Yellow submarine!

Trendy trendami, ale nie można sobie dać wejść na głowę. Prawda? I tak oto przysposobiłam sobie żółć jako kolor, który ma zawładnąć umysłami wszystkich fashionistek tego lata. Żółć wyrosła na na mych paznokciach, zagościła na kropkach koszuli i jeszcze otoczyła szyję. I podśpiewując pod nosem wielki hit czterech chłopaków z Liverpoolu, przemierzam ulice Sosnowca. I myślę sobie, że nagrywanie piosenek o łodziach podwodnych, do tego żółtych, wymaga odwagi. I myślę sobie też, że ten Sosnowiec bywa bardzo fotogeniczny, choć na pierwszy rzut oka nikt by się tego nie spodziewał. A co do rzeczonych trendów to lata 70′ w wersji Annie Hall nie goszczą wysoko w rankingach. Zatem trzeba na przekór. I miłości do szerokich nogawek nikt mi nie zabierze. Szwedy i dzwony mogą być passé, ale robią dobrze niemal każdej dziewczynie. Poza tym zabierają mnie na wspominkową wycieczkę, nie tylko do lat szczenięcych, ale także do czasów, kiedy dzwony były gorące. A czy Wy lubicie ten krój?



Jeszcze muszę dodać, że zupełnie oszalałam na punkcie bransoletki Florentines. Widzicie ją na zdjęciach. Delikatna, dziewczęca i w mym przekonaniu – nie ma stylizacji, do której by nie pasowała. Ot, modowe uzależnienie. Nie rozstaje się z nią nawet na krok!








Lena ma na sobie:
Koszula – H&M
Szalik – Parfois
Spodnie – Promod
Buty – no name
Bransoletka – Florentines
Torba – F&F
Lakier – Inglot

Tekst: Lena
Foto: Lona

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x