#TooFacedChallenge vol. 2: makijaż dzienny z brokatem

Choć to brzmi jak herezja, brokat nosimy od rana do wieczora! Bo jeśli macie ochotę, by poczuć się jak diva, nie ważne czy właśnie wybiła północ, czy może czas na śniadanie. Mój dzisiejszy makijaż dowodzi, że ze złoto-miedziano-fioletowym (pełnym brokatowych drobinek) okiem można udać się na spotkanie w porze lunchu. Namalowałam, byłam, Ela (marketing manager Fashion House) może zaświadczyć. Iskrzyło, aż miło 🙂

Panie i Panowie, oto tusz stulecia!

Zanim powiem Wam jak wykonać makeup ze zdjęcia, muszę się pokusić o mini recenzję tuszu Better  Than Sex Mascara (marki Too Faced), o którym Lena napisała na blogu niezbyt przychylną recenzję (możecie ją przeczytać tu). Ja, w przeciwieństwie do Leny, nie jestem posiadaczką ani długich, ani bujnych rzęsisk i potrzebuję naprawdę dużego pogrubienia i wydłużenia, żeby osiągnąć efekt sztucznych rzęs… bez sztucznych rzęs. Przypatrzcie się więc jeszcze raz zdjęciom i zróbcie zoom na oczy. Nie ma tam ani jednej sztucznej! Są za to dwie obfite warstwy maskary Too Faced, które sprawiły, że moje rzęsy zyskały tryliardy punktów lansu.

toofacedchallenge-bless3

Makijażowe wyzwanie – brokat all day long

Na co dzień jestem fanką stonowanego makijażu w brązach, beżach i fioletach. Wiecie, taki podkręcony nude. Ale kiedy Too Faced i Sephora zaprosiły nas do podjęcia serii wyzwań i przełamania makeupowej rutyny pomyślałam, że kolor i blask na oku, a nie tylko twarzy (tak, nadal wierna jestem efektowi baby glow uzyskiwanemu przez Meteoryty Guerlain) może być dobrym pomysłem. Iskierki brokatu i metalicznego blasku zwrócą uwagę na… iskierki w oczach, a przy okazji wydobędą głębię koloru tęczówki.

 

Makijaż twarzy

Zaczęłam od nawilżenia ulubionym kremem Origins. Następnie pędzlem Hakuro H50S nałożyłam podkład Too Faced Born This Way w odcieniu Light Beige, a pod oczy odrobinę korektora Neked Skin Urban Decay (wiecie, te moje cienie…). Strefę T utrwaliłam pudrem sypkim Prep&Prime z MAC, a całą twarz (szczególnie okolicę wokół oczu i policzki) oprószyłam sporą ilością Meteorytów (recenzja tu). Kości policzkowe, skrzydełka nosa i linię żuchwy wykonturowałam pudrem brązującym Too Faced Chocolate Soleil (genialny! Lepszy niż Hoola Benefitu, uwierzycie?), policzki podkreśliłam różem MAC w odcieniu Hipness, a szczyty kości policzkowych i łuk kupidyna rozświetliłam… cieniem do powiek Champagne Truffle z palety Chocolate Bar Too Faced.

toofacedchallenge-bless2

Brokatowo-metaliczne oko

Powieki lekko rozjaśniłam cieniem White Chocolate z palety czekoladowej Too Faced, a załamanie delikatnie wymodelowałam cieniem Milk Chocolate, także z palety Chocolate Bar. Oba cienie są matowe, więc idealnie spełniają rolę bazy do szlaeństw, które następują później. A dzieje się naprawdę sporo, bo do akcji wkracza paleta Love Too Faced (jeszcze niedostępna na stronie polskiej Sephory, ale pewnie na dniach to się zmieni), która zawiera 15 cieni (w tym tylko dwa matowe!) i wodoodporną czarną kredkę. Właśnie jej użyłam pierwszej, by zaznaczyć linię rzęs i lekko wymodelować kształt oka (kredkę roztarłam delikatnie gąbeczką, dołączoną do kredki). Następnie w zewnętrznym kąciku użyłam cienia Passion (to fioletowo-brązowy cień z fioletowymi i złotymi drobinkami), na środek powieki zaaplikowałam intensywnie miedziany Adore, a w wewnętrzny kącik jasne, mocno błyszczące złoto Dearest. Na dolnej powiece cienie dokładałam w tej samej kolejności, tylko pionowo, cieniutkimi warstwami. A potem blendowałam, blendowałam i blendowałam.  Zależało mi, by przejścia między kolorami były jak najmniej widoczne. Na koniec skośnym wilgotnym pędzelkiem do eyelinera nabrałam antracytowy cień Amorous i narysowałam na górnych powiekach delikatne kreski (od 1/3 oka). Rzęsy wytuszowałam dwukrotnie maskarą Better Than Sex.

 

Brwi i  matowe usta

Przy tak iskrzących powiekach i mocno rozświetlonej twarzy postawiłam na neutralne usta. Pokrywa je niezawodny duet konturówki Clarins Lip Liner 01 oraz pomadki MAC Brave. Brwi podkreśliłam kredką Clarins w odcieniu Soft Blonde.

m11942302_P1744049_princ_medium-horz-vert

Kosmetyki Too Faced użyte w tym makijażu

Wpis nie jest sponsorowany, ale powstał we współpracy z Sephora Polska w ramach akcji ambasadorskiej marki Too Faced. Jest jednym z 10 wyzwań makijażowych, których podejmują się blogerki i fanki Sephora Polska (odnajdziecie je na Instagramie pod wspólnym hashtagiem #TooFacedChallenge) by udowodnić, że makijaż to świetna zabawa, a reguły są po to, by… się nimi zbytnio nie przejmować.

Jak Wam się podoba moja realizacja wyzwania  „Impreza do rana – Wear glitter to brekfast”?

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x