Too Faced: Under the Christmas Tree – świąteczny zestaw pod choinkę z rabatem -25%!

Jak, co roku, marka Too Faced tworzy idealne zestawy prezentowe. Tym razem opowiem Wam o Under the Christmas Tree – jednym z najpiękniejszych prezentów, jakie może dostać fanka makijażu.


Jeszcze tylko dzisiaj możecie skorzystać z oferty rabatowej:
-25% na zakupy powyżej 280zł z kodem: CYBERM25 lub -20% na zakupy w dowolnej kwocie z kodem: CYBERM20 w Sephora.



Too Faced Under the Christmas Tree
zestaw świąteczny: cienie do powiek, paleta do konturowania, tusz do rzęs
w cenie regularnej: 209zł do kupienia w Sephora.pl


Zapakowana w przepiękne różowe pudełeczko, jeszcze piękniejsza różowa choineczka zwyczajnie – zachwyca! Aż chce się ją otworzyć i sprawdzić, jak sprawdzają się produkty do twarzy i cienie do powiek. I dodatkowo – miniatura kultowego tuszu do rzęs Too Faced- Better than Sex.

Trzymajcie się, bo będzie zaraz jeszcze ślicznej, jeszcze słodziej.


Konturowanie dla ślicznotek


Cudowne kolory, maślane formuły i przepiękny, świąteczny blask! Cała gama pudrów do twarzy jest zachwycająca, bardzo twarzowa i na dodatek pracuje się z nią z wielką przyjemnością. Bez wątpienia to moje ulubione trio z całego zestawu.

Chcę go używać przez cały rok, zwłaszcza roziskrzonego różu i rozświetlacza.

Od góry swatche paletki do konturowania, kilka wybranych cieni matowych, wybrane kolory metaliczne.

Bazowe cienie i dużo blasku


Dlaczego to zestaw idealny na prezent? Bo 18 cieni do powiek, jakie znajdują się w dwóch paletkach to kolory dość zachowawcze, skupione wokół brązów, z lekką domieszką bardziej szalonych błysków (zieleń, srebro). To paletki w sam raz do makijaży dziennych, ale i wprawna ręka stworzy nimi seksowne smoky.

Jakość cieni jest świetna, co warto podkreślić, bo nie raz bywało tak, że świąteczne palety Too Faced nie były tak dobre jak stałe kolekcje. A tutaj mamy super pigment, piękne rozcieranie, łatwość aplikacji. Cienie brokatowe troszkę się sypią, ale za to nałożone na klej lub na mokro, są absolutnie przepiękne.


I co ten tusz?


Już na wstępie powiem, że ja nie kocham Better than Sex. Jestem w tej grupie osób, której tusz się osypuje i mimo pierwszego efektu wow, w ciągu dnia produkt się u mnie nie sprawdza. Ale, choćby Ilona i moja mama, uwielbiają i chwalą go sobie szalenie. Także maleńkie opakowanie, to fajny pomysł na zwieńczenie pięknego prezentu – do sprawdzenia i ewentualnego pokochania.


Nasz baaaardzo długi #TydzienPalet nadal trwa, więc wracajcie do nas każdego wieczora. Najpiękniejsze prezenty są na Blessie!

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x