VampStamp VaVaVoom – stempel do robienia kociej kreski. Test produktu.

Kocia kreska – kochamy ją niemal wszystkie. Ale nie mam co do tego wątpliwości – by narysować idealną potrzeba wprawy i pewnej ręki. Czy stempel do malowania kreski eyelinerem jest faktycznie ułatwieniem? Dzisiaj przychodzę do Was z testem VampStamp, który już niebawem pojawi się w polskiej Sephorze.


Czy odkryłam gadżet zmieniający oblicze makijażu? Sprawdźcie.



Krótka historia VampStamp


Za zamieszanie w kosmetycznym świecie odpowiedzialna jest Veronica Lorenz, makijażystka gwiazd, której guz kręgosłupa mocno utrudnił pracę na planach zdjęciowych i filmowych. Mimo, iż nauczyła się malować lewą ręką, to trudno jej było o precyzję, a kocia kreska od zawsze towarzyszyła jej lookom. W 2013 roku wpadła na pomysł stworzenia stempla do rysowania jaskółek, czyli właśnie VampStamp.

Nieduży gadżet zakończony jest po obu stronach silikonowymi stempelkami imitującymi kształt jaskółki. U nasady każdej końcówki mamy również oznaczenie, czy jest to stempel na prawe, czy lewe oko. Na rynku są dostępne trzy wielkości VampStamps – Kitten, Medium i Large. Ja testuję wersję najmniejszą, czyli Kitten.


Jak aplikować?


  • Krok pierwszy: Próba na sucho

Nim zaczniecie malować jaskółki stemplem, zdecydowanie spróbujcie dopasować gadżet na sucho, bez linera. Zastanówcie się również, czy kreska jaką planujecie rysować ma być pozioma, czy bardziej kierować się ku górze. Bez względu na to, czy rysujecie kreskę pędzlem czy stemplem, pamiętajcie o zasadzie, że rysunek ma być przedłużeniem linii dolnej powieki, a nie zakończeniem górnej.

  • Krok drugi: Przygotowanie VampStamps

Do namalowania kreski potrzebujecie oczywiście tuszu – możecie użyć linera w pisaku lub pędzelku, albo zamoczyć stempel w cushionie czy żelowym produkcie. Ja używałam linera Kat von D – Trooper.

Po obfitym pomalowaniu pieczątki, mocno dociskacie ją do powieki, by odbić kształt jaskółki.

  • Krok trzeci: Wyrysowane linii

Następnie rysujecie linię na całej powiecie, o grubości na jaką macie ochotę, wypełniacie ubytki w jaskółce i łączycie ją z rysunkiem na powiecie. I kocia kreska gotowa.


Podsumowanie testu


Jak widzicie na zdjęciach, odbicie jakie daje VampStamp nie jest pełne, ale za to kreska jaką wyrysujecie, może być cieniutka, ale i bardziej w stylu Amy Winehouse – mocna i wyrazista. Czyli taką, jaką zrobiłam ja. Niestety, jak widzicie, nie jest to rysunek maksymalnie precyzyjny, ale na co dzień – całkiem niezły.

Jednak będąc całkowicie szczerą – nie sądzę, by VampStamp stał się gadżetem, po który sięgam. Kreskę o takiej „jakości” jestem w stanie namalować sama, i to znacznie szybciej. Nie muszę martwić się, czy przyłożyłam idealnie równo stempel, i jak intensywnie odbije mi się tusz.

Jeśli miałabym polecić narzędzie do nauki kresek, to zdecydowanie postawiłabym na bardzo dobrej klasy eyeliner. Może być to ulubieniec Ilony – Clinique Pretty Easy (o nim więcej tutaj), czy też mój faworyt Trooper od Kat von D.


Precyzyjny pędzelek, który się nie rozmywa i pozwala narysować kreskę o dowolnej grubości, to najlepszy nauczyciel.

 

  • Hej to dziala 🙂 chyba sie zaopatrze w takie cudo hihihi 😀

  • Anna

    Hmmm, to chyba urządzenie dla kreskowych laików, bo Wy dziewczyny malujecie ładniejsze linie bez niego 🙂

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki
Akceptuj Cookie.
x