Łaskawy grudzień sprawia, że troszkę trudniej nam uzmysłowić sobie, że do świąt Bożego Narodzenia dzielą nas tylko dwa dni. Gdyby nie domowe zabieganie, lepienie uszek, przywożenie stołów i krzeseł, a także zestawu obiadowego dla licznej gromady, to mogłabym przysiąc, że zaraz będzie Wielkanoc. Ale wracając do Wigilii. To pierwsza, którą organizujemy we dwoje, u nas w domu. Oczywiście operacja nie mogłaby się powieść, gdyby nie pomoc Mam. To one dołożą starań, by na stole znalazły się tradycyjne pyszności. My, tym razem, prócz uszek, kompotu z suszu i słodkiej niespodzianki, dbamy przede wszystko o świąteczną atmosferę. Koncepcja tego jak będzie udekorowany stół zmieniła się już tyle razy, że sama straciłam rachubę. Dominantą będzie jednak kolor złoty i pochodne, a także fiolet. I światełka. Z jednej ten wielki zjazd rodzinny daje mi dużego kopa i mobilizację, a z drugiej… Jak miło byłoby zaszyć się na tych kilka dni, cieszyć urlopem i wyczekiwać pierwszej gwiazdki, zupełnie bez stresu. Na szczęście jeszcze dwa dni. Choć w kościach czuję, że we wtorek będziemy z Lubym mocno zagęszczać swoje działania…

Odbiegłam całkiem od tematu stylizacji – pasków, różnych faktur i tkanin. Płaszczyk, który widzicie to hit blogerek na całym świecie. Łączy w sobie elementy imitujące skórę i kożuszek. Sprawdza się doskonale w niezbyt chłodne popołudnia grudniowe. Choć nie widać tego, to zapewniam Was, że skórzana imitacja gości także na mym spodium. Genialne, wygodne i nie ginące w tłumie spodnie Motel Rocks uwielbiam od pierwszego zobaczenia. I wbrew pozorom, z białą koszulą, tworzą naprawdę uroczy i grzeczny duet. W sam raz na wigilijną kolację…

trousers Motel Rocks | coat Romwe | shoes Big Star | ring nn | sweater Moodo | shirt Ahaishopping

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x