Tag: Jaki był to rok?

Pierwsze dni Nowego Roku na blessthemess.pl będą mocne podsumowujące wszystko to, co zdarzyło się nam minionych miesiącach. To dobry czas na spojrzenie z dystansu na wszystkie nasze przygody. No i poczynienie pewnych planów!

A jest ich na blessthemess.pl jak zawsze sporo, bo blog niebawem kończy pięć lat, więc będą okrągłe rocznice i ogromne świętowanie. Tymczasem przyjmujemy tag od Asi z bloga Piękność Dnia, która przepytuje i sprawdza, co tam u nas słychać.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

  • Dominujące uczucie na 2017 r.?

Ciekawość. Blogowanie ciągle nas czymś zaskakuje, więc trudno nie spoglądać w przyszłość z nutką oczekiwania.

  • Co zrobiłyście po raz pierwszy w 2016 r.?

To jest ciekawa, ale… Pierwszy raz zrobiłyśmy sobie babski wyjazd. Tylko my dwie, i mnóstwo atrakcji. Oczywiście chodzi o nasz cudowny pobyt w Londynie, i zwiedzanie Hogwartu. Aussie sprawiło, że wiosna tego roku była wyjątkowa! A prywatnie – Lona zrobiła swój pierwszy tatuaż, a ja byłam w Nowym Jorku.

  • Co zrobiłyście ponownie w 2016 r. po długiej przerwie?

Przeszłyśmy na dietę. Satysfakcjonującą i dającą wymierne efekty. Możecie trochę poczytać o naszych sukcesach na blogu, między innymi o tym jak schudnąć 5 kilogramów bez diety, a także co zrobić by tych kilogramów było 15 mniej!


  • Czego nie zrobiłyście w 2016 r.?

Zdecydowanie nie podbiłyśmy świata, a przecież o to w tym wszystkim chodzi. Zwłaszcza w kwestii jutuba. Co prawda nasze filmiki dla Beauty Stories to ogromna radość, ale chcemy rozruszać mocniej kanał blessowy.

  • Słowo roku?

Praca! Ale taka ulubiona, motywująca. Nie zawsze lekka, ale dająca satysfakcję.

  • Przytyłyście czy schudłyście?
Tak jak wyżej. Jest nas razem mniej o 25 kilogramów. Jupi!
  • Ekscesy alkoholowe?

Rok otworzyłyśmy huczną imprezą z ulubioną ekipą MACa, która skończyła się nad ranem. I… dość podobnie skończyłyśmy nasz 2016. Tylko tym razem grzecznie, w atmosferze gry Taboo. Ten rok, z resztą,  należał do gier planszowych.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

  • Włosy dłuższe czy krótsze?

W obu przypadkach krótsze!

  • Wydatki większe czy mniejsze?

Jeśli przyjdzie dzień tych mniejszych to damy znać. Ale za to wydatki przyniosły niezapomniane wspomnienia, a także najpiękniejsze torebki w szafie Lony. Zobaczcie te cudeńka – tutaj i tutaj.

  • Wizyty w szpitalu?

Niestety tak, ale na szczęście z dobrym finałem.

  • Miłość?

Jesteśmy nią otoczone. I ciągle, ciągle poznajemy jej nowe oblicza.


  • Osoba, do której dzwoniłyśmy najczęściej?

Pewnie będą to osoby związane z naszymi zawodowymi sprawami, ale i nasze Mamy.

  • Z kim spędziłyśmy najpiękniejsze chwile?

Na pewno z rodzinami! No i jeszcze wspólnie, podczas warszawskich wycieczek, posiadówek, eventów.

  • Z kim spędziłyśmy najwięcej czasu?

Prawdopodobnie z komputerami. Tabletami, smartfonami. Możemy trochę narzekać, ale nie umiemy bez nich żyć.

  • Piosenka roku?

Chyba nie mamy wspólnej piosenki roku, ale na pewno mamy żart o Romualdzie Lipko. Trochę nieprzyzwoity, więc owiany tajemnicą.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

  • Książka roku?

Lona nadrobiła całego Harrego Pottera, więc zdecydowanie musi oddać mu palmę pierwszeństwa. A ja w tym roku przeczytałam wyjątkowo dużo; najwięcej frajdy sprawiła mi kryminalna seria Camilli Läckberg, a poruszyły książki dla dziewczyn. O nich tutaj!

Poza książkami mamy jeszcze jedno przemyślenie, a w zasadzie utwierdziłyśmy się w przekonaniu, że nie lubimy wszelkich afirmacyjnych i motywacyjnych kalendarzy, plannerów, notatników. Br!

  • Serial roku?

Sprawa jest podzielona; Lona czeka na Grę o Tron, i rozczarowuje się Wikingami. U mnie natomiast posucha; obejrzałam sporo, ale żadne nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Więc może lepiej sprawdzić, co było fajne kilka lat temu?

  • Stwierdzenie roku?

Zdecydowanie będzie związane z brakiem czasu.


  • Trzy rzeczy, z których równie dobrze mogłybyśmy zrezygnować?

Pewnie gluten, czekolada i kupowanie kosmetyków. Ale po co?

  • Najpiękniejsze wydarzenie?

Prywatnie pewnie mamy zupełnie różne. Ale dla blessa to zdecydowanie ciągle rosnąca grupa ludzi, którzy nas obserwują, komentują, wspierają. Ważne było dla nas 10 tyś. fanów. Teraz już niewiele brakuje nam do 15 000!

  • Ulubione miejsce w sieci?

Opowiadamy przewrotnie; obie mocno odchudziłyśmy listy obserwowanych miejsc. Bo przynosiły coraz mniej wartościowych treści. Najwięcej czasu chyba spędziłyśmy na jutubie oglądając kanały urodowych guru z całego świata (od Azji, przez Rosję aż po Stany).

  • Plany na 2017 

Celebrować urodziny blessa przez cały rok!

  • 2016 jednym słowem?

Pracowity.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x