O zimie, o premierach kinowych w 2016

Przyznam Wam szczerze, że opcja zimy, której wcale nie ma, jakoś mi nie przeszkadza. Fakt, kilka mroźnych dni za nami, była odrobina śniegu, spory mróz, a potem standardowa plucha. Dzisiaj Katowice znów wyglądają jakby czekały na przyjście wiosny. Tylko powietrze nie pachnie tak dobrze.

Nie jestem fanką deski ani desek, śnieg lubię oglądać na filmach, i z przyjemnością oczekuję The Revenant, w którym po pas w zaspach będzie brodzić Leonardo di Caprio i Tom Hardy (a jak macie ochotę na wsparcie estetyczne, to klikajcie). Ja podziękuję, wezmę kubek z kawą i oddam się przyjemności oglądania.

timberland shoes-cape-winter (5)-horz

I mogłabym o śniegu, o zimie i jej braku, ale temat wyklarował się sam. Na jakie filmy czekam w tym roku prócz Alejandro Gonzáleza Iñárritu? Oczywiście na świeżynkę od Tarantino! Już w ten piątek idziemy na nocny maraton filmowy z The Hateful Eight na czele, ja przebieram stopami, omijam wszystkie recenzje. Niektórzy jarali się nowym Star Wars, ja absolutnie nie mogę spać, nie mogę jeść bo QT zrobił kolejny film. Słuchy mnie doszły, że jest to gratka dla fanów „tradycyjnego” kina Tarantino. Fani Bękartów Wojny i Django nie będą mięli takiej frajdy, jak zwolennicy Wściekłych Psów (mój absolutnie, ukochany film). A jeśli lubicie męskie, mocne kino (ale nastawione na refleksję, nie tanią sensację i efekty specjalne) to podrzucam mój tekst o ukochanych filmach dla chłopców (dorzuciłabym dzisiaj do nich nowego Mad Maxa,na którego punkcie zwariowałam!). Pierwsze wrażenia z nowego Tarantino pewnie jeszcze w nocy z piątku na sobotę.

Oczywiście, że jako niedoszła uczennica Hogwartu, w oczekiwaniu i z wielką frajdą wypatruję filmu Fantastyczne zwierzęta i jak ja znaleźć, i wiecie co? Mam przeczucie, że tutaj nie ma szans na zawód. Nie jestem fanką zalewania obrazów efektami specjalnymi i tanią próbą ekscytacji widza, ale dzięki sprawnej technice, możemy oczekiwać filmu pełnego magii, który znów na moment zabierze nas do świata Harrego. Za którym wszyscy tęsknimy, czyż nie?

Z nadzieją wyczekuję również polskiej premiery filmu Chi-Raq, czyli opowieści o najniebezpieczniejszej dzielnicy w USA, którą wcale nie jest już Bronx, a południowa część Chicago. Póki co ani widu, ani słuchu o filmie w Polsce, a myślę, że obraz mógłby się spodobać nad Wisłą. A, że jest to obraz Spike’a Lee, to tym bardziej chce się go widzieć na dużym ekranie.

W Stanach również widziałam zapowiedzi Spotlight, ciekawego obrazu z intrygą dziennikarsko-polityczną w tle, która rozpoczyna się od odkrycia działań pedofilskich w kościele. Mam przeczucie, że film zadowoli wszystkich fanów House of Cards.

Czekam i na pewno zobaczę: film o Janis Joplin – Janis, ciekawy obraz w tematyce gender Dziewczyna z portretu, już jesteśmy po premierze Big Short z gwiazdorską obsadą (Pitt, Gosling, Bale), – koniecznie nadrobię. Przyjrzę się tez nowej części Bridget Jones, bo przecież nie można być zawsze tak śmiertelnie poważnym. Prawda?

Wam nie polecam filmu Victor Frankenstein, który widziałam w Stanach. U nas premiera odbędzie się w kwietniu, ale już zapewniam, ze nie ma na co czekać. Ani to nowa opowieść o Frankensteinie, ani ciekawa intryga. Czas stracony!

A na jakie filmy Wy czekacie?

Post powstał we współpracy z Fashion House Sosnowiec oraz FashionAndMore.

timberland shoes-cape-winter (1) timberland shoes-cape-winter (3) timberland shoes-cape-winter (4)

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x