Insta mejkap cieniami z drogerii? Test paletek Rimmel MAGNIF’EYES: Spice i Electric Violet

Dzisiaj pod lupę bierzemy paletki Rimmela z serii MAGNIF’EYES. I to na Wasze, specjalne życzenia.

Jakie cienie z drogerii polecacie? Chcę robić makijaże jak z insta, ale nie nie mam ochoty wydawać fortuny na paletki! Czy możecie zrobić test i makijaż tańszymi cieniami?

Powyższe pytania, to chyba jedne z najczęściej zadawanych przez Was na naszym insta. Chcecie propozycje paletek i cieni do powiek z drogerii, bądź w rozsądnych cenach. I tutaj zawsze pojawiał się u nas zgryz… Jak do tej pory, trudno było znaleźć nam produkty godne pochwały w Rossku. Jeszcze pojedyncze cienie, to nie problem, ale dobrze skomponowana paletka – niestety, to już inna historia.

Cienie zazwyczaj były słabo napigmentowane, bardzo trudno było je rozcierać, a barwy na powiecie wyglądały jak brudna plama, a nie wielowymiarowe cieniowanie. No i jeszcze kłopot z wytracaniem się koloru podczas dnia.

Dlatego testowanie paletek z serii MAGNIF’EYES było dla nas wyzwaniem! Czy okażą się właśnie tym, czego szukałyśmy?

Paletki z serii MAGNIF’EYES kupicie w Rossmannie w cenie 62,99zł, czyli w czasie promocji -55% będzie to kwota ok.28zł. W tej cenie dostaniecie 14,16 grama produktów i 11 kolorów cieni w dwóch wykończeniach: matowym i błyszczącym.


Spice Edition

Modna  i pożądana kolorystyka, bardzo wyraziste błyski to cechy, które pewnie sprawią, że wiele osób będzie zadawać sobie pytanie, czy warto postawić na paletkę Spice.

Cienie mają naprawdę porządny pigment, który pozostaje na powiecie w ciągu dnia, ale i w trakcie pracy z nimi. Kolory metaliczne się troszkę osypują, ale w granicach przyzwoitości, więc polecam nakładanie je na mokro.

Jak widzicie, stworzenie insta makijażu w bardzo ognistych, modnych kolorach jest możliwe. Ba! Jest nawet bardzo proste. Nie musicie się wiele namęczyć podczas blendowania, a różnorodność barw jest (w miarę) zachowana. Na moje oko mogłoby być w palecie o dwa cienie mniej, bo na powiece są do siebie bardzo podobne. Ale biorąc pod uwagę, że inspiracją prawdopodobnie była paltka Urban Decay – Heat, to raczej nie jest to zarzut.

Szukacie paletki  dobrej cenie i ciepłych kolorach – oto propozycja godna Waszej uwagi!


Electric Violet Edition

Chłodna, bardzo „elektryczna” wersja Violet pewnie nie będzie aż tak pożądanym produktem, ale nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła, czy jakość cieni nie jet tak dobra, że trzeba ją mieć!

Moi ulubieńcy z tej paletki, to cienie metaliczne, zwłaszcza ultra fiolet i boski, błyszczący turkus. Świetnie wydobywają barwę tęczówki, mają ogromną moc, łatwo je aplikować i naprawdę wyglądają luksusowo.

Trochę gorzej spraw się ma z cieniami matowymi – dość mocno się osypują i niestety, przy tak wyrazistych kolorach metalicznych, moc ich pigmentu jest niewystarczalna. Czerń wygląda jak szarość, a pozostałe cienie rozcierają się dość ‚brudno’. No i błyszcząca biel ma dość grudkowatą strukturę. Niby brokat, ale nie taki, jak lubimy.

Powiem Wam szczerze, że robiąc makijaż, troszkę się natrudziłam przy rozcieraniu zewnętrznych kącików, i finalnie to co widzicie na zdjęciu, nadal mnie nie satysfakcjonowało, ale więcej wyciągnąć z matów nie umiałam.

Co nie znaczy, że cała paletka jest do kitu. Przez metaliczne kolory, będzie fajnym uzupełnieniem kolekcji cieni, i w towarzystwie lepszych matów (nawet tych ze Spice) zrobicie fajne, modne looki.


Trzymamy rękę na pulsie i opowiadamy Wam, co warto zapisać na listę zakupową przed promocją w Rossmannie.

W tym wpisie znajdziesz 7 podkładów z drogerii, które warto znać!

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x