Podkład Rimmel Lasting Finish 25H – sprawdzamy nowe odcienie i nawilżającą formułę ulubieńca z drogerii.

Rimmel Lasting Finish, to jeden z naszych ulubionych podkładów z drogerii, a także mój numer jeden wśród fluidowej rodziny Rimmela. Od lat podrzucam go wszystkim tym, którzy szukają podkładu o nawilżającym działaniu, dobrym kryciu, lekkiej konsystencji. I świetnej cenie.

Na wieść o tym, że zmienia swoją formułę troszkę się zatrwożyłam, ale… marka obiecuje jeszcze więcej nawilżenia i atuty w postaci witamin. Zatem sprawdzam i wracam z podsumowaniem, swatchami kolorów, a także testem podkładu.


Co nowego w podkładzie Rimmel Lasting Finish?


Co dla mnie bardzo istotne, nie zmieniła się poręczna szklana buteleczka, ani wygodny dozownik, którym bardzo prosto odmierzyć tyle produktu, ile potrzebujemy. Zmiany nastąpiły w samej kompozycji składników…

Rimmel chwali się, że w składzie Lasting Finish 25h znajdziemy teraz specjalną formułę hydration boost, która zawiera kwas hialuronowy oraz witaminę E. Ta mieszanka daje nam jeszcze bardziej komfortowe odczucia podczas noszenia podkładu, nawet przez wiele godzin. Nasza skóra ma być cały czas nawilżona, przez co świeża i zdrowo rozświetlona. A witamina E neutralizuje wolne rodniki, więc łagodzi podrażnienia i opóźnia procesy starzenia się skóry. Jednym słowem – idziemy z duchem czasu i makijaż staje się przedłużeniem pielęgnacji. 

Fluid ma także też SPF20, co jest niesłychanie pożądanym walorem. Chyba już nie trzeba nikogo przekonywać, że dodatkowa ochrona przeciwsłoneczna w postaci podkładu działa tylko na naszą korzyść. Ale pamiętajmy – sam podkład nie wystarczy, wiosną i latem aplikujemy go na krem z wysokim filtrem. 


Nowa gama kolorów i idealne dopasowanie


Wśród nowości, jakie serwuje nam Rimmel Lasting Finish 25h największą jest podział na trzy typy tonacji przy 11 odcieniach dostępnych w Polsce:

  • tonacja ciepła, czyli odcienie 001 Pearl, 070 Sesame, 200 Soft Beige, 170 Wheat, 203 True Beige oraz 210 Golden Beige
  • tonacja neutralna, czyli 103 Ivory, 160 Vanilla
  • tonacja chłodna, czyli 100 Ivory, 201 Classic Beige, 303 True Nude.

To pozwala nam prościej dopasować podkład do tonów naszej karnacji. I jednocześnie uprzedzam pytania – tak, nowe kolory różnią się od wcześniejszych. Ja zazwyczaj nosiłam 200 Soft Beige, który dziś jest nieco ciemniejsze i wybrałam dla siebie 160 Vanilla. 


A jak podkład wypada podczas testu?


Nie ukrywam, że od lat Rimmel Lasting Finish był moim drogeryjnym ulubieńcem, i nadal nim pozostaje. Polecam go wszystkim tym, którzy mają cerę suchą, normalną albo lubią podkłady o satynowym, lekko mokrym wykończeniu (i przy każdym naszym Q&A na story pada właśnie on, jako propozycja świetnego fluidu o nawilżających cechach!).

A piękne wykończenie, to także efekt zdrowej, rozświetlonej, bardzo mocno nawodnionej skóry. Wszystko to w pakiecie z naprawdę dobrym kryciem. Możecie je zobaczyć i ocenić na zdjęciach przed aplikacją, ze śladami po zabiegu laserowym i po nałożeniu podkładu. 

Twarz z wyraźnymi śladami po zabiegu laserowym.
Krycie przy nałożeniu jednej warstwy gąbką – Rimmel L:asting Finishing.

Kremowy fluid Lasting Finish możecie aplikować zarówno gąbką, zwłaszcza, jeżeli chcecie uzyskać krycie średnie, pędzlem (widoczne zwiększenie krycia), ale i palcami – wówczas z łatwością wpracujcie naprawdę minimalną ilość podkładu, zakryjecie krostki i zaczerwienienia. I prawdę powiedziawszy otrzymujecie 3 w 1, czyli krycie wieczorowe, dzienne, super lekkie – w zależności od potrzeb i preferencji. 

Poza kryciem i zdrowym wyglądem, a także benefitami pielęgnacyjnymi i ochronnymi, jestem fanką jego trwałości. Kiedy wchodzę do sklepu czy autobusu, i jestem zmuszona nałożyć maseczkę – Lasting Finish wytrzymuje te niedogodności (no chyba, że zacznę mocno pocierać maseczką nos!). I co jest super fajne – nie potrzebuje dodatkowego wsparcia, czyli zapiekania pudrem, silnego primera, zastygającejgo fixera, by mieć pewność, że pod maską podkład wytrzyma wilgoć; wystarczy krem z filtrem pod spodem i odrobina pudru wykończeniowego.


Więc jeśli marzy Ci się naturalny i nawilżający podkład z SPF20, to ja całym sercem polecam Lasting Finish 25h. Zwłaszcza, jeśli tak jak ja masz skórę suchą (z tłustą strefą T)  lub normalną. 

#rimmellondonpl #LastingFinish25H #LastsUnderTheMask


Post powstał we współpracy z Rimmel.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x