Podkład jak druga skóra! Benefit Hello Happy

Co prawda na blogu trwa wyzwanie #bezpodkladu (we wrześniu nie noszę klasycznych fluidów), ale i tak  Hello Happy warto poświęcić wpis! To zdecydowanie nasz ulubiony podkład tegorocznych wakacji. Lekki fluid dający efekt zdrowej skóry, który jej zupełnie nie obciąża. To znakomita propozycja na makijaż codzienny, także dla dziewczyn z suchą lub dojrzałą cerą.


A nałożony gąbeczką wygląda, jakby go w ogóle nie było!



Hello Happy

Podkład Benefit Cosmetics, 12 odcieni, SPF15, 30 ml/139 zł, do kupienia TU

Najbardziej pozytywne opakowanie wszech czasów (z uśmiechniętą buźką i zakochanymi oczkami – jest uroczy!) kryje pełnowymiarowy i naprawdę wysokiej jakości podkład nawilżająco-rozświetlający. Bardzo lekki, wręcz niewyczuwalny na skórze. A jednak kryjący na tyle, że kolor skóry jest pięknie wyrównany, a większość niedoskonałości zakryta. I choć producent mówi o stopniowanym kryciu od lekkiego do średniego, naszym zdaniem jest ono od razu średnie. Tym lepiej! Bo już od pierwszej, cieniutkiej nawet warstwy (podkład da się dokładać) krycie i efekt jest od razu tak dobry, że nie mamy potrzeby poprawek.


Na twarzy Hello Happy nr 4

Gama kolorystyczna nie jest może imponująca, ale zawiera odcienie od bardzo jasnych po bardzo ciemne. Warto też zaznaczyć, że podkład bardzo ładnie dopasowuje się do odcienia cery, mamy większą swobodę doboru koloru.

Na swatchu poniżej możecie zobaczyć kolory, które pewnie będą odpowiednie dla większości słowiańskich odcieni cery: 1, 2, 4, 5.


Jak się nosi? Wspaniale! To jego największa zaleta. Daje od razu efekt wypoczętej cery i nosi się niewyczuwalny przez cały dzień. Co prawda wyświeca się w strefie T, ale producent nie obiecywał matu. Natomiast nawet, gdy na buzi pojawia się sebum, jego nadmiar łatwo odbić w chusteczkę czy bibułkę bez rujnowania całego makijażu.

Makijaż rozprowadza się na nim świetnie – nie ma problemu ani z kremowym, ani pudrowym konturowaniem. Róż i rozświetlacz są trwałe, pudry matujące nieco gaszą jego zdrowy blask, ale nie w 100 procentach. Dlatego obstawiam, że będzie to dobry dzienny podkład nawet dla cer mieszanych czy tłustych. Pod warunkiem, że oczekują bardziej komfortu noszenia i naturalnego efektu makijażu, niż totalnego matu.


Nawet puder Huda Beauty nie zgasił subtelnego glow podkładu Hello Happy!

Jak Wam się podoba efekt makijażu?

Sprawdzicie Hello Happy w pefumerii?


Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x