Kat von D: Paletka Saint and Sinner – makijaż i recenzja
Świąteczna paletka Saint and Sinner od Kat von D, to zdecydowanie najbardziej wyczekiwany przeze mnie limitowany kosmetyk na Boże Narodzenie 2017.
Niedoszła gwiazda rocka. Jej idealny dzień to blogowanie, oglądanie filmów i seriali, praca na planie zdjęciowym i wieczorny koncert. Najlepiej metalowy. Ewentualnie dobra książka.
Zawodowo spełnia się w studio filmowym. Ma kota na punkcie kotów. I tatuaży. Najchętniej rzuciłaby wszystko i zamieszkała w Londynie, bo od dawna wie, ze Camden to jej miejsce na ziemi. Okej, blogowania nie rzuciłaby nigdy.
Świąteczna paletka Saint and Sinner od Kat von D, to zdecydowanie najbardziej wyczekiwany przeze mnie limitowany kosmetyk na Boże Narodzenie 2017.
Test sześciu podkładów na cerze suchej, a ostatnio również walczącej z hormonalnymi wypryskami? Mamy to! Ostatnie tygodnie bardzo intensywnie sprawdzałam nowości podkładowe ze wszystkich półek cenowych.
Wielki rabat w Sephorze trwa jeszcze do 26 listopada, więc czasu na zakupy coraz mniej. Wszystkie perfumy i świąteczne zestawy możemy złowić z rabatem -20%.
Do Mikołaja zostało nieco ponad dwa tygodnie, ale Sephora nie śpi i proponuje nam świąteczne zakupy z rabatem -20%. Zrobiłyśmy porządny rekonesans tego, co możecie znaleźć, jakie marki rabat obejmuje i co aktualnie jest dostępne online.
Znacie to, założę się! Chwytacie paletkę do makijażu, i nie możecie oprzeć się odcieniom różu i rozświetlacza, ale… puder do konturowania niebardzo Wam pasuje.
Lubicie kolekcje specjalne przygotowywane przez gwiazdy? Ja mam zawsze mieszane uczucia. Bo czasem widać jak na dłoni, że chodzi wyłącznie o trochę szumu, a same kosmetyki jakoś nie zachwycają (zobaczcie, jak bezlitosny jest yt dla współpracy Gigi i Maybelline).
Październik minął mi w aromacie ciastek z mlekiem, w kolorach jednorożca i… walką z wrogiem, o którym już zapomniałam. Czyli działo się naprawdę sporo.
Skoro listopad w kalendarzu, to i wieczory zaczynają się w okolicach 16.30. Co robić? Oczywiście, ze oglądać! Albo.. omijać szerokim łukiem.
Czy polskie oznacza dobre? Bardzo często zadajemy sobie, i Wam, to pytanie. I oczywiście tropimy kosmetyki, które mogą stawać w szranki z naszymi amerykańskimi, francuskimi czy brytyjskimi ulubieńcami.
Jeżeli ciągle zastanawiacie się nad kupnem bądź powiększeniem kolekcji o paletkę w modnych, ciepłych tonacjach (i solidnie wyposażonej w świecidełka), to pewnie rzuciła się Wam w oczy nowość: Rose Gold –