Ulubieńcy kwietnia 2015: MAKIJAŻ

Wczoraj na blogu pisałam o ulubionych w kwietniu kosmetykach do pielęgnacji oraz zapachu, dzisiaj czas na to, co tygryski lubią najbardziej: make up! W zestawieniu znajdują się produkty, których używam teraz praktycznie codziennie do delikatnego, rozświetlającego wyglądu buzi, bo taki uważam za najlepszy nawiosenne dni. Jedyne kolorystyczne szaleństwa popełniam na powiekach – zielenia, fiolety, a nawet róż – to w mojej makijażowej rutynie prawdziwa rewolucja. Coraz mniej brązów i innych nudziaków, coraz więcej zabawy.

Oto ulubieńcy kwietnia w kategorii makijaż:

_DSC0572-tile

1/ Mac Paint Peintures, 6,5 gr/ok. 80 zł

Mój kolor to untitled. Bardzo ciekawy – nieco szary, nieco beżowy, z bardzo delikatnym różowym blaskiem. Farbka MAC to w rzeczywistości bardzo uniwersalny kremowy cień, świetny solo w makijażu z linerem, znakomity jako baza pod makijaż, rozświetlacz łuku brwiowego a nawet… baza pod korektor pod oczy, w chwilach zupełnej bezradności wobec cieni i worków. Tubka bardzo praktyczna, choć nie wygląda zbyt pięknie (aluminium łamie się i ściera).

2/ Annabelle Minerals, róż mineralny ROSE, 4gr/39,90 zł

Fantastyczny! Mam ogromne szczęście do róży w tym miesiącu, a ten z Annabelle podoba mi się ze względu na piękny kolor, świetne blendowanie i satynowy  efekt. Jest dobrze napigmentowany i diablo wydajny. A ja zostałam fanką marki, bo nie dość, że bardzo podoba mi się róż, to używam jeszcze próbki podkładu mineralnego i także jestem nim zachwycona. Fajne jest też to, że Annabelle są nasi! Z Bielska 🙂

3/ Make Up For Ever, Pro Bronze Fusion, bronzer wodoodporny 11 gr/149 zł

Nowość na lato dostępna tylko w Sephorach. Ogromnie się cieszę, że mogłam go poznać, bo niczego podobnego nie używałam do tej pory. Niby to prasowany puder, ale jest tak zbity, że trudno go zobaczyć nabranym na pędzel. Niby nie ma go na pędzlu, a na twarzy jest widoczny (tak btw. bardzo ładny, stosowany, niezbyt żółty kolor 20M). Mam wrażenie, że używam bronzera transparentnego (tak wiem, to niemożliwe, ale jak pisałam – takie mam wrażenie). Nie zostawia żadnej pudrowej warstwy, tylko kolor i bardzo naturalne wykończenie. Glow, ale nie z drobinek tylko jakby własny blask skóry. Piękne i mocne jest też jego opakowanie. Latem będzie moim nr 1, czuję to!

_DSC0622-tile

4/ Lambre Classic, czarny eyeliner w pisaku Glamour, 29 zł

Opakowanie wygląda kubek w kubek jak z linera l’Oreal i to mi się nie podoba. Natomiast zawartość… bajka! Płynny, bardzo czarny, bardzo łatwy w nakładaniu i trwały. Czego chcieć więcej w takiej cenie?

5/ Sephora wodoodporny cień do powiek w kredce Colorful (21 pink glitter)/45 zł

Najbardziej trwały produkt w mojej kosmetyczce. Płyn micelarny ledwo daje radę go zmyć nawet po kilku godzinach od nałożenia. I dzięki tej właściwości tak go lubię. Bo jasnego różu z drobinkami używam w wewnętrznym kąciku oka, do rozświetlenia spojrzenia. To jest miejsce, z którego cień wszelki znika bardzo szybko, a kredka Sephory trwa, i trwa, i trwa.

6/ Max Factor Kohl pencil, beżowa kredka do powiek nr 090, 4gr/29 zł

Miałam już Benefit, MAC, Collistar, ale żadna z tych beżowych kredek nie była w stanie utrzymać się na mojej linii wodnej (dość mokrej, bo mam tendencję do łzawienia). I tym bardizje kocham Max Factor, że robi co do niego należy lepiej, niż 4 razy drożsi koledzy, a przy tym ma tak ładny odcień beżu, że nawet zmęczone oko wygląda bardzo świeżo.

7/ Sephora poczwórne cienie do powiek Colorful 5 Pastel to Pop (z kolekcji Craig&Karl), 5gr/75 zł

Matowy beż, żółty z brokatem, róż z drobinkami, satynowy seledyn i mocny fiolet. Tak, takie kolory można nosić na dzień! Trzy jaśniejsze, by rozświetlić oko, dwa ciemniejsze dla akcentu kolorystycznego. Bardzo dobra jakość, piękne opakowanie (widać na na zdjęciu głównym wpisu) z lusterkiem i pędzelkiem do aplikacji.

_DSC0601-tile

 

8/ Revlon szminka Ultra HD, odc. hibiscus, 3gr/ok.40 zł

Nie jestem fanką Revlon, ale szminki robią ponadprzeciętnie dobre! Nie inaczej było z nowością – HD Lipstick to kolor i połysk w jednym, do tego bardzo eleganckie i estetyczne opakowanie (niestety okazało się nietrwałe i pękło). Cudownie pachnie creme brulle, jest mięciutka i bardzo odżywcza, pokrywa usta gładką i równą taflą koloru o dość mocnym połysku (zawiera minimalne drobinki).

9/ L’Oreal Color Riche, pomadka w płynie, kolor 500 molto mauve, 6ml/ok. 45 zł

Wróciłam po pół roku i zastanawiam się, dlaczego przestałam jej używać? To komfortowy lakier do ust o pięknym neutralnym odcieniu podbitym fioletem, bardoz komfortowy na ustach, nie klei się, nie wylewa poza kontur warg, nie zjada zbyt szybko. Aplikator jest bardzo precyzyjny a formuła z olejkami nie tylko upiększa, ale i odżywia usta. Mniam!

10/ Max Factor, Creme Puff róż do policzków, kolor 15 seductive pink, 1,5 gr/49,90 zł

Po ostatnim zdjęciem na FB i Instagramie pisałyście, że mój make up wygląda świeżo. Oto sprawca tego wrażenia! Najpiękniej odbijający światło róż, jakiego w życiu używałam. Daje takie glow, że nie potrzebuję żadnych rozświetlaczy. Zresztą Creme Puff + krem BB bez pudrowania daje tak ładny efekt zdrowej, młodej skóry, że duetu tego używam nawet wtedy, gdy nie wychodzę z domu 🙂 Ma jakby tłustą konsystencję, która po chwili stapia się ze skórą, dlatego makijażystka Max Facotr Eryka Sokólska poleca nakładać go także na powieki i usta.

11/ The Balm, Balmsai paleta do makijażu 18 szt/114,90 zł

Zabawy kolorami ciąg dalszy. Balmsai ma świetne cienie jasne – złotawe, różowe, beżowe, zielone. To moja podstawowa paletka do dziennego makijażu. Lubię ją za duże lusterko i dobrą cenę, a także świetną pigmentację cieni, natomiast ostrzegam: cienie się osypują, a szablony do brwi i linera dołączone do zestawu są do bani. Mimo wszystko polecam.

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x