Kiedy słońca już jak na lekarstwo, wówczas każdy jego promień jest na wagę złota. Łapiąc ostatki ciepłych chwil nie sposób odziać się w czerń. To mówię nawet ja! I wychodzi ze mnie słodsza strona mocy. Ta dziecięca, z którą nie potrafię (i nie zamierzam!) się żegnać. Dlatego w mym salonie w miejscu centralnym siedzi kolekcja pluszowych niedźwiedzi z Misiem Bukowskim na czele (znacie historię słynnego pluszaka?)


Na głowę wędruje słodziak z uszami, do zestawu dorzucam dziewczęce zakolanówki  (odsyłam do niezastąpionego E-Lady) i jeszcze do tego wszystkiego modelinowe maleństwa. Żeby kalorie był wyłącznie w wersji naręcznej – wafelek i butelka z cukierkami pozostaje wytworem zdolnej (i słodkiej także!) Any. I zrobiło się tak sentymentalnie…I troszkę retro, czego chyba uzupełnieniem jest model torebki Boticca, którą sprawiła mi niegdyś rodzicielka, by uczcić, ze w domu przybyło magistra. I tak się zazębiła młodość i dojrzałość w sposób jakże zgrabny….;)

Takie słodycze nie tuczą! 🙂

Jestę Misię..;)


Czy ktoś ma ochotę na odrobinę słodyczy?
Mleko z miodem, czekoladowe pierniki, kolorowe pianki…? Nie umiem się oprzeć, jakem Miś!

Lena is wearing:   E-Lady knee-socks (Venezia) | House beannie | H&M boots | Primark scarf, skirt | Ann bracelet | Top Secret (boy) sweater | Boticca bag

Przypominamy również o trwającym konkursie Pin Up z E-Lady, w którym do zgarnięcia 300 zł! – KLIK!

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x