16 pielęgnacyjnych hitów do cery wrażliwej, mieszanej i skłonnej do przesuszeń!

Ależ się tego zebrało! Ostatnie miesiące przyniosły mi sporo odkryć kosmetycznych i o kilku dobrze wiecie (seria tołpa physio czy Bielenda Professional), ale… perełek jest znacznie więcej.


Jeżeli szukacie produktów do cery wrażliwej, mieszanej ze skłonnością do przesuszeń – zapraszam Was na przegląd 16 produktów z różnych kategorii. Myślę, że znajdziecie dla siebie kilka ciekawych propozycji.



Oczyszczanie level master


Hydrating Milk Peel od PIXI łączy w sobie skuteczny, kremowy oczyszczacz i peeling z drobinkami kokosa. Jednak nie trzeba się go bać! A jego moc dopasowujemy sami – przy mocniejszym nacisku produkt tworzy większe grudki ścierające, a przy subtelnym masażu, niemal wcale nie wyczuwamy drobinek złuszczających. Zawiera probiotyki, ekstrakty z olejków i owoców. Pięknie czyści, zmiękcza skórę i nadaje się dla wrażliwców.

Rumiankowy olejek do do demakijażu Yves Rocher poznałyśmy jesienią, jeszcze przed polską premierą. Jest, słowem, rewelacyjny. Ma lekką formułę (wiemy, że wiele z Was nie lubi gęstych olejów do oczyszczania buzi), jest dość rzadki, ale skuteczny. Rozpuszcza makijaż, brud, pozostałości po pielęgnacji, SPF. Obie mamy co najmniej dwie buteleczki za sobą i pewnie niejedna przed nami. Jeśli chcecie zacząć przygodę z podwójnym oczyszczaniem (a co to – to tu!) – sprawdzi się wyśmienicie.

To kosmetyk o bardzo ciekawej formie – nakładasz na twarz grubą warstwę produktu, ta zamienia się w pianę, zmywasz ją specjalną szpatułką po 60 sekundach, a resztkę wklepujesz. O czy mowa? O piance rozświetlającej z kwasami AHA dr.brandt. Używam jej dwa razy w tygodniu o poranku, jako pierwszy element pielęgnacji. Bardzo ładnie napina skórę i natychmiastowo wygładza. To taki luksusowy rytuał, który spokojnie mógłby znaleźć się w gabinecie kosmetycznym.

Jeżeli jesteśmy w temacie „zabiegowym”, to zachwycił mnie również eksfoliant – tonik Pestle&Mortar z kwasem glikolowym w stężeniu 6,8% i o pH 3,8. Jest bezpieczny dla każdego rodzaju skóry. Widocznie zmniejsza pory, oczyszcza je, rozjaśnia. Przy pierwszych dwóch, trzech użyciach poczułam subtelne szczypanie, ale nie pojawiły się żadne zaczerwienienia. Szukajcie go na lookfantastic, choć uprzedzam – teraz jest wyprzedany!


Ciągle i ciągle te maseczki


Pytacie, więc macie! O Sensum Mare wspomniałam na story i obiecałam, że na blogu pojawią się ulubieńcy, by zawsze były pod ręką. I do nich należy delikatny peeling enzymatyczny Algopure. Wegańska formuła z enzymów z żurawiny, papai i mango połączona ze składnikami wprost z mórz (algi!) pięknie oczyszcza i jest doskonałym wstępem do aplikacji masek nawilżających i rozjaśniających. Zachwyci wszystkich poszukujących delikatnego złuszczania made in Poland.

Znacznie mocniejszą propozycją, ale jednocześnie efekty są widoczne w mgnieniu oka, jest czarna maska Filorga – Scrub and Detox. Co robi? Nie tylko wyjątkowo silnie oczyszcza, ale mocno wygładza. To maska- zabieg bankietowy. Zawiera niacynamid, witaminę E, ekstrakty z owoców, a dodatkowo nie zawiera alkoholu, siarczanów, silikonów. Wiem, że dotykanie twarzy to najgorszy pomysł świata, ale gwarantuję, że po jednej aplikacji, zaskoczy Was jak mocno wygładzona jest buzia. A pory zwężone! I będziecie chciały jej dotykać.

Kolejna luksusowa propozycja, tym razem ujędrniająco-modelująca! Kremowa, bardzo treściwa, mocno nawilżająca skórę maska Eisenberg Tenseur Remodelant doskonale sprawdza się w wersji codziennego zabiegu. Nakładacie ją na dość obficie, a następnie trzymacie przez 5-7minut, powtarzacie zabieg przez 8-15 dni. Przysięgam – zauważycie prędko, że skóra nabierze zdrowego kolorytu. W składzie witaminy A, E, olej z pestek winogron, ekstrakt z zielonej hebaty.

To jeszcze coś lżejszego dla kieszeni, ale równie miłego dla skóry. I również fajnie użyć maski indeed labs in-circadin jako dwutygodniowej, nocnej kuracji. Maska zawiera kwas poliglutaminowy inspirowany fermentacją soi! Jest niezwykle treściwa i już po pierwszej nocy zauważycie silne nawilżenie. To propozycja dla skóry suchej, odwodnionej, troszkę starszej.


Serum i nie tylko


O rany, jakie to jest dobre! Co? Serum Korres z jogurtowej serii. Jeśli macie wybrać jedno jedyne serum z tego wpisu – polecam go bez cienia wątpliwości. W składzie ma rzeczony grecki jogurt (czyli znów działamy na skórę probiotykami), trzy rodzaje kwasu hialuronowego, a także algi morskie. Zachwyca mnie tym, jak szybko koi cerę, daje jej nawilżenie. Gdybym mogła powiedzieć, jaki jest mój ulubiony kosmetk z kategorii serum w 2020, to na ten moment jest bez konkurencji. Uwielbiam! I jest tak lekkie w formule, że nawilży i nie obciąży także skóry mieszanej lub tłustej.

A nim w moje ręce wpadł Korres, to z wielką frajdą zużyłam co do kropelki mleczne serum PIXI. To fajny nawilżacz, które ładnie utrzymuje wilgoć na skórze tworząc swego rodzaju barierę, przez którą nie „ucieka” nam nawodnienie serum, a także esencji czy toniku. W składzie Hydrating Milky Serum znajdziemy olejek jojoba, aloes, olejek różany, kwas hialuronowy. Mimo dość gęstej formuły, jest leciutkie.

Jeżeli chcecie fajne serum z kwasem hialuronowym w przystępnej cenie, to zerknijcie do Avon na A New Clinical Anti Wrinkle Plumping Concentrate. To może być pierwsze serum dla dwudziestolatki, która chce dołączyć nawilżacz do swojej pielęgnacji i działać prewencyjnie. Ale jeśli macie troszkę więcej lat – nic straconego, będzie dobrym wypełnienim codziennej rutyny. To naprawdę całkiem niezłe serum na dzień.

W bonusie dostaniecie ode mnie serum/primer Revolution – Superfruit Extract. Swoim wyglądem, zapachem, funkcjami przypomina słynne Unicorn Tears, ale tutaj trzeba być szczerym – skład kosmetyku nie jest aż tak przyjazny jak Farsali. Owszem, mamy rzeczone ekstrakty z owoców, ale znajdują się na samym końcu listy składników. A na szczycie nie jest aż tak fajnie, więc jeśli jesteście wrażliwcami – ostrzegam. Zdecydowanie bardziej polecam używać jako bazy – faktycznie ładnie „przykleja” podkład.


Crem de la creme


Musiał się pojawić na łamach bloga, bo odsyłam Was do niego tak często, jak pojawia się pytanie o skuteczny SPF. I jest nim doskonały filtr Borntree – Sunblocker Berry Essence SPF50/PA+++. Chroni Was przed UV A i UV B, nie zapycha, nie obciąża, nadaje się pod makijaż, nie ma tego nieprzyjemnego zapachu filtra. No ideał! I sprawdza się i Wam, dajecie nam znać. Teraz jest promce na Korean Unicorn za 59zł. Warto!

Jeżeli nie znacie Perricone MD, to czym prędzej zerkajcie w stronę lookfanastic i poznajcie się marką amerykańskiego doktora, który stawia na najnowsze formuły i unikalne składniki po to, by opóźnić starzenie się skóry. Krem do cery suchej Rejuvenating Moisturizer zawiera antyoksydanty, kwas glutaminowy, który działa jak bariera ochronna i odbudowująca lipidy skórne, a także oleje z siemienia lnianego, chia i makadamii. Już niemal dotykam dna słoiczka i widzę, jak dobrze sprawdza się u mnie jako bogata pielęgnacja nocna lub dzienna, kiedy nie nakładam makijażu.

No to jeszcze jeden naprawdę luksusowy produkt dla cery dojrzałej, albo potrzebującej silnego odżywienia (jak ja!) – Anti-Wrinkle SD Advanced od StriVectin. Ja szczególnie lubię wklepywać go w skórę w okolicach ust (tzw. zmarszczki uśmiechu), a także na szyję i dekolt. Zawiera nikotynian metylu, który pobudza krążenie krwi, usprawnia drenaż limfatyczny, czyli sprawia, że nasza skóra nie śpi, a także pobudza ją do odbudowy. Słyszałam, choć nie doświadczyłam, że to świetny produkt na blizny potrądzikowe. Do tegow składzie jest np. masło shea (zmiękczenie, nawilżenie), ekstrakty imbiru czy aloesu. Ale! Zawiera dimetikon (wiemy, że dla wielu osób to minus), więc nie zaliczę go do tzw. green/clean beauty.

I jeszcze na sam koniec bomba pod oko od Sensum Mare z serii Algoeye. Bardzo treściwy (ale nie obciąża skóry), wyraźnie nawilżający, ładnie rozjaśniający. To jeden z hitów marki i zupełnie nie jestem zaskoczona, bo dodatkowo jest hiper wydajny. Nie polecę go osobom, które mają naprawdę spore problemy ze zmarszczkami, ale dla wszystkich działających „za wczasu”  będzie świetny.


I co, znaleźliście coś dla siebie? Dajcie koniecznie znać!


Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x