Prezenty po śląsku – to musi się udać!

Poradników o tym jakie prezenty będą dobre dla mamy, chłopaka czy zapracowanego taty jest mnóstwo. Dla fashionistki, dla fanki kosmetyków, dla gadżeciarza. Do 50 zł, do 100 i do 500 zł. Dla domu, do kuchni i w kolorze niebieskim. Oczywiście, że można i tak. Ale jak się mieszka na Śląsku to można dużo lepiej.

Mamy szczęście, że mieszkamy w miejscu, które nie tylko jest kochane przez mieszkańców. Ale co bardzo ważne – jest ogromne grono zdolnych ludzi, którzy swoją miłość do hajmatu mają w rękach i głowach. Tworzą fantastyczne rzeczy, które nie tylko powstają tutaj, ale są głęboko osadzone w klimacie śląskim. Nie przychodzi mi do głowy drugi taki region w Polsce (może prócz górali), który tak mocno i wytrwale dąży do pokazania reszcie kraju, że mała ojczyzna jest wyjątkowa. No i oczywiście designersko odjechana! Każda z naszych propozycji ma klimat, niebanalny pomysł i sporą dawkę poczucia humoru.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Diamenty ze Śląska

Nasz śląski diament to oczywiście węgiel. I jeśli ktoś miałby wątpliwości, czy da się z tego czarnego kruszcu stworzyć coś pięknego, to właśnie w tym momencie został przekonany. Tak da się – i to rzeczy nadzwyczajne. Generalnie to zastanawia mnie fakt, że żadna celebrytka-trendsetterka nie wypatrzyła tych cudowności. To dopiero oryginalne przedmioty pożądania. I naprawdę wyjątkowe, tak jak wyjątkowa jest każda drobinka węgla. A z węglową duszą można nosić piękne naszyjniki (Maszyneria), delikatne kolczyki (ICOALYOU) oraz masywne i rock’n’rollowe pierścienie (broKAT). Oczywiście wybór jest dużo większy i nie sposób się nie uzależnić.

bizut gadżety

Gryfny gadżet domowy

Na Śląsku jak gotujemy to ino maszkety, a w zasadzie warzymy. Oczywiście przystrajamy się w piękne fartuszki, jak na dobre kucharki przystało (gryfnie). Soki pijemy świeże, wyciskane na spodku (geszeft). A myjemy się węglem (sadza soap). A w zasadzie mydłem, które swym kształtem i kolorem bryłkę węgla przypomina, Czy to Was nie rozczula? Mnie zawsze!

Pijemy z ubków, które mają wyrysowane najbardziej popularne śląskie budynki, a jeśli przychodzi nam ochota na to by założyć coś naprawdę przyjemnego dla oka, to na pewno będzie to t-shirt z gryfną frelką. Bo i my takie jesteśmy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

I jeszcze trochę muzyki zakorzenionej w naszym regionie:

1/ Dawid Podsiadło Annoyance And Disappointment – jeśli ktoś nie wie, to śpieszę z informacją – Dawid jest nasz. Wychował się w Dąbrowie Górniczej, tam też założył z kumplami Curly Head. I kiedy następnym razem zasłuchacie się w jego głosie, to pomyślcie ciepło o zagłębiowskiej stronie województwa śląskiego.

2/ The Dumplings Sea You Later – młodzi, zdolni, hipnotyczni. Nagrodzeni Fryderykiem od kilku lat tworzą electropop w pięknym rozmarzonym klimacie. Pochodzą z Zabrza, które pięknie reprezentują. Ja, dodatkowo, uwielbiam ich klipy. Nowa płyta pojawiła się zaledwie miesiąc temu i jest warta uwagi.

3/ Miuosh / Jimek / NOSPR 2015 – to chyba najważniejsza płyta minionego roku. Nagrana w Katowicach. A wszystko zaczęło się od koncertu, który zelektryzował Śląsk i okolice. Kolejki po bilety ciągnęły się w nieskończoność. I choć Radzimir nie jest od nas, to z pięknym śląskim wsparciem stworzył coś co zawróciło w głowie Polakom. I niejakiej Nicki Minaj.

4/ Artur Rojek Składam się z ciągłych powtórzeń – jeśli chodzi o najsmutniejszy, najbardziej melancholijny, najbardziej brytyjski głos na polskiej scenie muzycznej to jest nim głos Rojka. Pana, którego nie trzeba przedstawiać. A prócz tego, że nagrał rewelacyjną płytę solową, to sprawił, że OFF Festival stał się wizytówką Śląska.

muzyka

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x