Indianie w żółtej odsłonie

Pamiętacie film Olivera Stone’a „The Doors”, w którym w rolę charyzmatycznego Morrisona wcielił się Val Kilmer? Ja pamiętam bardzo dobrze jedną ze scen, kiedy gdzieś na pustyni grupa hipisów daje ponieść się ekstatycznej zabawie w oparach pejotlu. Roślina ta była często używana przez Indian podczas obrzędów, a Jim nie ukrywał fascynacji kulturą rdzennych mieszkańców Stanów. I ja, przy pomocy kuzynki Darii oraz Krystiana z froz studio, wybrałam się na małą, pustynną wycieczkę w stylu „czerwonych twarzy”. W żółci, skórze, frędzlach (i raz w martensach, to znów w block heelsach, bo na piasku stabilnie nie jest!) znalazłam skrawek pustyni. Z indiańskim zacięciem.

Lena ma na sobie:
Bluzka – Cubus
Kamizelka – F&F
Spódnica- H&M
Martensy – Martensy.pl
Block Heels – no name, @
Naszyjnik – House
Tekst: Lena

Podobne wpisy

Strona, którą właśnie przeglądasz wykorzystuje pliki cookies. Ich wykorzystanie możesz modyfikować w ustawieniach swojej przeglądarki. Zostawiając komenatarz czy pisząc do nas e-mail, pamiętaj, że Twoje dane są zabezpieczone.
Akceptuj Cookie.
x