Fejs kontra wybory – wyłączcie to!
Myślałam, że na ścianach fejsbunia już mnie nic nie zdenerwuje bardziej. Przyzwyczaiłam się bowiem do wielu typów użytkowników tego zjadacza czasu.
Niedoszła gwiazda rocka. Jej idealny dzień to blogowanie, oglądanie filmów i seriali, praca na planie zdjęciowym i wieczorny koncert. Najlepiej metalowy. Ewentualnie dobra książka.
Zawodowo spełnia się w studio filmowym. Ma kota na punkcie kotów. I tatuaży. Najchętniej rzuciłaby wszystko i zamieszkała w Londynie, bo od dawna wie, ze Camden to jej miejsce na ziemi. Okej, blogowania nie rzuciłaby nigdy.
Myślałam, że na ścianach fejsbunia już mnie nic nie zdenerwuje bardziej. Przyzwyczaiłam się bowiem do wielu typów użytkowników tego zjadacza czasu.
Wiosna w pełnym rozkwicie! Bez towarzyszy mi w niemal każdym pomieszczeniu i przyjemnie nastraja. Niestety nie wszystko działa kojąco i w ostatnim czasie natrafiłam na kilka naprawdę niewdzięcznych poprawiaczy urody.
Tytuł sugeruje notkę o wydźwięku co najmniej filozoficznym. Ale będzie prozaicznie i bardzo życiowo, choć może nie ominiemy wielkich ważnych słów.
Takie posty uwielbiamy! Bo uwielbiamy kosmetyki, które się sprawdzają, zaskakują i zaczynają być niezbędnikami. Tak bardzo niezbędnymi, że aż zabierają nam chęci do testowania kolejnych nowości…
To taki wpis, w którym nie można za wiele powiedzieć. Bo o czym tu mówić? O potarganych jeansach i skórzanej ramonesce?
Założę się, że niemal każda z Was przeżyła ten dramatyczny moment. Wrastające, już dość spore i za nic na świecie nie dające się usunąć włoski.
Ostatnie tygodnie obfitowały w taką ilość wydarzeń, że aż trudno wszystkie opisać! Za to zdecydowanie prościej opowiedzieć w fotografiach. Jeśli jesteście ciekawi, co dzieje się u nas na bieżąco (a dodatkowo lubicie niespodzianki) –
Poszukując dobrej wiosennej kuracji dla skóry twarzy nie brałam pod uwagę witamin. Skupiałam się na silnym nawilżeniu bo ostatnim czasem moja skóra zaczęła domagać się naprawdę sporej dawki wody.
Wiecie, że dostałam naganę za ową stylówkę? Że powinno być bardziej dopasowane, podkreślając kształty, zwłaszcza talię. Zupełnie się zgadzam. Mniej ciężkie buty –
Zacznę od wytłumaczenia się. To ranking subiektywny i bardzo prywatny, w którym z pełną świadomością pomijam gatunek since fiction i superbohaterów – tak, to męskie filmy.