To już cztery, a w zasadzie jedenaście lat

Dzisiaj mija dokładnie 4 lata. Od momentu, kiedy wdziałam białą sukienkę i udałam się wraz z (jeszcze nie) Mężem przed ślubny kobierzec. Nie tak dawno pisałam, co tak naprawdę sądzę o imprezach weselnych i byłam naprawdę zaskoczona jak wielu z Was ma podobne doświadczenia i przemyślenia. Co mnie poniekąd cieszy, bo zdania o weselnych imprezach z wiejską pompą nie zmieniłam ani o jotę.  Motyw ślubny stał się z resztą gorącym tematem dzięki abstrakcyjnej kampanii bilboardowej w całej Polsce odnoszącej się do konkubinatu. Zdjęcia nie podlinkuję specjalnie, bo grafik płakał jak projektował, ale zastanawiająca jest sama idea zastraszania par żyjących na tzw. kocią łapę. Powiedzcie mi, czy ktoś z Was w ogóle zastanawia się nad faktem, że żyje bez ślubu? Czy dla kogoś ma to jakiekolwiek znaczenie? Pewnie fakt ten istotny jest dla osób, które są wierzące, jak mój Mąż. Ale nawet rozmawiając z nim, jeszcze nigdy nie spotkałam się ze zdaniem, że życie we dwoje bez ślubu może być gorsze, mniej szczęśliwie, pozbawione… no właśnie czego?

wedding hair - slubna fryzura (1) wedding hair - slubna fryzura (5) wedding hair - slubna fryzura (17)

A ja, w imię pamięci o tym dniu (który nie jest przez nas jakoś specjalnie celebrowany – skupiam się znacznie bardziej na tym, w którym postanowiliśmy się sparować:) przywidziałam moją ślubną suknię. Suknię zakupioną na dzień przed uroczystością za cenę  tak zawrotną, że aż strach. 129 zł nadal efektownie rozbiela moją czarną jak noc garderobę. Towarzyszy mi ślubny wianek, ale nie tylko ten kwiatowy, ale stworzony w Instytucie Urody MMM w Bytomiu. Potrzebowałam czegoś lekkiego, dziewczęcego i delikatnego. Bo tak też było cztery lata temu. Był warkocz, i jest i teraz. Co lubię w tego typu uczesaniach? Ze choć sama nie jestem w stanie ich stworzyć, to profesjonalistce zajmuje to kilkanaście minut. Włosy zostały lekko podtapirowane, usztywnione lakierem i w kilka minut stworzyliśmy warkocz godny księżniczki. Albo panny młodej właśnie. Jako krytykantka wszystkiego tego, co zbyt napuszone i niepotrzebnie utrudnione, śmiało polecam i zalecam wszystkim przyszłym pannom młodym umiar. Patrycja, która tworzyła moją fryzurę, uczesała coś skromnego i eleganckiego, a jednocześnie bardzo trwałego. Za pomocą kilku wsuwek uzyskałyśmy pożądany efekt.

Zostawiam Was i zapowiadam, że uczcimy dzisiejszy dzień równie skromnie – sushi i maratonem House of Cards.

_Q4A9442 _Q4A9449-horz _Q4A9450 _Q4A9460-horz _Q4A9480-horz wedding hair - slubna fryzura (19)

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x