6 świetnych maseczek w saszetkach, które kupisz w promocji Rossmann

Jescze tylko dwa dni do końca promocji w Rossmann. To ostatnia szansa by kupić kosmetyki do pielęgnacji z rabatem 49%. I będę Was namawiać na zakupy last minute (choćby przez internet), bo drogeria to miejsce, w którym znajdziecie wiele świetnych maseczek do twarzy w saszetkach i płachtach. Skąd wiem, że są świetne? Przeanalizowałam składy niemal każdej maski w szafach Ross, a wybrane najlepsze przetestowałam na twarzy.


Wybrałam 6 moim zdaniem najlepszych masek w świetnych cenach – każda za 1,5-6 złotych!



Cer mieszana/tłusta/młoda

Drogeryjne maski nigdy nie grzeszyły skutecznością w pielęgnacji cery z problemami nadmiernego wydzielania sebum i niewiele – poza glinkami o słabej skuteczności – mogły dla niej zaproponować. Ale to już przeszłość, bo polscy producenci uczą się od firm azjatyckich, opracowując maski ze skutecznymi składnikami oczyszczająco-regulującymi min. węglem, lawą, niacynamidem, witaminą C.

> Nie wiesz, na czym polega promocja -40% na pielęgnację w Rossmann?

Koniecznie przeczytaj wpis o zasadach jej działania i zrób zakupy z naszym przewodnikiem (klik)<

 

1/ Bielenda Jelly Mask

maseczka do twarzy z witminą C i niacynamidem, 8 gr/1,52 zł (bez promocji 2,99)

Jestem pod ogromnym wrażeniem składu tej maski! 3 różne źródła witminy C, niacynamid i kwas hialuronowy to jeden z najskuteczniejszych koktajli rozjaśniających, regulujących wydzielanie sebum, nawilżających i anti-aging, jaki można sobie wymarzyć. Maska pachnie cytrusami, jest lekkim żelem (konsystencja niemal identyczna jak w cytrynowej Lemon Mask SkinFood z Sephory), bardo przyjemnie się nakłada, nie spływa z twarzy. Warto kupić więcej i stosować dwa razy w tygodniu, jako kurację rozjaśniająco-regulującą po lecie (nawet jeśli nie macie tłustej skóry, ale np. przebarwienia posłoneczne).


2/ Yoskine Asayake Pure

dwuetapowy zabieg oczyszczający: peeling i maska z lawy, 10 ml/3,05 zł (bez rabatu 5,99)

Kolejna polska maska inspirowana zabiegami z Azji. Dobry peeling (choć na parafinie, ale na szczęście po minucie go zmywamy, więc nie zostaje na skórze) i porządna, oczyszczająca maska z glinką i cynkiem, która przyda się osobom z cerą młodą, zanieczyszczoną, zaskórnikową. Jednocześnie jest na tyle delikatna, że nie wysusza i matuje zbyt mocno, buzia czuje się komfortowo. Lubię ją od dawna i często do niej wracam.


3/ Bielenda Carbo Detox

maseczka oczyszczająca z węglem i winogronami,  8 gr/1,52 zł (bez promocji 2,99)

Bardzo dobra, bardzo tania maska z modnym i świetnym składem. W jednej saszetce glinka, węgiel wyciąg z winogron i kwas mlekowy. Jednocześnie oczyszcza, walczy z toksynami, wolnymi rodnikami i delikatnie rozjaśnia (kombinacja węgla i kwasu mlekowego jest super!). Podobnie jak Jelly Mask, także i Carbo warto stosować jako kurację. Brawo Bielenda!



Cera normalna/sucha/zmarszczki

Oczyszczanie, rozjaśnianie, ujędrnianie i wreszcie porządne nawilżenie. To wszystko znajdziesz w drogerii za max 6 zł! Po raz kolejny rekomendujemy maski w płachcie i glinki z bardzo dobrym, składem.

4/ Dermaglin Maska Odżywcza

maseczka z glinką kalabryjską, jedwabiem i olejkiem jojoba, 20 gr/3,20 zł (cena regularna 6,29)

Dermaglin to polskie, bardzo dobrej jakości glinki o prostym składzie. Wewnątrz same aktywne składniki, bez niepotrzebnych wypełniaczy. Konsystencja jet idealna – gęsta pasta, która w ogóle nie spływa i naprawdę ma szansę zadziałać (to różni te maski od tańszych, ale dużo słabszych glinek Ziaji). Wersja odżywcza nie tylko oczyszcza, ale i napina, mocno wygładza skórę bez efektu nadmiernego ściągnięcia.


5/ Hada Labo Anti-Aging Mask

maseczka w płachcie z kwasem hialuronowym, retinolem i kolagenem, 1 szt (20 ml)/6,62 zł (bez promocji 12,99)

Żadna rekomendacja masek nie może obejść się bez japońskich płacht Hada Labo. Bo to najlepsze maseczki, jakie znajdziecie w drogerii i jedyne płachty z Rossmanna, które są godne swoich koreańskich, droższych braci z wyższej półki. A wersja przeciwstarzeniowa jest jeszcze lepsza niż nawilżająca tej samej marki (białe opakowanie) i w zasadzie polecam ją każdemu. Kombinacja składników, forma aplikacji i konsystencja sprawia, że sprawdzi się dla każdej cery w każdym wieku. Zużyłam tych masek do tej pory ok. 10 i za każdym razem efekt jest identyczny, jak przy droższych płachtach z Sephory: nawilżenie, rozpulchnienie, ukojenie skóry.


6/ Bielenda Magic Peel

wersja zielona do cery mieszanej lub pomarańczowa do zmęczonej, 8 gr/1,52 zł (bez promocji 2,99)

Zestawienie kończymy peelingiem i po raz kolejny jest to produkt Bielendy (gdyby ktoś się jeszcze zastanawiał, która polska marka drogeryjna jest najbardziej innowacyjna, to chyba mamy zwycięzcę). Tym razem forma gruboziarnistego, aczkolwiek niedrażniącego, peelingu, który… zmienia kolor podczas zabiegu. Dlaczego? Aby dać znać, że peeling jest wykonany poprawnie i można już zmyć go z twarzy. Ale bardziej niż kolor peelingu interesuje mnie jego skład, a w nim pochodne witamin C i E, retinolu, do tego kwas glikolowy (peeling chemiczny) i niacynamid (rozjaśnienie przebarwień, stabilizacja wydzielania sebum. W jednej masce efekt peelingu mechanicznego, delikatny chemiczny oraz antyoksydacja i działanie przeciwzmarsczkowe. Za pół-to-rej-zło-tów-ki. Oklaski.



Tyle ode mnie ulubieńców.

A jakie kosmetyki Ty odkryłaś ostatnio w drogerii?


  • Katarzyna Żak

    Uwielbiam Magic Peel z Bielendy, ale ostatnio wszędzie wykupiona

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki
Akceptuj Cookie.
x