Bąbelki czy sole? Nasze ulubione umilacze kąpieli.

Wykąpać się w byle czym to nie grzech.
Ale strata dla skóry i zmysłów.

Kosmetyki do mycia ciała to pozornie najłatwiejszy w możliwych blogowych tematów. Nietrudno o coś fajnie pachnącego, spienionego, czasem nawet nieźle nawilżającego. Wystarczy przejść się do drogerii i wybrać któryś z hitów od topowych producentów, albo pójść już kompletnie na łatwiznę, wsadzić do koszyka krem-mus pod prysznic Tołpy i wiadomo, że człek będzie zadowolony. No ale ale!  Nie byłybyśmy sobą, gdybyśmy sobie co nieco nie utrudniły 😉 A tak poważnie, przy okazji przedstawienia naszych wannowych nowości opowiemy co nieco o patentach na fajną kąpiel skrojoną na miarę, nastrój i stan skóry.

aquolina-zel-prysznic5aquolina-zel-prysznic6

Na lepszy humor: bąbelki!

Nie jestem fanką kosmetyków ze SLES. Uważam, że ze strony producentów kosmetyków, szczególnie tych z wyższej półki, używanie najtańszego sztucznego środka myjącego to droga na skróty i nabijanie konsumenta w butelkę. Wyjątkiem są płyny do kąpieli. Bo kiedy chcę się zrelaksować nie ma jak bąbelkowa pianka otulająca ciało w kąpieli. A najlepszą piankę daje SLES. Nie żadne pochodne, nie naturalne składniki, a właśnie ten znienawidzony, wysuszający składnik. Na szczęście da się go nieźle neutralizować w składzie tak, by mimo wszystko skóra po kąpieli nie była przesuszona. I tak właśnie jest w przypadku nowych żeli do kąpieli o cukierkowych zapachach od Aquoliny. Jest piana, nie ma uczucia ściągnięcia po kąpieli (a że na co dzień nie używam balsamów to faktycznie mogę zaobserwować jaki efekt daje produkt myjący). To pewnie zasługa olejku arganowego, który jest znany z właściwości pielęgnacyjnych i w żelu Aquoliny bardzo fajnie spełnia swoją funkcję sprawiając, że bąbelkowa kąpiel jest jednocześnie zabiegiem kondycjonującym skórę. A duża pojemność i wydajność sprawia, że zostają z nami na dłużej.

Aquolina Vivi Natura, żele pod prysznic/do kąpieli 500 ml.

aquolina-zel-prysznic8-tile

By zmyć z siebie zmęczenie i stres: sole do kąpieli

Nie ma lepszego sposobu na zmęczenie, bóle głowy, zmycie trudów dnia, niż ciepła kąpiel z dodatkiem soli. Uwielbiam te nasączone olejkiem różanym lub sól z Morza Martwego. Ostatnio miałam okazję wypróbować fajną nowość – sól do peelingu i kąpieli w jednym o limonkowym zapachu marki Greenland. I jest to naprawdę świetny patent. Sól odświeża ciało, a zapach jest odprężający i przyjemny (z dodatkiem wanilii), a w trakcie kapieli można ją wysypać na rękę (solo lub z dodatkiem olejku/oliwy) i masować skórę, jak przy tradycyjnym peelingu. Ot, naturalne przyjemnostki 🙂

 Greenland Scrub Salt lime-vanilla, 400 gr.

aquolina-zel-prysznic11

Na co dzień: miks soli lub płynów z olejkiem

Przepadam za olejkowymi kąpielami. Są fajną opcją do mycia i pielęgnacji jednocześnie. Szczególnie odpowiadają mi te dla dzieci (Mustela Stelatopia – rewelacja!) albo pachnące domowe SPA (Fenjal o boskim zapachu świerku). Jednak gdy się nie ma bardzo przesuszonej skóry nie ma potrzeby używania ich codziennie, bo są za ciężkie. Można więc kąpać się z dodatkiem olejków co 2-3 dni, albo dodawać po kilka kropel do kąpieli w innych specyfikach. Ja najczęściej stosuję miks płynu Aquolina z dodatkiem pasującego aromatem olejku (ostatnio waniliowego Wellness z Rossmanna). Lubię też wzmocnić odprężające działanie środków do kąpieli aromaterapeutycznym olejkiem, wtedy umysł naprawdę odpoczywa. A żeby było jeszcze milej – w łazience pachną woski Yankee Candle. I tak dzień w dzień. W końcu kąpiel to coś więcej niż tylko banalne mycie.

aquolina-zel-prysznic9 aquolina-zel-prysznic2

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x