Nowa linia oczyszczająca Clean Comfort od Bielendy Professional to złoto! Zobaczcie dlaczego

Nie pamiętam, bym była tak podekscytowana kosmetykami do oczyszczania twarzy! A tu jest nie jeden, ale aż 5 produktów i każdy świetny. Co wybrać? Galaretkę, balsam, piankę, czy pastę do mycia? AA jak wypada peeling enzymatyczny?

Sprawdziłam dla Was i przychodzę ze świeżutką recenzją całej linii Clean Comfort.


Prawidłowe mycie twarzy jest ważne!


Jeśli znamy się od jakiegoś czasu wiecie, że w pielęgnacji zawsze zwracam największą uwagę na oczyszczanie i ochronę przeciwsłoneczną. Te dwa etapy pielęgnacji, gdy są robione dobrze, wymagają tylko niewielkiej pomocy nawilżenia i aktywnego serum, aby zachować buzię w doskonałej formie przez długi czas.

Dlatego gdy tylko dowiedziałam się, że Bielenda Professional (od lat jedna z naszych ulubionych polskich marek) wprowadza nie jeden, ale aż 5 różnych kosmetyków oczyszczających, byłam podekscytowana, jak kibic piłkarski przed transferem Lewandowskiego do Barcy.


Uwaga! Teraz macie aż 40% rabatu na całą linię oczyszczającą Clean Comfort! Wystarczy podczas zamówienia kosmetyków w e-sklepie Bielendy Professional wpisać kod BLESS40.

Uwaga! Kod jest ważny tylko przez 72 godziny, czyli będzie działać dokładnie do soboty 6 sierpnia do godz. 8.30 rano.


Czym są kosmetyki Clean Comfort?


To kilka opcji oczyszczających, zarówno do demakijażu, jak i właściwego oczyszczania, a także głębszego złuszczania. Niektóre są idealne, gdy myjesz twarz metodą podwójnego oczyszczania, inne działają jako poranne mycie twarzy, albo łączą oba etapy: zarówno demakijaż, jak i właściwe mycie.

I od razu pierwsza rzecz, która mi się w tej linii szalenie podoba: konsystencje i łatwość użycia. Każda formuła jest niesamowicie przyjemna w aplikacji i łatwo się zmywa. Niezależnie od tego, który produkt (lub kombinację) wybieram, demakijaż lub mycie idzie sprawnie i jest mega przyjemnością. Do tego w składzie aż roi się od dobrych rzeczy: fermentów, łagodnych substancji myjących jak Gliko-Lipidy oraz dodatkowych składników pielęgnacyjnych, w tym D-panthenolu.

Pozwólcie, że napiszę kilka słów o każdym kosmetyku z osobna, a potem pokażę Wam, jak można je łączyć w różnych rutynach pielęgnacyjnych.


1/ Galaretka

Micelarna galaretka do demakijażu, 150 ml/49,99 zł

Kosmetyk, który wzbudził Wasze największe zainteresowanie, gdy pokazywałam Clean Comfort na Instagramie. To zasługa konsystencji i pięknego różowego koloru, a także ciekawej formuły. Galaretka nadaje się zarówno do pierwszego, jak i drugiego etapu oczyszczania. To znaczy, że powinna zarówno zmywać makeup, jak i dobrze myć buzię. Czy tak działa? Jeszcze jak!

Mamy tu do czynienia z formułą żelową (konsystencja żelu aloesowego). Dzięki temu jest lekka, nie zostawia tłustego filmu po zmyciu i jest świetnym produktem dla tych, którzy nie lubią się z olejowym oczyszczaniem.

Składnikiem-gwiazdą tego (i nie tylko) kosmetyku są Gliko-lipidy. To bardzo łagodna, kompatybilna ze skórą (więc mająca mniejszą szansę ją podrażnić) substancja myjąca.

Jak używać galaretki?

Jest kilka opcji, w zależności co chcesz nią zrobić:

  • do demakijażu wieczorem – wystarczy zwilżyć dłonie, nałożyć na nie porcję galaretki, rozprowadzić na suchej twarzy, masować 30-60 sekund aż makijaż się rozpuści. Potem spłukać wodą. Galaretki nie trzeba emulgować
  • do mycia twarzy rano lub po demakijażu – na wilgotną lub suchą buzię nałożyć porcję galaretki, masować aż do uzyskania delikatnej pianki, spłukać.
  • Galaretka rozpuszcza makijaż i filtry oraz nie zostawia filmu po użyciu. Czujesz tylko lekkie nawilżenia, jak po żelu oczyszczającym. Sprawdziłam, potwierdzam. Jedynym jej minusem jest dość lejąca konsystencja trzeba uważać, by nie uciekła z tubki po odkręceniu opakowania).

2/ Balsam

Olejowy balsam do demakijażu, 150 ml/65,99 zł

Tego kosmetyku ja byłam najbardziej ciekawa po premierze. Bo zrobienie balsamu do demakijażu to dość trudna sztuka. Polskim markom najczęściej nie udaje się stworzyć formuły, która byłaby tak lekka, jak najsłynniejsze koreańskie balsamy (Heimish, czy kultowy Cleanit zero od Banila Co).

No i co ja Wam mogę powiedzieć… mamy to! Jest już taki balsam w Polsce <3

Cudownie leciutki, sunący po buzi, zmywający nawet mocny makijaż i wodoodporne filtry. Łatwo emulgujący, pięknie się zmywający, nie zostawiający mgły na oczach ani żadnej niemiłej tłustej powłoczki (jest za to nawilżona, jędrna skóra) po użyciu.

Gdyby balsam Bielendy Professional był człowiekiem, wysłałabym mu bukiet kwiatów i bilecik z wyznaniem miłości. Zasługuje!

W składzie ma olej ryżowy, fermenty i witaminę E. I jest niesamowicie wydajny. Porcja 150 g wystarczy naprawdę na długo (przewiduję po zużyciu, że u mnie na kwartał).

A jak go używać?

  • do demakijażu lub pierwszego mycia w podwójnym oczyszczaniu – porcję balsamu rozcieramy w dłoniach i nakładamy na suchą twarz, następnie masujemy (także okolice oczu) około minuty, po czym zwilżamy dłonie, masujemy jeszcze kilka sekund (by zemulgował, czyli stworzył z wodą emulsję) i zmywamy wszystko wodą.

3/ Pasta

Kremowa pasta do mycia twarzy z glinką białą, 150 ml/49,99 zł

Ten kosmetyk ucieszy wszystkich, którzy lubią uczucie naprawdę czystej i matowej buzi po umyciu (ale tak zdrowo matowej, nie squeaky clean). Świetnie się wpisuję w rutynę przy cerze mieszanej lub tłustej, ale dzięki kompleksowi fermentowanych olejów oraz użyciu Gliko-lipidów (to ta sama substancja myjąca, która jest w galaretce), pasta nie wysusza skóry.

Skład kosmetyku jest naprawdę bogaty, a konsystencja bardzo przyjemna (jak nieco bardziej lejąca się maseczka oczyszczająca). Bardzo wydajny produkt, bo wystarczy jej naprawdę niewiele, by umyć całą twarz.

Jak używać pasty oczyszczającej?

Dokładnie tak, jak żelu do mycia twarzy, czyli:

  • do porannego mycia
  • lub wieczorem jako drugi etap oczyszczania, po galaretce lub balsamie do demakijażu. Pastę nakłada się na zwilżoną skórę, masuje i zmywa wodą.

Nie zauważyłam osadzania się glinki na włosach czy problemów ze spłukiwaniem (co się zdarza, gdy próbuję zmyć niektóre maseczki glinkowe). To super, zwłaszcza dla tych osób, które się rano spieszą albo nie myją włosów codziennie.


4/ Pianka

Kremowa pianka do mycia twarzy z aktywnym kompleksem kojącym, 150 ml/46,99 zł

Kosmetyk nie budzi takiej ciekawości, jak pozostałe – bo konsystencję pianki do mycia wszyscy dobrze znamy. Może się więc wydawać, że to mniej szałowy produkt, niż reszta. Ale siłą kremowej pianki jest skład. I formuła odpowiednia w zasadzie do każdego rodzaju cery, nawet tej delikatnej (czy trądzikowej).

Po raz kolejny składnikiem myjącym są tu delikatne Gliko-lipidy oraz delikatne składniki oczyszczające, dzięki którym kosmetyk się pieni. I to jest ważne info dla wszystkich, dla których bez piany nie ma uczucia czystości ;D

Pianka działa łagodząco i nawilżająco, dzięki fermentowanej wodzie ryżowej (to jeden z najpopularniejszych i najbardziej wszechstronnych składników azjatyckiej pielęgnacji: nawilża, łagodzi, wygładza, ujednolica koloryt). Znajdziemy w niej także D-panthenol, betainę oraz hydrofilową oliwę z oliwek.

Jak stosować piankę?

Podobnie jak pastę – do porannego mycia oraz wieczorem po demakijażu. Można jej używać na zwilżoną lub suchą skórę.


5/ Peeling

Figowy peeling enzymatyczny, 70 ml/54,99 zł

Aby dopełnić rutynę oczyszczającą przyda się peeling. Ten enzymatyczny jest uważany za najbezpieczniejszy, najbardziej łagodny (nawet dla cery naczynkowej i trądzikowej), a nadal efektywny sposób na usunięcie martwego naskórka.

Skład tego peelingu jest niesamowity! Enzym z figi złuszcza, niacynamid ujednolici koloryt, a kompleks fermentowanych olejów zadziała nawilżająco.

Już po pierwszym użyciu zauważyłam, że cera jest pięknie zbalansowana, matowa, gładka, ale też rozświetlona. Po drugim wiedziałam… że to już będzie mój ulubiony polski peeling enzymatyczny!

Ma konsystencję kremo-żelu, łatwo sie nakłada i nie spływa, zmywa się szybciutko.

Jak go używać?

1-2 razy w tygodniu jak maseczkę:

  • nałożyć na suchą buzię równą warstwą i pozostawić na ok. 15 minut. Następnie spłukać.

Jak łączyć kosmetyki Clean Comfort?


Ta linia jest tak uniwersalna, że w zasadzie mogłabym Wam napisać: weźcie dowolny produkt do demakijażu + pastę lub piankę i gotowe. Ale żeby lepiej dopasować produkty do swoich potrzeb napiszę, że:

  • opcja dla minimalistów/leniwych – jeden kosmetyk do wszystkiego – jest tu możliwa. Kup galaretkę i używaj jej 2x wieczorem i raz rano,
  • jeśli lubisz porządne oczyszczanie cery, nosisz makijaż lub zależy Ci na pewności, że buzia jest co wieczór idealnie czysta wybierz zestaw balsam + pasta,
  • a jeśli borykasz się z sebum, zestaw galaretka + pasta na wieczór i pasta rano daje najlepszy mat,
  • dla wrażliwców, osób z cerą naczynkową, dojrzałą lub trądzikową największa szansa na sukces to połączenie balsamu i pianki wieczorem oraz pianka rano,
  • cera mieszana i normalna ma w zasadzie wszystkie drogi otwarte – może kupic wszystko i miksować wedle upodobań,
  • a suchej spodoba się połączenie balsamu i pianki wieczorem, a galaretki rano.

Każda buzia może dorzucić do koszyka peeling – jest tak łagodny i fajny, że powinien sprawdzić się Wam wszystkim!


Udanego mycia buziek!

Partnerem wpisu jest Bielenda Professional.

 

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x