Stylizacja i makijaż dla gościa weselnego / druhny

Nadchodzi sierpień – najgorętszy miesiąc w roku dla branży ślubnej. Tysiące par powie sobie ‚tak’ i złoży przyrzeczenia. Jesteście jedną z nich? A może planujecie już wkrótce bawić na ślubie i weselu rodziny lub przyjaciół? Cóż, w czasach kiedy przygotowania do ślubu to totalnie zwariowany kołowrotek (wszystko musi być idealnie, najpiękniej, najbardziej elegancko, albo też nieszablonowo, nawet wesela offowe zrobiły się dziwnie wystawne), nawet bycie gościem na uroczystości – o świadkowaniu nie wspomnę – to wyzwanie. Dziś pod zapowiedzią tego wpisu na naszym Facebooku Czytelniczka Paulina (ściskamy!) napisała, że z myślą o weselu ,na którym będzie gościem, kupiła już trzy sukienki. I nadal nie wie w czym pójść! Nie dziwię się. Kiedy pomyślę o ilości oczekiwań różnych osób, a przede wszystkim swoich własnych.

Lista oczekiwań

Pogrubiać absolutnie nie może, za krótko być nie może. Cyc na wierzchu? Zgroza! Biały zakazany, czarny w sumie też, no i rękaw by się przydał lub coś innego do okrycia ramion, jeśli ślub będzie w kościele. A te bolerka, żakieciki, szale są takie pretensjonalne…

Brzmi znajomo? To jeszcze nie koniec! A gdzie torebka i buty? Przydałoby się coś z szafy, by nie kupować wszystkiego, ale oczywiście jak na złość żadna torebka nie pasuje. A buty? Czy wytrzymam w szpilkach? Co zabrać jako buty zamienne? A może nie brać? To może jednak sandały, w końcu jest lato? Biżuteria by się przydała, ale niezbyt ostentacyjna. Zakładać opaskę na głowę lub fascynator, czy jednak będę świecić jak Michaśka Witkowska na łódzkim fashion weeku?

makijaz-gosc-weselny0-horz

Dla kogo się ubieramy?

Teoretycznie – dla siebie. A w praktyce: dla babci Basi, dawno nie widzianej ciotki, pary młodej (chcemy dobrze wyjść na zdjęciach, w końcu to dla nich życiowa pamiątka), swojej osoby towarzyszącej, mamy, kuzynki, wuja. Kiedy sobie człowiek zda sprawę, na ilu osobach trzeba zrobić dobre, jeśli nie piorunujące wrażenie, naprawdę można się nieźle zestresować.

Rada jest jedna – nie kombinować, wybierać sprawdzone zestawy. Sukienka koktajlowa to faktycznie ideał. Moja ze zdjęć ma dobry fason do mojej sylwetki (jestem gruszką), długość w sam raz, rękawy (tak wykpię się od konieczności zakładania marynarki) i ciekawy kolor (taki fiolet nieczęsto spotyka się w sklepach, nie przepadam za pastelami, więc dla mnie perfect). Kwestie praktyczne: podszewka (bardzo przydatna, gdy dużo się ruszamy i różne wałeczki mogą wyjść nie wiadomo skąd ;)) i kieszenie (na chustki, komórkę, szminkę). Aby nie przesadzać z biżuterią, jeden łańcuszek wieszam na szyi, drugi mocuję do sukienki (oryginalnie był tam cięższy rockowy łańcuch). Jeszcze tylko ulubiona torebka i odnalezione w szafie sandały sprzed 5 sezonów w fuksjowym kolorze.

makijaz-gosc-weselny6

Make up w domu. A może jednak nie?

Jeśli w ramach cięcia kosztów wesela planujecie założyć dodatki z szafy lub je pożyczyć, powinno zostać nieco funduszy na prawdziwe przyjemności 🙂 Czyli dobre kosmetyki do makijażu, ewentualnie samą usługę. Fryzjer to też dobra opcja (dla tych dziewczyn, które narzekają na nietrwałość modelowania domowego), ale akurat moje serce podpowiada – jeśli możesz zainwestować tylko w jedno, piękna buzia daje jednak więcej frajdy. Makijaż, który widzicie wykonałam w Mac Katowice w zasadzie wyłącznie kosmetykami tej marki. Procedura jest prosta – umawiacie się na termin, za wykonanie makijażu płacicie 250 złotych, po czym całą tę kwotę możecie wykorzystać na zakup kosmetyków MAC (w tej kwocie mieszczą się np. podkład, szminka, kredka do brwi, albo korektor, szminka, puder – kombinacji jest wiele). A jeśli najbardziej lubicie makijaże wykonywane samodzielnie i chcecie same wykonać trwały make up twarzy + kolorowe smoky eyes (u mnie fioletowe), a do tego pomalować usta na neutralny kolor (najlepszy na imprezy ‚jedzone’ – nie trzeba wiecznie kontrolować, jak się zjada szminka i czy aby nie mamy jej na zębach) zobaczcie, jakimi kosmetykami wykonała makijaż Ania (nasza ulubiona makijażystka :*).

makijaz-gosc-weselny2-vert

Twarz wymodelowana

Ania użyła bazy Timecheck Lotion (jednocześnie odmładza, rozświetla, nawilża, utrwala makijaż), następnie pod oczy korektora ProLongwear oraz podkładu (mój ulubiony ProLongwear Nourishing, wodoodporny i bardzo trwały). Policzki wykonturowała bronzerem i różem, użyła też rozświetlacza z serii Mineralize Skinfinish (słynnego soft&gentle), a także transparentnego pudru Prep&Prime (w kamieniu, dobry też do poprawek).

makijaz-gosc-weselny3

Fioletowe smoky

Głównymi bohaterami makijażu mają być oczy. Po pierwsze dlatego, że mocne oko dodaje twarzy wyrazu i modeluje ją, po drugie także dlatego, że dobrze zrobiony makijaż oczu utrzymuje się wiele godzin i w ogóle nie ma potrzeby jakichkolwiek poprawek w trakcie wesela. Na moich oczach zagościła kombinacja cieni pojedynczych MAC: jasnego VEX, lawendowego Parfait, antracytowego Dark Dare – wszystkie lekko iskrzące, wielowymiarowe. Do tego czarna jak smoła kredka (jako baza pod smoky oraz liner) Smolder oraz sztuczne rzęsy. Nie jakieś tam kępki czy połówki. Pełen łuk gęstych, dość długich rzęs, który totalnie zmienia twarz (wydaje się jakby bardziej pociągła, czy tylko ja to tak widzę?). Pod nimi tusz Extreme Dimension 3D.

Usta w kolorze nude

Z nudziakami jest tak, że niby uniwersalne, niby pasują do wszystkiego, ale można sobie nimi zrobić sporą krzywdę. Sedno to dobrać odpowiedni kolor, nie za jasny, niezbyt siny ani różowy Barbie (bo wtedy to już nie nude). Ja bardzo dobrze czuję się w pomadkach o brudnoróżowych i fioletowych tonach i taki właśnie  nude (kolor Velvet Teddy szminki o wykończeniu matte) wybrała dla mnie Ania.

makijaz-gosc-weselny4-horz-vert

Sukienka Simple CP | sandały, torebka Venezia | naszyjniki Be Jewel Me, By Ilo

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x