Trzy po trzy: tanie kosmetyki

Dzisiaj opowiem Wam o tym jak szukać tanich kosmetyków, by nie tylko ich cena była satysfakcjonująca, ale również działanie. Tym razem wybrałam trzy kosmetyki, które łącznie kosztowały 30 zł. Czy to możliwe, by były dobre i mogły konkurować z droższym kolegami?

golden rose blush-makeup revolution lisptick- lava szminka (21) golden rose blush-makeup revolution lisptick- lava szminka (23)

Golden Rose Silky Touch Blush-on kolor 210, cena 12,9zł (Drogerie Polskie za 9,9zł)

Choć posiadam kilka róży do policzków, to nie miałam niczego w barwie bardzo różowej, laleczkowej, w zasadzie mojej ulubionej. Stąd wybór padła na róż Golden Rose w kolorze 210, według mnie niezwykle słodki i twarzowy, zwłaszcza na ciemnowłosych bladziochach.

Produkt schowany jest w dość gustownym kartoniku, ale cały czar pryska kiedy do łapek weźmiemy plastikowe opakowanie. Niestety, jest ono dość bazarowe, a złote napisy ścierają się po dwóch tygodniach noszenia w kosmetyczce. Zdecydowanie nie widzę potrzeby korzystania z dołączonego mini pędzelka. On też jest raczej echem lat 90’.

Plusem jest piękny kolor. Trzeba jednak mieć lekką rękę bo produkt nabiera się obficie na pędzelki; konieczne jest jego strzepnięcie. Natomiast już pierwsze dotknięcie twarzy daje mocny, wyrazisty efekt. Dlatego – ostrożnie. Kosmetyk się dodatkowo mocno osypuje, więc robi bałagan wkoło. Wybaczam mu trochę dlatego, że pigmentacja jest tak duża, że i tak pozostanie z nami przez kilka miesięcy i prędzej się nam znudzi niż go skończymy.

Dobrze się z nim pracuje, ale intensywność ma wyłącznie jedną – mocną. Jego wykończenie jest jedwabiste, zgodnie z opisem producenta. Nie jest to jednak killer trwałości – daje mu dwie godziny i do widzenia.

Rada: Przy użyciu primera utrwalającego makijaż przedłużymy trwałość różu.

golden rose blush-makeup revolution lisptick- lava szminka (10) golden rose blush-makeup revolution lisptick- lava szminka (12) golden rose blush-makeup revolution lisptick- lava szminka (14)

Makeup Revolution Amazing Lipstick kolor Dazzle, koszt ok. 5,99 zł

Szminka za 5 złotych nie kojarzy mi się z niczym dobrym, a Wam? Dlatego nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła tego na własnych ustach. Bo przecież gdyby okazało się, że można mieć coś dobrego za jednego funta, to byłoby cudnie dla kogoś, kto ma szminek dość sporo i bardzo je lubi.

Opakowanie Amazing Lipstick MUR jest plastikowe i bardzo lekkie. Nie czujemy tej przyjemnej, luksusowej ciężkości, nie zdobi szczególnie naszych kosmetyczek. Ale przecież nie można mieć wszystkiego, prawda?

Kremowa konsystencja bardzo dobrze sunie na ustach, prosto się ją rozprowadza, mocno koloryzuje wargi, daje uczucie komfortu. Niestety, mimo kremowego wykończenia, zauważam na swoich ustach suche skórki. Co prawda ratuje je fakt nawilżenia i to, że nie są bardzo widoczne, ale sama świadomość niedoskonałości może denerwować. Szminka posiada dość mocny zapach, który jednak nie jest wyczuwany na ustach. Pomadka ma również tendencję do rozlewania się, więc jeśli marzymy o idealnych konturach, to nie z nią. To bardziej produkt dla rockowych księżniczek, które wolą bałagan niż perfekcję.

Kolor jest mocny, bardzo widoczny, ale trwałość nie jest zbyt duża. Jeden posiłek, kawa i po szmince pozostają wyłącznie ślady.

Rada: Nie oczekujcie za wiele, poza mocnymi kolorami. Być może się pozytywnie rozczarujecie.

golden rose blush-makeup revolution lisptick- lava szminka (7) golden rose blush-makeup revolution lisptick- lava szminka (8) golden rose blush-makeup revolution lisptick- lava szminka (9)

Lip Lava I Heart Makeup kolor Shockwave, cena ok. 15 (kupione w Drogerie Polskie, ok. 14 zł)

W tym wypadku trzeba zacząć od tego, czym inspirowali się twórcy w stworzeniu barwnej farbki do ust. Oczywiście chodzi o serię Melted TooFaced. Barwa Shockwave jest odpowiednikiem Violet. Dodatkowo mamy niezwykle podobne opakowania, kartonik, apliaktor. Cena oryginału wynosi 89 zł i jest dostępna w Sephorach. Jestem posiadaczką oryginału, ale w innym kolorze. Jedna porównując te dwa produkty, nie mam wątpliwości, który jest lepszy. Melted ma zdecydowanie bardziej przyjazny aplikator – łatwo rozprowadza się produkt, wydobywa z tubki. Lip Lava ma tendencję do lekkiego zasychania przy aplikatorze i trzeba się odrobinę pomęczyć, by ją wydobyć. Oryginał jest trwalszy; pozostaje na ustach przez sześć-siedem godzin, nawet podczas jedzenia i picia.

Jednak, to nie tak, że całkowicie skreślam Lip Lava. Pamiętając, że kosztuje niecałe 15 zł, nie oczekuję od niej aż tak piorunującej trwałości. Farba do ust pozostawia piękny, głęboki i intensywny kolor. Co prawda nałożenie jej na usta wymaga odrobiny zachodu, ale pozostaje na nich około dwie godziny. Schodzi dobrze, równomiernie. Nie przesusza ust, nie podkreśla suchych skórek. Choć wolę Melted, to wybierając między Lip Lava a Bourjois Rouge Edition Velvet Matte, wybrałabym tańszy odpowiednik. Burżuj pozostawia na moich ustach suchą skorupkę.

Rada: Przed kupnem, koniecznie wypróbujcie na ustach kolor. Mogą się wydawać mocniejsze i bardziej przygaszone w tubkach.

golden rose blush-makeup revolution lisptick- lava szminka (24)

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x