NARS w Polsce! Makijaż + konkurs.

Dokładnie za miesiąc online, a od września także stacjonarnie, będzie można kupić kultowe kosmetyki NARS.

Jeśli zatem już ostrzycie pazurki na bestsellery marki i nie możecie się doczekać premiery w Sephorach, mamy dla Was coś super. Pokażemy kilka nowości NARS w akcji i zaprosimy Was do konkursu, abyście i Wy, totalnie przedpremierowo, mogły poznać te kosmetyki.

Kultowy NARS

Marka jest znana z rozpoznawalnych na całym świecie róży Orgasm, podkładów Sheer Glow, cieni do powiek, korektorów, bronzerów (Laguna!) i rozświetlaczy, ale uwierzcie – produktów godnych uwagi jest znacznie więcej niż to, co widzimy na stronach zagranicznych blogerek. Przed miesiącem miałyśmy okazję uczestniczyć w zorganizowanym przez Sephorę pokazie prasowym i przyjrzeć się z bliska szafom wypełnionym kosmetykami o bajecznych kolorach. Paleta róży, szminek i cieni przyprawia o zawrót głowy. NARS to także świetne rozświetlacze – zarówno w pudrze jak i sztyfcie.

nars-makeup1

A wszystko stworzone przez lub pod okiem twórcy marki, Francois Narsa. Makijażystę gwiazd, przyjaciela topmodelek i najwybitniejszych fotografów ubiegłego i tego stulecia. To marka profesjonalna, dlatego nie stawia na biżuteryjność opakowań, ani wielkie kampanie reklamowe. Jak mówi sam NARS, o jakości produktu musi powiedzieć on sam. Nie opakowanie, nie gwiazda z okładki. Liczy się wnętrze! Dlatego słynne czarne, gumowane opakowania kosmetyków są tak minimalistyczne. Podobnie jak logo, niemal przezroczyste, niewidzialne na opakowaniach.

Wypróbowane na Blessach

Jeśli chcecie wiedzieć, czy róż Orgasm jest naprawdę tak piękny jak mówią, potwierdzamy. Tak, jest obłędny! A korektory naprawdę genialnie kryją i nawilżają. Pomadki w kredce są delikatne jak aksamit a bardzo trwałe (i jako jedne z niewielu nie wysuszają ust), a rozświetlacze i połyskujące bronzery dają piękną taflę. Z pewnością te produkty są warte zamieszania, jakie wokół nich panuje. Kult w pełni uzasadniony.

IMG_1812-horzIMG_1844

Natomiast testy domowe innych produktów sprawiły, że mamy co do NARS mieszane uczucia. Ja uwielbiam, Lena nie przepada. Dlatego postanowiłyśmy, że o produktach, zgodnie z życzeniem Francois Narsa, powinny opowiedzieć one same. I to na dwa sposoby.

Zobaczcie je w akcji

Kolory, pigmentacja, wykończenia – każda z nas ma insywidualne preferencje, ale przecież liczy się efekt, prawda? A ten jest naturalny, ale widoczny. Makijaż wykonany nowymi paletami do policzków i oczu z serii NARSissist oraz (rewelacyjnym!) pędzlem kabuki.

Paleta do oczu to przede wszystkim nasycone kolorem, błyszczące cienie. Nie przyda się fankom matów ani delikatnego nude na powiekach. Natomiast jeśli lubicie poszaleć z kolorami, jeśli kochacie smoky, nie przestraszy Was nieco bardziej sucha niż w Too Faced konsystencja ani ciemne kolory. Cienie blendują się wspaniale, a połysk i kolor jest intensywny (także bez bazy).

nars-makeup-narsissist1

Paleta do policzków i pędzel kabuki to moi ulubieńcy. Używam ich codziennie! Pędzel nie jest supermiękki, ale genialnie spełnia swoją funkcję. Można użyć go płaską stroną do rozprowadzenia bronzera czy różu delikatną mgiełką, ale także stroną cienką, aby precyzyjnie wykonturować kości policzkowe lub nos, nałożyć puder rozjaśniający (bardzo dobry do korygowania błędów, jasny i dobrze napigmentowany, matowy). Moim hitem tej paletki jest jasny bronzer ze złotymi, maleńkimi drobinkami. Idelany na lato, dość jasny, ciepły ale z przewagą żółtych, nie rdzawych tonów.

narsissist-cheek-studio-makeup

2-e1449465840717

Chcecie poznać NARS i jako jedne z pierwszych przetestować kultowe kosmetyki gwiazd?
Jeśli tak, koniecznie zajrzyjcie na nasz Facebook
i w komentarzu (tu lub na FB) powiedzcie, na który kosmetyk NARS czekacie najbardziej.

WYNIKI

Drogie dziewczyny, dziękujemy za ogromny odzew w komentarzach na Facebooku. Widać, że jesteście – podobnie jak my – bardzo podekscytowane debiutem NARS na polskim rynku. Jeszcze tylko miesiąc! Tymczasem chciałyśmy jedną z Was nagrodzić zestawem kosmetyków tej marki. Wybrałyśmy komentarz Kasi Latajki, który nie dość, że wyraża chyba pragnienie nas wszystkich (no która nie chciałaby mieć w domu Orgasmu?!), to jeszcze jest przezabawny.

kasia-latajka

Kasiu, gratulujemy! Wyślij nam szybciutko dane adresowe 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Prezent czeka na nową właścicielkę pod czujnym okiem wąsatego bodyguarda ;D

PS Także pozostałe kosmetyki użyte w dzisiejszym makijażu są godne uwagi. Trwałe, wysokiej jakości, ot ulubieńcy 🙂

makijaz-produkty

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x