Zatrzymujemy ograniczenia z Always!

Ten tekst miał zaczynać się od słów, że nasze pasje sprawiły, iż robimy dokładnie to co kochamy najbardziej. Ale nim przeczytacie, jak bardzo prowadzenie bloga zmieniło nasze życie…

Wdzieliście już nasz filmik dla Always? To była końcówka listopada zeszłego roku. A nas…. O wiele kilogramów więcej! Wiecie, że to właśnie ten materiał uświadomił nam, że nie może ograniczać nas również ciało? Bo ograniczenie rodzi się wówczas, kiedy nie lubimy siebie. Znacie to uczucie, kiedy patrzycie w lustro i nie poznajcie osoby, którą w nim widzicie? To naprawdę dziwne i nieprzyjemne.

Lona powiedziała jakiś czas temu, że kiedy dzisiaj przegląda się w lustrze, to czuje jakby wróciła z bardzo dalekiej podróży. I nie chodzi o stan ‚hej spójrzcie, jaka jestem super’, tylko zgodność tego kim się czujesz z tym, jaką siebie widzisz.

Zdradzimy Wam mały sekret…

Pierwsze zajawki filmiku mogłyśmy już obejrzeć  w styczniu i był to moment, kiedy powiedziałyśmy sobie – DOŚĆ! Trzeba zwalczyć o swoje ciało i zdrowie. Bo przecież pisząc do Was o pięknie, dobrym samopoczuciu, niesamowitych miejscach i imprezach oraz świetnych kosmetykach, nie powinnyśmy zapominać, że wszystko zaczyna się od środka, od tego jak bardzo lubimy i akceptujemy siebie.

Zmiana jadłospisu, dieta, dużo ruchu i jeszcze więcej energii, by robić to, co daje nam mnóstwo radości. To co nakręca nas do działania i to co sprawiło, że pasja stała się naszą pracą. Bo blog to część naszego życia zawodowego, z którą budzimy się i zasypiamy. I od ponad czterech lat nie czujemy nudy, tylko ciągłą chęć zrobienia czegoś bardziej i więcej.

Bez żadnych ograniczeń!

Wiemy, że lubicie czytać o tym, jak wygląda blogowanie i jak łączymy to z pracą i życiem poza blogiem. Sekretem jest… przyjaźń i pozytywne nastawienie do świata i ludzi. Naprawdę! Pesymiści mogą narzekać ile wlezie, ale my naprawdę wierzymy, że można pracować, bawić się i żyć licząc na pozytywne i bezinteresowne działania od innych. Same jesteśmy dla siebie wzajemnie wsparciem (gdy jedna traci grunt pod nogami, albo zwyczajnie nie wyrabia z czasem, stery bloga przejmuje ta druga), możemy też liczyć na wsparcie innych.

Przez prawie pięć ostatnich lat brałyśmy udział w wielu sesjach zdjęciowych, za równo jako stylistki, jak i modelki, podróżowałyśmy po całej Polsce (i nie tylko!), poznałyśmy mnóstwo fantastycznych ludzi, przygotowywałyśmy materiały filmowe i pokazy mody – nie było mowy o tym, aby coś nam mogło popsuć plany. Nie jest możliwe przesunięcie eventu czy sesji zdjęciowej tylko dlatego, że akurat któraś z nas ma trudne dni. Zamiast więc skupiać się na minorowych, PMS-owych nastrojach, wolimy stawiać czoło niedogodnościom. Z uśmiechem i pogodą ducha.

always ultra

Kto, jak nie my…

… powie Wam otwarcie o okresie? O tym, że na zły humor najlepiej działają zakupy (nawet te wirtualne, serio!), że efektowny kapelusz na głowie skutecznie odwraca uwagę od kilku dodatkowych cm w talii, a wszelkie poradniki „jak się ubrać w czasie miesiączki” (typu „nie zakładaj obcisłych spodni, noś dłuższe bluzki”’) są suche jak żarty Karola Strasburgera. Poszukajmy pozytywów, nie ograniczeń! Miesiączka przecież jest oznaką zdrowia, dlatego nie trzeba siedzieć w domu i ukrywać się w rozciągniętym swetrze. Pewność siebie wynika z poczucia bezpieczeństwa, a nie chowania się przed światem. Dlatego od lat wybieramy Always i razem z Aliną Rose oraz dziewczynami z „O matko i córko” postanowiłyśmy przyłączyć się do kampanii marki.

By powiedzieć Wam, że ograniczenia nie istnieją. Są tylko w naszych głowach.

_____________________________
Post powstał we współpracy z Always.

always girl

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x