale w podróży może śmiało zastąpić puder sypki i być podręcznym utrwalaczem do makijażu.

Jak reszta rodziny PÜR Cosmetics, zawiera w sobie składniki pielęgnujące cerę. I jeszcze raz dodam – ma SPF!


CREATOR EYESHADOW & FACE PALETTE


Paletka cieni i produktów do twarzy Creator jest chwilowo niedostępna, więc tylko zaznaczę Wam, że warto pamiętać o jej istnieniu, kiedy będziecie chciały uzupełnić kolekcję w paletkę magnetyczną wypełnioną dobrze skomponowanymi dzienniaczkami o turbo maślanej, samoblendującej się formule. Do tego jeszcze uniwersalny bronzer i piękny rozświetlacz… No czego chcieć więcej, prawda?

W tym poście pokazuje Wam makijaże i swatche wszystkich produktów, i oczywiście opowiadam w szczegółach o samej paletce. A jest tam duuuużo dobrego do zobaczenia i potestowania.


To teraz Wasza kolej – ulubieniec z PÜR Cosmetics to….?


 

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x